Kasiu, mam nadzieję, że tak Wam nie zostało

Zresztą i u Ciebie widziałam piękne kropelki

Wystarczy zatrzymać się na chwilę i popatrzeć uważnie. Czasami w ten sposób można zobaczyć bardzo wiele
Florian, przez skromność nie zaprzeczę

Dla Na razie dla Ciebie takie zwykłe zdjęcie. Ale zadedykuję Ci również ostatnie swoje zdjęcie z serii kropelkowych. Ale to dopiero za chwilę
Bea, kobieta-kobietę zawsze zrozumie

Przyznaję, łatwo nie jest

Ale czy ktoś mi obiecywał, że będzie łatwo? Radzę sobie
Soniu, już część jednorocznych poszła na kompost. Ostatnio już miałam wyrwać resztę, ale żal mi było

Cynie jeszcze takie piękne, jakoś nie mogłam się ich pozbyć. Ale potrzebuję miejsca na resztę zakupów i będę niestety musiała zadziałać
Moniko, zdjęcia robię zwykłą komórką. Ale jak widać, mam w niej niezwykły aparat
Mariolko, ja potrafię dopiero wtedy, kiedy mój aparat aparat zobaczy. To na tym właśnie polega
Gosiu, o swoje hortensje tak naprawdę zadbaliśmy przy ich sadzeniu. Wtedy eM wykopał duże doły, do których poszedł torf wymieszany z kompostem. A w ciągu roku dostają dwa-trzy razy nawóz do hortensji i potężną dawkę wody. No i jeszcze je kocham

Na zabój

To im wystarcza.
Jazzem jestem zachwycona. Piękna róża

Troszkę niestety zginęła w ogromnej ilości lwiejpaszczy, ale już za rok nie powtórzę tego błędu. Kwitła długo i jest zupełnie zdrowa.
I na koniec ostatnie moje kropelkowe zdjęcie. Oczywiście ostatnie na dzisiaj, bo nie mogę Wam obiecać, że więcej nie zrobię

Jak zobaczę jakieś cudo, to mu się nie oprę
Jedna, jedyna kropelka.
