Zeniu, prawda że fajny pomysł? I zawsze coś nowego do ogrodu można zrobić. A takie kule wszędzie będą pasowały.
Marysiu, bardzo dziękuję za te ciepłe słowa.

Domek ogrodnika przyszykowany do malowania. I czeka na roślinki pnące. Ktoś mi obiecał ukorzeniony pęd z glicynii ale oczywiście nie zapisałam kto i teraz już nie pamiętam.

No wiesz, takie młodzieńcze roztargnienie.
To na zdjęciu to są korzenie. Dłubałam je w lesie na drodze. To te, co tak poziomo rosną. Najpierw je troszkę oczyściłam, potem odcięłam a na koniec przymocowałam na hol do samochodu i ciągnęłam do domu. Pięknie się przy tym z piasku otrzepały.
A na nich rośnie trzmielina.
Zamówienie już na balkonie stoi. Co chwilę tam zaglądam i cieszę się jak dziecko. Niektóre drzewka wysokie jak ja. Już się nie mogę doczekać, żeby je w ogród wsadzić. Ale boję się, ze jeszcze mrozy mogą przyjść, więc poczekam do marca. Tyle w doniczkach były to kilka dni więcej nie zrobi im różnicy.
A teraz moglibyście mi podpowiedzieć co mogę posadzić w sporym akwarium wkopanym w ziemię na rabatce? Mam takie pęknięte na dnie. Dla rybek się nie nadaje a jednak dużo dłużej będzie wilgoć trzymało więc warto to wykorzystać. A może ktoś ma coś fajnego na podmokłe stanowisko i mógłby się podzielić? Bo teraz to ja już pewnie dłuuuugo nic nie kupię.
Muszę jeszcze opłacić zamówienie u Wiolki i Igi i ...... zamknięta kasa na ten rok.
