Marysiu bardzo lubię żurawki, nieocenione są szczególnie jesienią, w bezśnieżną zimę i wczesną wiosną, kiedy jeszcze nie ma kolorków, a one wspaniale zdobią szary ogród. Sadzę je w każde najmniejsze nawet wolne miejsce, taką pokaźną obwódkę mam tylko jedną, ale bardzo jestem z niej zadowolona
Ewuniu oj tak..... ostatnie deszczowe dni nie bardzo pozwalały dojrzewać owocom i rozkwitać kwiatom....ale podobno ma być już pięknie, słonecznie..... mam nadzieję, że to prawda
Aguniu witaj

Dzisiejszy dzień wstał piękny....... słoneczny, pogodny..... jeszcze nie miałam okazji wyjść na dwór, ale mam nadzieję, że i w miarę ciepły.... współczuję Ci bardzo bólu głowy.... ależ się z tym masz kochana

mam nadzieję, ze szybciutko przejdzie i będziesz mogła miło spędzić czas
Ja dziś po dłuuuugiej przerwie spowodowanej deszczami , też planuję popracować w ogródku.... na pierwszy ogień pójdą do wycięcia zasychające badylki lilii a i muszę przesadzić kilka odmian, bo nadmiernie się rozrosły .... tylko gdzie nie mam pojęcia
Dziękuję za miłe słowa o ogródku

..... mam nadzieję ,że jutro będzie równie pięknie i eM będzie mógł skosić trawę, bo jak tak dalej pójdzie, to za chwilę sięgnie kolan

(zresztą widać to na fotkach

)
Ewuniu dziękuję

Bardzo się cieszę, że skusiłaś się na żurawki, jestem pewna, że pokochasz te roślinki, bo są warte tego, by być w ogródku

Są wielką ozdobą, szczególnie doceniam je w takim czasie, kiedy mało, albo i wcale nie ma kwiatów.... późną jesienią , zimą i wczesną wiosną . Przyciągają wzrok swoimi żywymi kolorami i rozświetlają szarość
Kilka zapłakanych wczorajszym deszczem portrecików
