Witajcie!
Znowu miałam dzień bez obecności na FO. Dzisiaj tez mam malutko czasu, ale znalazłam lukę w zajęciach, dzięki czemu mogę przynajmniej odpowiedzieć kochanym Koleżankom.
Dario - ja w ogóle nie wysiewam nasion rudbekii, bo one sieją się same, ale kiedyś zebrałam nasiona dla mamy i ona część wysiała jesienią, część wiosną i wszystkie jej powschodziły.
Drobniutkich nasionek ( jak maczek) nie przysypuje się ziemią, większe już tak. Np. tytoniu nie trzeba przysypywać, a jedynie lekko wcisnąć . Ja po wysianiu tych drobniutkich nasionek dociskam je plastikową płytką.
Dzisiaj przyniosłam z działki sadzonki ciemierników i dziewanny, jutro może uda mi się je zapakować. Dodam do tego nasiona tytoniu i dalii i jak tylko paczuszka zostanie wysłana, dam Ci znać, ale wcześniej poproszę o adres na PW.
Marysiu [Maska] - te pierwiosnki to jakaś bardzo stara odmiana, bo ja sobie przywiozłam je od mamy, a ona miała je jeszcze po babci.
Alicjo - masz słuszność: obecnie jest multum rozmaitych roślin ozdobnych, tylko wybierać. Ale to też nie jest fajnie, bo chciałoby się wszystko, a ani działki, ani ogrody nie są gumowe, niestety. A i portfele też nie zawsze wytrzymują.
Marysiu [amba] - a ja lubię dalie, nawet te najzwyklejsze i zawsze je wysiewam.
Bulwy też staram się przechowywać, ale nie zawsze udaje się przechować wszystkie też w bloku.
W tym roku wymyśliłam nowy sposób. W tunelu foliowym na działce wykopię głęboki dół, bulwy włożę do plastikowego pojemnika i zakopię. Tak przechowujemy buraczki i nigdy jeszcze nie zmarzły. Będę eksperymentowała z daliami. Się okaże, co mi z tego wyjdzie ...
Maryniu - moje jednoroczne jeszcze na rabatach i dają popis w najlepsze. Żal mi je usuwać. Niech sobie jeszcze trochę pożyją.
Część tulipanów już wysadziłam - w doniczkach. Pozostałe wysadzę później. Teraz mam bardzo mało czasu i boleję nad tym, że nie mogę go spędzać na działce, ale chciało mi się przeróbki w łazience, to teraz mam za swoje.
Wszystkim Wam życzę wspaniałej pogody sprzyjającej zmaganiom ogrodowym.
