Lato czyli liliowce, róże i reszta
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Może by i do mnie przyszedł polować ,bo widzę ,że pokazały się nornice . Maja kotka chyba już nie umie złapać nornicy ,bo grają z nią w ciuciubabkę
.Gdzie to wszystko poupychasz Grażynko .Znów tyle liliowców
Czy brązowe plamy na dolnych liściach to choroba grzybowa czy może efekt jakiegoś żerowania ,albo za mokro, bo dzisiaj jak obrywałam suche łodyżki to właśnie zauważyłam .Oczywiście mowa o liliowcach
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12938
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Ja muszę kuknąć do swoich tulipanów i innych takich, bo szczerze mówiąc nie wiem, co po tegorocznej wiośnie ? z trzema tygodniami deszczu bez przerwy ? z nich zostało. Z liści została gnijąca masa, którą trzeba było zebrać, więc cebulki mogą być w podobnym stanie... A akurat zbliża się sezon, w którym sklepy ogrodnicze będą oferować cebulki, więc jak mam uzupełniać braki, to teraz albo nigdy...
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- EwkaEs
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9774
- Od: 9 lip 2008, o 20:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Kogro-owoców to masz zatrzęsienie!
Na co Kicia poluje?Ptaszki? Motyle? Myszy?
Na co Kicia poluje?Ptaszki? Motyle? Myszy?
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Fotka kota wyśmienita
Liliowce rzeczywiście duże ale widać, że to głównie tegoroczne przyrosty. A powiesz, jakie to odmiany?
Liliowce rzeczywiście duże ale widać, że to głównie tegoroczne przyrosty. A powiesz, jakie to odmiany?
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8924
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Owady chyba lubią owocowe spady...Pamiętam, że jak miałam wczesną gruszę to na spadłych gruszka zawsze było mnóstwo pszczół czy os oraz właśnie motyli ku memu zdziwieniu. Całe to towarzystwo pasło się na tych gruszka jak krówki na łące
Różyczki cudne
U mnie dopiero szykują się do powtórki.
Różyczki cudne
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Witam niedzielnie.
Zaczęło się mroczyć i zgodnie z prognozą ma dwa dni padać.
Przydałoby się znowu choćby jeden dzień deszczu bo susza daje znać o sobie z głębin.
Jak bedzie zobaczymy.
Krysiu - ja sadzonki dostałam, ale rozliczenia nie mogę się doczekać.
Pewno Emil bardzo zajęty wysyłkami i zbiorem nasion spod folii, bo chyba już dochodzą.
Przypomnij się to na pewno zaraz paczka przyjdzie.
Jadziu - czasem tak bywa a może kotce się nie chce bo jej za gorąco i woli się chłodzić w wilgotnym miejscu.
No upycham kolankiem.....
jak mi się to stwierdzenie podoba
.......ale to już dosłownie końcówka, bo wszystko obsadzone na potęgę.
Plamy na liściach to raczej objaw starzenia i usychania liści, co o tej porze raczej jest normalne u liliowców.
Należy jednak usuwać tylko suche badyle i liście, żeby soki zdążyły z nich zejść do korzeni.
No i zasilić kompostem lub nawozem jesiennym ze zwiększoną dawką potasu i fosforu.
Jeśli chcesz, możesz opryskać wywarem ze skrzypu, co na pewno dobrze im zrobi, ale już nie pokrzywą, ani żadnym nawozem z azotem.
Podobnie jak róże.
Loki - możesz mieć taką samą niespodziankę jak ja, jeśli były dość płytko sadzone a temperatura podobna.
Mogą też być zainfekowane i wiosną nie zakwitnąć co będzie widać już po liściach.
Ale przybyszówki na pewno zostały i za 2 lata zakwitną.
Ja tam wolę postawić na narcyzy, są o wiele pewniejsze i nie chorują tak jak tulipany chociaż też im się to zdarza.
Ewka - jest faktycznie mnóstwo.
Pewno w przyszłym roku będzie dużo mniej.
Wtedy słoiki się przydadzą.
Kocie polują głównie na motyle i wazki.
Ale ptaki też się zdarzają, na szczęście rzadko.
No i myszy, to ich podstawowa zwierzyna łowna a w mieście jej nie brakuje.
Jacku - tegoroczne oczywiście, chociaż dwie chyba miały w środku łodygę.
Ale na tyle mocne, że mogą nawet zakwitnąć w przyszłym roku.
Mocno się mroczy i nie wiem czy uda mi się wykopać dla Ciebie jutro liliowce.
Ale deszcz bardzo potrzebny bo susza okrutna i pewno liliowce byłyby mocno sfatygowane.
Co do odmian to - Startgate Angel Winks, Regal Coronation, Paw Print, Cool Blue Bereze, French Twist, Ginger Twist, hot Stepper i bonus w postaci Serene Thoughts.
Czeskie dopiero przyjdą.
Izuś - miło Cię widzieć.
To prawda, też to zauważyłam.
Najbardziej przyciąga je chyba zapach gnijących owoców.
Róże w coraz większym rozkwicie i bardzo mnie to cieszy.
Figi rosną jak na drożdżach.....

Takie tam......

Z kilkunastu odmian floksów jakie kwitły zostały już tylko te.

Zaczęło się mroczyć i zgodnie z prognozą ma dwa dni padać.
Przydałoby się znowu choćby jeden dzień deszczu bo susza daje znać o sobie z głębin.
Jak bedzie zobaczymy.
Krysiu - ja sadzonki dostałam, ale rozliczenia nie mogę się doczekać.
Pewno Emil bardzo zajęty wysyłkami i zbiorem nasion spod folii, bo chyba już dochodzą.
Przypomnij się to na pewno zaraz paczka przyjdzie.
Jadziu - czasem tak bywa a może kotce się nie chce bo jej za gorąco i woli się chłodzić w wilgotnym miejscu.
No upycham kolankiem.....
Plamy na liściach to raczej objaw starzenia i usychania liści, co o tej porze raczej jest normalne u liliowców.
Należy jednak usuwać tylko suche badyle i liście, żeby soki zdążyły z nich zejść do korzeni.
No i zasilić kompostem lub nawozem jesiennym ze zwiększoną dawką potasu i fosforu.
Jeśli chcesz, możesz opryskać wywarem ze skrzypu, co na pewno dobrze im zrobi, ale już nie pokrzywą, ani żadnym nawozem z azotem.
Podobnie jak róże.
Loki - możesz mieć taką samą niespodziankę jak ja, jeśli były dość płytko sadzone a temperatura podobna.
Mogą też być zainfekowane i wiosną nie zakwitnąć co będzie widać już po liściach.
Ale przybyszówki na pewno zostały i za 2 lata zakwitną.
Ja tam wolę postawić na narcyzy, są o wiele pewniejsze i nie chorują tak jak tulipany chociaż też im się to zdarza.
Ewka - jest faktycznie mnóstwo.
Pewno w przyszłym roku będzie dużo mniej.
Wtedy słoiki się przydadzą.
Kocie polują głównie na motyle i wazki.
Ale ptaki też się zdarzają, na szczęście rzadko.
No i myszy, to ich podstawowa zwierzyna łowna a w mieście jej nie brakuje.
Jacku - tegoroczne oczywiście, chociaż dwie chyba miały w środku łodygę.
Ale na tyle mocne, że mogą nawet zakwitnąć w przyszłym roku.
Mocno się mroczy i nie wiem czy uda mi się wykopać dla Ciebie jutro liliowce.
Ale deszcz bardzo potrzebny bo susza okrutna i pewno liliowce byłyby mocno sfatygowane.
Co do odmian to - Startgate Angel Winks, Regal Coronation, Paw Print, Cool Blue Bereze, French Twist, Ginger Twist, hot Stepper i bonus w postaci Serene Thoughts.
Czeskie dopiero przyjdą.
Izuś - miło Cię widzieć.
To prawda, też to zauważyłam.
Najbardziej przyciąga je chyba zapach gnijących owoców.
Róże w coraz większym rozkwicie i bardzo mnie to cieszy.
Figi rosną jak na drożdżach.....

Takie tam......

Z kilkunastu odmian floksów jakie kwitły zostały już tylko te.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko, to już ostatnie podrygi letnich kwiatów a floxy jeszcze się nie poddają.
Fajną figę zaserwowałaś.
czy ona będzie jadalna
czy tylko ozdobna. 
Fajną figę zaserwowałaś.
-
JagiS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5048
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Złamana gałąź
, tak się objawia, Grażynko, klęska urodzaju...
Ileż jeszcze u Ciebie kwitnie floksów i jakie ładne...
Zachęciłaś mnie do zakupu J.V. von Goethe, Twoja opinia jest dla mnie dobrą rekomendacją.
Ty upychasz rośliny kolankiem, nawet dwoma, a ja... rozdaję
.
Ale na tej zasadzie, o której mówisz: po co mi siedem kęp tego samego gatunku
.
Jagoda
PS. Kocio mocarny
, co za mina...
Ileż jeszcze u Ciebie kwitnie floksów i jakie ładne...
Zachęciłaś mnie do zakupu J.V. von Goethe, Twoja opinia jest dla mnie dobrą rekomendacją.
Ty upychasz rośliny kolankiem, nawet dwoma, a ja... rozdaję
Ale na tej zasadzie, o której mówisz: po co mi siedem kęp tego samego gatunku
PS. Kocio mocarny
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Stasiu - figę dostałam z forum.
Ma to być w pełni jadalna i słodka figa.
Kiedy dojrzeje pierwszy raz w życiu będę jadła świeżą figę.
Fajne, małe drzewko lub krzew, zależnie od prowadzenia.
Lubi ciasno w doniczce, więc wygodna do wnoszenia do domu na zimę.
Jagódko - to tylko resztka moich floksów.
W tym roku susza i palące słońce całkiem je zniszczyły.
Większość musiałam wyciąć aż do ziemi, bo po prostu uschła.
Goethe-go polecam jak najbardziej, zdrowy do dzisiaj i pełny wigoru nieustannie kwitnie.
No i ten cudny zapach.
To co redukuję w ogrodzie to takie podstawowe rośliny dyżurne, które kiedyś rozsadzałam bo nie było innych.
Grały rolę zapchajdziury, a teraz wystarczy jedna kępa i juz jest miejsce na inne.
No ale już i miejsce się kończy, niestety.
Chyba zacznę kaprysić i wybierać tylko te naj..... na miejsce ewentualnych ......nie za bardzo.
Bo innej opcji już nie ma.
U mnie czysta jesień i ........babie lato w pełni.

Nawet tym śpiewakom chyba zaschło w gardłach, bo przestały śpiewać.
A może czują jesień i zajęły się odkładaniem sadełka na zimę?

Niebezpieczna pułapka na osy i szerszenie wabi też motyle.
Na szczęście nie mają do niej wstępu.
Ten to cały dzień kombinował jakby się dostać do środka.

I zakwitły dzisiaj absolutnie ostatnie liliowce.
Susza i wyczerpanie pokarmowe widoczne jest już wyrażnie na kwiatach.
Czas je dokarmić jesienną dawką kompostu dla lepszego startu wiosną przyszłego roku.

Ma to być w pełni jadalna i słodka figa.
Kiedy dojrzeje pierwszy raz w życiu będę jadła świeżą figę.
Fajne, małe drzewko lub krzew, zależnie od prowadzenia.
Lubi ciasno w doniczce, więc wygodna do wnoszenia do domu na zimę.
Jagódko - to tylko resztka moich floksów.
W tym roku susza i palące słońce całkiem je zniszczyły.
Większość musiałam wyciąć aż do ziemi, bo po prostu uschła.
Goethe-go polecam jak najbardziej, zdrowy do dzisiaj i pełny wigoru nieustannie kwitnie.
No i ten cudny zapach.
To co redukuję w ogrodzie to takie podstawowe rośliny dyżurne, które kiedyś rozsadzałam bo nie było innych.
Grały rolę zapchajdziury, a teraz wystarczy jedna kępa i juz jest miejsce na inne.
No ale już i miejsce się kończy, niestety.
Chyba zacznę kaprysić i wybierać tylko te naj..... na miejsce ewentualnych ......nie za bardzo.
Bo innej opcji już nie ma.
U mnie czysta jesień i ........babie lato w pełni.

Nawet tym śpiewakom chyba zaschło w gardłach, bo przestały śpiewać.
A może czują jesień i zajęły się odkładaniem sadełka na zimę?

Niebezpieczna pułapka na osy i szerszenie wabi też motyle.
Na szczęście nie mają do niej wstępu.
Ten to cały dzień kombinował jakby się dostać do środka.

I zakwitły dzisiaj absolutnie ostatnie liliowce.
Susza i wyczerpanie pokarmowe widoczne jest już wyrażnie na kwiatach.
Czas je dokarmić jesienną dawką kompostu dla lepszego startu wiosną przyszłego roku.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
Fraszka_1
- 1000p

- Posty: 3948
- Od: 16 cze 2013, o 15:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Pięknie
wygłaszcz ode mnie Kota 
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11761
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
U mnie też zakwitły ostatnie dwa liliowce, skorzystam z podpowiedzi o potrzebie zasilenia kompostem właśnie M wczoraj przesiał i mam pełną komorę kompostownika...ale trochę ich przesadzić też muszę.
Roboty nie brakuje , dobrze że synowa z wnuczką powycinały wczoraj wszystkie suszki i przekwitłe byliny więc mnie trochę wyręczyły... Babie lato u mnie jeszcze praktycznie nie widoczne !
Roboty nie brakuje , dobrze że synowa z wnuczką powycinały wczoraj wszystkie suszki i przekwitłe byliny więc mnie trochę wyręczyły... Babie lato u mnie jeszcze praktycznie nie widoczne !
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko mam Serene Thoughts, od Emila, już 2 lata. Piękny liliowiec w takich pastelowych barwach, które ja lubię najbardziej.
Pozdrawiam. Krystyna.
- mar33
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6373
- Od: 13 mar 2012, o 16:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko pajęczyny pięknie uchwyciłaś i jak ich jest już dużo wogrodzie to lato zbliża się ku końcowi
Ostatnie liliowce, floksy i już zaczynają astry jesienne
Ostatnie liliowce, floksy i już zaczynają astry jesienne
Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
- Anitaaa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2512
- Od: 8 maja 2008, o 14:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: kujaws-pomor,okolice Brześcia Kuj.
- Kontakt:
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko figi u Cibie dojrzewają 
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta
Babiego lata jeszcze nie zauważyłam u mnie ,nawet mnóstwa pająków w tym roku nie ma .W ubiegłym ,gdzie nie spojrzałam wszędzie były .Boltonia też już zaczyna kwitnienie także u mnie i chryzantemy jakoś wcześnie zaczęły pokazywać kwiaty .Będę musiała podłożyć im kompostu .Dzięki za wskazówki


