Lato czyli liliowce, róże i reszta
-
Babciabenia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1647
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Znowu deszczu deszczu brak ! 2 dni tylko popadało i nic susza!!!!!
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Dziękuję, Grażynko, jak by co to się zgłoszę.
U mnie nie spadła ani kropelka, tylko stawy mi z bólu wykręca.
Oj czuję już zbliżającą się jesień i zimę. 
U mnie nie spadła ani kropelka, tylko stawy mi z bólu wykręca.
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko Twoje róże są cudowne, co jedna to ładniejsza.
- EwkaEs
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9774
- Od: 9 lip 2008, o 20:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Kogro-nie wiem gdzie ten deszcz,chmury były,ochłodziło się i ani kropelki!A pająki snują.
-
Babciabenia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1647
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
U mnie to samo! coraz suszej a jeszcze rolnicy wypalają słomy w około,nie ma czym oddychać
- sweety
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14110
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
A u mnie dziś było 16 stopni i pełne zachmurzenia, a sąsiad ciął tuje i zaraz palił. Było okroooopnie 
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 24802
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko róże przepięknie, obficie Ci kwitną.... Zoic niesamowita.... te połączenie kolorów.....no piękne po prostu....
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Bożenko - mam nadzieje, że da to efekty.
Jeśli nie to może też być to sprawka gryzoni.
Aniu - u mnie też niestety nie.
Dzisiaj dałam sobie spokój z pracami w ogrodzie, bo kilofa by trzeba żeby coś wykopać.
A potem przecież trzeba podlewać, podlewać, podlewać.......tylko skąd brać tyle wody ?
Mój licznik już wystarczająco nakręcił, więc muszę trochę spasować.
Jadziu - u mnie wieje do teraz z niezmiennym skutkiem, czyli zero deszczu.
Zoic mnie zadziwia wigornością i obfitością kwitnienia.
To jedna z najwdzięczniejszych róż w ogrodzie.
No i ten zapach starych róż.....
Jacku - możesz ten pęd zostawić lub wyciąć.
Jeśli to młoda sadzonka to lepiej nie obciążać rośliny.
Są liliowce, które powtarzają kwitnienie i jest ich całkiem sporo.
Jednak ma to sens w ciepłym klimacie tam, gdzie prawie nie ma zimy.
U nas lepiej pozostać przy jednym kwitnieniu, żeby roślina miała czas przygotować się do spoczynku.
Marysiu -
nadal zero.
Szewczenko to climber i kwitnie tylko na końcach pędów.
Trochę mnie to wkurza, bo to jak dla mnie za mało kwiecia a za dużo liści.
Jak kupowałam to nie wiedziałam bardzo co to za typ, przyciągnęła mnie sama nazwa.
Nauczka na przyszłość - przed kupnem dobrze poczytać w necie co to za jedna.
Kasiu - miło Cię widzieć.
Jeśli chodzi o osteospermum to nigdy mi się nie wysiała, ale u mnie ciężka ziemia i mokra a ona lubi bardziej piaszczystą i średnio wilgotną.
Gdzie mieszczę ?......i tak do Ciebie mi jeszcze daleko.
Jude jest jedną z najlepszych moich róż, kwitnie prawie bez przerwy a najpiękniejsza jest jesienią i najmocniej wtedy pachnie.
Darlow można ciąć i prowadzić wg własnego pomysłu, jak wszystkie róże zresztą.
Mam zamiar "przerzucić" ją przez pergolę i wąsko prowadzić.
Zobaczymy czy się uda.
Co z figi wyrośnie zobaczymy za jakiś czas.
Na razie jest OK.
Bożenko - no to znowu mamy tak samo.
Wypalanie odpadów to zmora, ale ludzie nie umieją zrozumieć, że przekompostowana słoma jest najlepszym nawozem dla innych roślin.
Wolą wąchać smród, bo nie trzeba nic robić.
Brak świadomości a raczej bezmyślność czasem mnie powala.
Stasiu - no kości to ja też czuję ostatnio aż za dobrze.
Sama już nie wiem czy to z pracy czy ze starości.
Bo jesień to już mam na bank w ogrodzie, pajęczyny się snują wszędzie a noce zimne.
Ech.......szkoda lata.
Dorotko - dziękuję.
Ewka - dokładnie tak jak piszesz.
Aniu - wyobrażam sobie ten smród.
Gdyby to było u mnie zaraz ktoś by wezwał straż miejską .
Za to grożą wysokie kary.
Ale dopóki taki ktoś nie zapłaci to nie zrozumie.
Aguś - Zoic faktycznie mnie zadziwia.
Jak na razie zdrowa jak rydz.
To dla odmiany takie tam......

Jeśli nie to może też być to sprawka gryzoni.
Aniu - u mnie też niestety nie.
Dzisiaj dałam sobie spokój z pracami w ogrodzie, bo kilofa by trzeba żeby coś wykopać.
A potem przecież trzeba podlewać, podlewać, podlewać.......tylko skąd brać tyle wody ?
Mój licznik już wystarczająco nakręcił, więc muszę trochę spasować.
Jadziu - u mnie wieje do teraz z niezmiennym skutkiem, czyli zero deszczu.
Zoic mnie zadziwia wigornością i obfitością kwitnienia.
To jedna z najwdzięczniejszych róż w ogrodzie.
No i ten zapach starych róż.....
Jacku - możesz ten pęd zostawić lub wyciąć.
Jeśli to młoda sadzonka to lepiej nie obciążać rośliny.
Są liliowce, które powtarzają kwitnienie i jest ich całkiem sporo.
Jednak ma to sens w ciepłym klimacie tam, gdzie prawie nie ma zimy.
U nas lepiej pozostać przy jednym kwitnieniu, żeby roślina miała czas przygotować się do spoczynku.
Marysiu -
Szewczenko to climber i kwitnie tylko na końcach pędów.
Trochę mnie to wkurza, bo to jak dla mnie za mało kwiecia a za dużo liści.
Jak kupowałam to nie wiedziałam bardzo co to za typ, przyciągnęła mnie sama nazwa.
Nauczka na przyszłość - przed kupnem dobrze poczytać w necie co to za jedna.
Kasiu - miło Cię widzieć.
Jeśli chodzi o osteospermum to nigdy mi się nie wysiała, ale u mnie ciężka ziemia i mokra a ona lubi bardziej piaszczystą i średnio wilgotną.
Gdzie mieszczę ?......i tak do Ciebie mi jeszcze daleko.
Jude jest jedną z najlepszych moich róż, kwitnie prawie bez przerwy a najpiękniejsza jest jesienią i najmocniej wtedy pachnie.
Darlow można ciąć i prowadzić wg własnego pomysłu, jak wszystkie róże zresztą.
Mam zamiar "przerzucić" ją przez pergolę i wąsko prowadzić.
Zobaczymy czy się uda.
Co z figi wyrośnie zobaczymy za jakiś czas.
Na razie jest OK.
Bożenko - no to znowu mamy tak samo.
Wypalanie odpadów to zmora, ale ludzie nie umieją zrozumieć, że przekompostowana słoma jest najlepszym nawozem dla innych roślin.
Wolą wąchać smród, bo nie trzeba nic robić.
Brak świadomości a raczej bezmyślność czasem mnie powala.
Stasiu - no kości to ja też czuję ostatnio aż za dobrze.
Sama już nie wiem czy to z pracy czy ze starości.
Bo jesień to już mam na bank w ogrodzie, pajęczyny się snują wszędzie a noce zimne.
Ech.......szkoda lata.
Dorotko - dziękuję.
Ewka - dokładnie tak jak piszesz.
Aniu - wyobrażam sobie ten smród.
Gdyby to było u mnie zaraz ktoś by wezwał straż miejską .
Za to grożą wysokie kary.
Ale dopóki taki ktoś nie zapłaci to nie zrozumie.
Aguś - Zoic faktycznie mnie zadziwia.
Jak na razie zdrowa jak rydz.
To dla odmiany takie tam......

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8315
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażko
dostałaś wspaniałe sadzonki od Emila
Do mnie też dotarły podobne, ale nmie wpadłam na to, żeby zrobić im fotki przed sadzeniem.
Jednocześnie dostałam paczkę z piwoniami i myślałam tylko o tym, by to wszystko jak najszybciej powsadzać.
Piękna ta Twoja kicia. To pewnie potężny kotek. Maine Coone'y są chyba większe od innych ras ?
Jak się da, to pomiziaj ją ode mnie.

Do mnie też dotarły podobne, ale nmie wpadłam na to, żeby zrobić im fotki przed sadzeniem.
Jednocześnie dostałam paczkę z piwoniami i myślałam tylko o tym, by to wszystko jak najszybciej powsadzać.
Piękna ta Twoja kicia. To pewnie potężny kotek. Maine Coone'y są chyba większe od innych ras ?
Jak się da, to pomiziaj ją ode mnie.
- mar33
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6373
- Od: 13 mar 2012, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko ja też mam taką różę, wygięte długaśne pędy i kwitnie na końcach pędów i tylko raz na wiosnę
ELF cudowny
ELF cudowny
Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
- tara
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13191
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko - głowa mnie i tak boli od dwóch dni, chmury ................ a zrobiłaś mi taki wykaz różyc, że pewnie dumać mi tylko pozostaje, kilka z nich mam ale większości nie znam.
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Zrobiłm zaległy obchód po Twoim ogrodzie. Wszędzie jesiennie a u Ciebie pełno kolorków.
Za to nowe liliowcowe nabytki - WOW! Choróbsko trzyma
Nie pochwaliłaś się nazwami nowych nabytków. Ciekawa jestem co to nabyłaś drogą kupna. Emil miał bardzo atrakcyjną ofertę siewek ekstra. Pół nocy mi zeszło,żeby przejrzeć jego ofertę.
Za to nowe liliowcowe nabytki - WOW! Choróbsko trzyma
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Prawie nie wychodzę do ogrodu, czasu już całkiem mi brak. Róże powtarzają mimo suszy, która trawę znów zaczyna wypalać. Dobrze, że upały minęły. Kocice znoszą skądś myszy i nornice domagając się pochwał za dzielność. Jesień idzie 
-
Babciabenia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1647
- Od: 10 maja 2012, o 19:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: tarnowskie klimaty ,Małopolska.
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko.Jeśli po posadzeniu lilijek nie będziesz im przeszkadzać i grzebać tam bez potrzeby to dadzą ci efekt,a co do gryzoni? to u m,nie też jest bigggg! nornic ale te cebulki rosną prawie na wierzchu i nigdy ale to nigdy jeszcze nie zostały pożarte w przeciwieństwie o do innych cebulek jak hiacynty, tulipany lilie pozostałe.Z doświadczenia wiem ,ze jak przesadzasz cebule tej lilijki to zakwita w drugim sezonie. Całkiem możliwe ze zakwitnąć może w przyszłym .Jeśli zdąży wyprodukować liście które pozostaną jako przykrywka cebul na zimę : POZDRAWIAM CIEPLUTKO I PRZYTULAM
Fotka robiona przed chwilą,czyli okrywają się liśćmi zimowymi, to zdrowy efekt.

- iscar
- 100p

- Posty: 103
- Od: 18 lis 2008, o 01:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry górnośląskie strefa B6
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko gdzie można obejrzeć ofertę Emila?
Pozdrawiam!!! Grzegorz


