Kochane,znowu przerwa w relacji z mojego ogrodu.
Doba stanowczo za krótka no i czasem trzeba pospać troszkę.
Szybciutko nadrabiam ,oto zdjęcia z minionych dni.
Grażynko,wiązówka choruje,ale przycinam ją zaraz po przekwitnieniu.
Inko,niestety nie jest różowy,lecz niebieski.
Ewuniu,zapisałam
Iwonko,nic straconego,zawsze możesz się uśmiechać.

Z przyjemnością obejrzałam Twój uroczy,zadbany ogród w realu.
Alinko ,mnie też było miło,zapraszam !
Adrianko,z nasion nie,ale chętnie się podzielę
