Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
JagiS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5047
Od: 8 kwie 2012, o 14:10
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Posłuszna z Ciebie dziewczynka, Gajowa ;:108.
A czy dobrze rabaty wykombinowałaś - okaże się wiosną... ;:224.
Najwyżej poprzesadzasz to i owo, jak my wszyscy ;:306.

;:196 , gratuluję i popieram - Jagoda
Awatar użytkownika
Zabeczka101059
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4715
Od: 12 lis 2008, o 14:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewuniu ależ z Ciebie pracowita pszczółka ;:180 Twój ogród zmienia się w tempie kosmicznym ;:333
mimo przymrozków u Ciebie nadal króluje piękna jesień ;:138 a teraz pochwały dla M dorodne jabłuszka
wypielęgnował :tan smaczny i dekoracyjny ;:196
Pozdrawiam -Dzidzia
aktualny,
spis wątków,
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

No właśnie, Jaga...tworzę i tworzę te rabaty...krajobraz księżycowy się powiększa ;:oj
Dzidka no tak, na razie szczęśliwie jakoś przymrozki mnie oszczędzają :D A pracowita pszczółka dzisiaj ryła znowu jak kret, aż plecy odmawiają posłuszeństwa...
Pochwały M-owi przekażę, właśnie dzisiaj jabłka zostały zerwane i powędrowały do piwnicy - zrobiłam zdjęcie w ostatniej chwili :)

Ale, ale...znalazłam dzisiaj fachowca, który przesadzi nam 3 wielkie tuje i tego naszego platana ;:215
Ma przyjechać po niedzieli - na razie na oględziny.
Przesadzenie tuj wymyślił M, ale - wyjątkowo :;230 - pomysł zaakceptowałam, bo dodatkowo w ten sposób zrobi się doskonałe miejsce na nową rabatę :lol:
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Awatar użytkownika
ra_barbara
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2179
Od: 15 sty 2010, o 10:51
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Już świętokrzyskie
Kontakt:

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

A co u Gajowej...a u Gajowej nie ma mrozów ;:215 Ewa zazdroszczę Ci tego niemania przymrozków :oops:
To nie lada wyzwanie, przesadzanie wielkich i już nie młodych tui, pewnie się uda bo Wam się wszystko przyjmuje....przecież ;:180
Abyście tylko potrafili położyć kwiaty pomiędzy smutnymi liśćmi życia! aktualny Co w trawie piszczy-2014-2017
Cz.1. cz.2. cz.3.Dziergam...bo lubię
Awatar użytkownika
sweety
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14108
Od: 20 mar 2012, o 09:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

U mnie dziś, po raz pierwszy od tygodnia, nie było mrozu. Łaski zbytek, jak zmroziło nawet rudbekie :evil:
Wczoraj też ryłam w ziemi. To już trzecia rabata, której w tym roku nie miało być ;:306
Awatar użytkownika
Edyta1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1926
Od: 20 paź 2011, o 00:06
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Nie wiem jak Ty radzisz sobie z ogrodem przy tylu rabatach :shock: . A jaką masz powierzchnię całego ogrodu?
Przyznam, że ja też lubię zdzierać darń i wczoraj zrobiłam 2 rabatki. Kończyłam po zmroku i nie zdołałam zrobić zdjęć. Może jutro cyknę fotki. Zostało mi jeszcze dokańczanie nasadzeń. Ciekawe czy córcia pozwoli jutro na jakieś prace :?
Pozdrawiam - Edyta
Zapraszam do mojego ogrodu
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Nie było mnie przez dwa dni; zostałam też oderwana od komputera - no trudno, trzeba było trochę popracować zawodowo :wink: Ostatniego wieczora zdążyłam jeszcze "rzutem na taśmę" skończyć wydzierać ostatnią rabatę; kończyłam już po ciemku :lol:
W tym czasie przymrozki ścięły już wszystko, co się dało, więc czeka mnie wyrywanie cynii, aksamitek i innych jednorocznych, no i w ogóle sprzątanie rabat przed zimą. Roboty jeszcze mam sporo - przesadzanie róż (na szczęście tylko trzy) i hortensji, wysadzenie kilku róż z donic do ziemi, parę innych krzaczków w donicach też jeszcze czeka, sadzenie cebulek - znajdzie się praca :lol:
Na szczęście zapowiada się piękny dzień ;:3

Basiu, mrozy już są... :( A przesadzanie tuj musi wykonać już fachowiec; sami nie damy rady...a czy się uda (bo oj :roll: nie wszystko się nam udaje...) - zobaczymy wiosną.
Aniu - no to ryjemy w ziemi "równolegle" - u mnie plan rabat też przekroczony o trzy :lol:
Edyta - my mamy 40 a, z czego ponad połowę stanowi sad, więc ogród to tak pewnie około 17-18 a. A jak radzę sobie z ogrodem? No...tak różnie :lol: nie jest on bynajmniej jakoś szczególnie wyczesany...

Ostatnie zdjęcia zmrożonych róż.

Obrazek

Obrazek
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
x-ag-a
---
Posty: 13308
Od: 23 kwie 2011, o 19:59
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewuś, wszyscy mamy ogrom pracy w ogrodach przed zimą... uschnięte byliny, masy liści do zgrabienia, cebulowe, zabezpieczenie roślin, nowe nasadzenia - jest co robić!
Zdjęcia zmrożonych róż cudne!
Dobrego tygodnia Ci życzę,
A
Awatar użytkownika
irminka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2990
Od: 7 lut 2010, o 19:08
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorze

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Rycie w ziemi, sadzenie kwiatów i zakładanie nowych rabat (które niedługo będą nas zachwycały) to najprzyjemniejsza część pracy ogrodnika, pozostałe czynności to...schody :lol: Ewo, kiedy patrzę na Twój ogród, przychodzi mi ochota, by także co nieco powiększyć :)
Awatar użytkownika
AnaAn
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1963
Od: 10 gru 2012, o 17:49
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewa, u Ciebie też trzy rabaty których miało nie być ? U mnie to samo ;:170 Na szczęście mam już powtykane patyczki. Czekam tylko na dostawę :)
Pozdrawiam, Ania
Ogród 100 róż cz. IV
Awatar użytkownika
Sosenki4
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6846
Od: 8 lut 2012, o 12:58
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: łódzkie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Ewa, jak widzę szalejesz z kolejnymi rabatami. A ktoś tu pisał u mnie, ze szaleję :wink: .
Piękne rabaty, takie zadbane, wypielęgnowane. U mnie póki co brakuje wciąż obrzeży i magicznego szpadelka do obrzeży. Jednak w perzu nie ma censu tak ładnie wycinać, bo i tak się piasek obsypuje.
Awatar użytkownika
Wanda7
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 16305
Od: 2 wrz 2010, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

U mnie aż takiego pogromu zimowego nie było. Ale rzeczywiście cynie poszły już na kompost i inne jednoroczne też.
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
Helios
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3723
Od: 15 cze 2010, o 18:56
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wyszków

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

;:3
Ewuniu, to i róże Ci nawet zmroziło? U mnie tez niektórym się dostało ale część wyszła obronną ręką i mam nadzieję, że będą jeszcze kwitły. I przesadzanie jakieś skromne. :lol: Oszczędzasz eMa?
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3
April
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7793
Od: 8 lut 2012, o 12:22
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowsze

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Cześć Ewo, nadrabiam zaległości i nie mogę wyjść z podziwu. Gdzie ty ładujesz akumulatory bo na naturalnych siłach to się raczej tak nie da. Musisz mieć jakieś dodatkowe super zasilanie ;:306
17 rabat ;:oj To teraz proszę 17 zdjęć, ponumerowanych bo się zagubić można i nie wiadomo o której konkretnie mowa ;:224
Nie no, szczerze podziwiam ;:215
Awatar użytkownika
gajowa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3220
Od: 11 maja 2011, o 07:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: świętokrzyskie/Ponidzie

Re: Różyczka i inne choroby ogrodowe - część 2

Post »

Jak dobrze, że pogoda sprzyja ogrodnikom :) Wczoraj udało mi się trochę ogarnąć to jesienne szaleństwo...przesadzanie, sadzenie, porządkowanie... ;:oj Poprzedniej jesieni - ba, nawet jeszcze później- wydawało mi się, że wszystko już przesadziłam i ze w tym roku zostaną już tylko kosmetyczne poprawki. Nic bardziej mylnego :roll: Rośliny znowu wędrują , a co ciekawsze - również część tych, które były przesadzane roku temu...no cóż, okazało się, że to nie były dobre dla nich miejsca... ;:oj No cóż - róże zostały przesadzone, trawy - zbyt gęsto posadzone jesienią - częściowo również, dwie hortensje też zmieniły miejsca (zostały jeszcze dwie), duży lilak Meyera powędrował na nowa miejscówkę, trochę drobnicy z doniczek poszło wreszcie do gruntu...Ale bynajmniej nie jest to wszystko, a nawet nie wiem, czy większa część :( A dzisiaj dalej to samo - na szczęście mam jeszcze cały dzień dla siebie i ogrodu, a w dodatku mam pomoc - gościa, który pracuje w ogrodzie tak, jakby nie był gościem :D
To zabawna historia - od 2 dni goszczę młoda kobietę, którą poznałam przez wspólną znajomą; dziewczyna wyruszyła w maju do Santiago de Compostella (rzuciła pracę, wynajęła swoje mieszkanie); podróżuje na razie po Polsce, zatrzymując się u znajomych lub w całkiem przypadkowych miejscach, gdzie może liczyć na nocleg w zamian za pracę i wyżywienie, no i jakoś tak spontanicznie zaprosiłam ją na parę dni do siebie :)

Dziękuję, Agusiu! Oj tak, jest co robić i w moim przypadku nawet nie mam złudzeń, że wszystko zdążę... :( Ale próbować trzeba :)
Irminko, to prawda :) Najgorsze właśnie te "schody"...a teraz głównie tym się właśnie zajmuję... :(
Aniu - dokładnie tak, trzy rabaty ponad plan :lol: Z tym, że ja nie czekam na dostawę roślin, żeby je obsadzić, bo u mnie to rośliny w doniczkach lub na tymczasowych miejscach czekały na rabaty :lol:
Marzenko - już ja wiem, co piszę; w szaleństwie ogrodowym nikt Cię nie przegoni :)
A magiczny szpadelek kup koniecznie - to naprawdę genialne odkrycie! U mnie wprawdzie też perz - nie myśl sobie - ale nawet przy braku obrzeży (bo nie wszystkie moje rabaty je mają...reszta w planie) szpadelek bardzo się przydaje to korygowania linii rabat , kiedy brzegi trochę zarosną.
Wandeczko - no po tych przymrozkach i u mnie znowu nastała piękna jesień i niektóre róże rwą się do kwitnienia...chyba jednak nie zdążą... :(
Helenko ...przesadzanie - okazało się - wcale nie jest skromne :;230 a M wczoraj już narzekał, ze bolą go mięśnie od kopania i kilofa - bo u mnie kopanie w nowym miejscu nieodmiennie wiąże się z koniecznością użycia tegoż narzędzia. Na razie dawkuję mu powoli ilość prac, żeby się nie zbiesił :evil:
Jolu, to dobry pomysł - ponumerowane zdjęcia 17 rabat :D wraz z opisem, co i gdzie rośnie...to może nieźle zapełnić watek w długie - podobno - zimowe dni...Teraz rabaty niestety nie wyglądają zbyt widowiskowo, a już ich otoczenie, czyli tzw. trawnik - wręcz tragicznie :roll: To tak żeby sprostować mylne wrażenie, że wszystko jest tak super...u mnie na razie idzie raczej w ilość, niż w jakość :wink:
pozdrawiam - Ewa
Moje wątki
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”