
Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
- alexia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1673
- Od: 1 lut 2011, o 18:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: HN-D
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Moze nie bedzie tak zle , hortensje powinny byc zadowolone , sa duzo ladniejsze niz ryz... 

https://forumogrodnicze.info/viewtopic. ... 96&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Nie ma obawy, z róż nie zrezygnuję
, być może pomyślę o ich przesadzeniu, jeśli taka sytuacja będzie się powtarzała ale na pewno w moim ogrodzie ich nie zabraknie




- Georginia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6066
- Od: 10 lis 2009, o 16:47
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sochaczew
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Daysy w/g mnie to róże są w porządku tylko jakaś ogrodniczka
posadziła je za płytko bo widać miejsce szczepienia.Mogły trochę mięć za chłodno ,nawet jak zrobiłaś kopczyk.Nie wiem czy możesz podnieść poziom gruntu na nimi .Ja czasami tak robię,u mnie ziemia często opada bo jest lekka i róże mi wyłażą na wierzch,albo są wciągane w głąb ziemi.Reguluję to w ten sposób że albo rozgarniam kopczyk i mam wyższy poziom i przykryte róże, albo zabieram ziemie i mam poziom sprzed kopczykowania.Twoje ładnie puszczają mają nowe pędy i choroby na nich nie widać.Teraz dołóż im ziemi i przykryj tak żeby nie było widać miejsca szczepienia.Byłoby to najlepsze bo nie musiała byś przesadzać.Poczekaj jeszcze trochę niech wypuszczą nowe pędy a za jakiś czas gdy będzie pewne które są suche ,trzeba będzie przyciąć.
No i teraz doczytałam że nawet nie miały kopczyków,więc wszystko się zgadza.Te co były posadzone głębiej ładnie przezimowały a te trochę podmarzły.Kopczyki trzeba robić bo nie wiadomo jaka zima będzie.W bardziej mroźną zimę byś je straciła.

No i teraz doczytałam że nawet nie miały kopczyków,więc wszystko się zgadza.Te co były posadzone głębiej ładnie przezimowały a te trochę podmarzły.Kopczyki trzeba robić bo nie wiadomo jaka zima będzie.W bardziej mroźną zimę byś je straciła.
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Pierwsze róże jakie sadziłam u siebie też mają miejsce szczepienia u góry ,bo tak pisało na kartonikach .Te właśnie dostają kopczyki na zimę .Czytałam ,gdzieś ,ze róże właśnie tak się sadzi .Pisał to chyba pan z Floribundy. Potem nastała moda sadzenia miejsc szczepienia 5 cm pod ziemią .Róże odbiją spokojnie Daysy, tylko kiedy zakwitną ????? .Po mimo ,że zimy jako takiej nie było jednak róże ucierpiały ,bo miały wciąż wahania temperatur .Zauważyłam to również na moich różach i patyczkach ,które nie były okryte butelkami .Fajny przedsmak 

- Tolinka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1715
- Od: 1 mar 2013, o 23:30
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Namiastki
już się nie mogę doczekać na więcej
i na tą twoją rabatę z Królową Szwecji
chyba ją sobie skopiuję od ciebie
Twoje dwie bidulki widać mają wielką wolę życia ,myślę że Alicja ma racje i że będzie dobrze 





-
- 200p
- Posty: 263
- Od: 4 sty 2015, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Polski biegun ciepła
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Zrób tak jak radzi Alexia. Popryskaj Asahi ,jest bardzo dobrym specyfikiem. Takim"na wszystko ".
Pozdrawiam Lucyna
- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Alu, Jadziu macie rację, róże posadziłam płytko, zgodnie z zaleceniem. Wszystkie jednak miejsce szczepień miały przykryte. Na pewno zbyt płytko, bo przy pieleniu, ziemia razem z chwastami była usuwana, z tego powodu, miejsca te zostały odsłonięte. Teraz będę dosypywała kompostu, więc ten brak ziemi zostanie uzupełniony. Nie pomyślałam, żeby zrobić to jesienią i teraz są skutki.
Tolinkocieszę się, że "biała rabatka przypadła Ci do gustu, ja też ją bardzo lubię, nieskromnie powiem, że uważam ją za najbardziej udaną w moim ogrodzie. Róże odbijają, tez miałam takie podejrzenia, że zostały lekko przymrożone. Mimo, że zimy nie było, ale śniegu też, za to wiatr hula tam niemiłosiernie. Być może, on był głównym sprawcą złego stanu moich panieniek.
Lucynko muszę poczytać, co to jest za środek i kiedy się go stosuje, nie chiałabym zbyt dużo stosować chemii. Dla mnie to ostateczność. Mam nadzieję, że jest tak jak pisze Ala i opryski nie będą konieczne. Biegne poczytać o Asahi
Tolinkocieszę się, że "biała rabatka przypadła Ci do gustu, ja też ją bardzo lubię, nieskromnie powiem, że uważam ją za najbardziej udaną w moim ogrodzie. Róże odbijają, tez miałam takie podejrzenia, że zostały lekko przymrożone. Mimo, że zimy nie było, ale śniegu też, za to wiatr hula tam niemiłosiernie. Być może, on był głównym sprawcą złego stanu moich panieniek.
Lucynko muszę poczytać, co to jest za środek i kiedy się go stosuje, nie chiałabym zbyt dużo stosować chemii. Dla mnie to ostateczność. Mam nadzieję, że jest tak jak pisze Ala i opryski nie będą konieczne. Biegne poczytać o Asahi

- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Żeby nie było tak pesymistycznie, to przypomnę zapączkowanego Harrison's Yellow - chyba pierwszy zakwitnie w ogrodzie.
Pączusiów coraz więcej i coraz większe
[/UR [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d07df40f172cf179.html]
Jabłonie też należą do różowatych, ale w jakim rozmiarze a w dodatku już kwitną

Pączusiów coraz więcej i coraz większe




Jabłonie też należą do różowatych, ale w jakim rozmiarze a w dodatku już kwitną


- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Więc mamy pierwsze kwitnące róże u Gosi/Deride
A ja przestraszona Waszymi opowieściami o wszelkich robalach na różach, poszłam przyjrzeć się uważniej swoim. No i okazało się, że u mnie nie jest lepiej. Gołym okiem nie widać, ale faktycznie mszyc co nie miara. Znalazłam również czarną muszkę, nie wiem co to jest dokładnie, ale postanowiłam, że nie będę dłużej czekać i chociaż niechętnie, to jednak zrobiłam oprysk Mospilanem. W ubiegłym roku straciłam prawie wszystkie pąki na pnącej Peace, więc w tym sezonie nie chcę powtórki z rozrywki.



A ja przestraszona Waszymi opowieściami o wszelkich robalach na różach, poszłam przyjrzeć się uważniej swoim. No i okazało się, że u mnie nie jest lepiej. Gołym okiem nie widać, ale faktycznie mszyc co nie miara. Znalazłam również czarną muszkę, nie wiem co to jest dokładnie, ale postanowiłam, że nie będę dłużej czekać i chociaż niechętnie, to jednak zrobiłam oprysk Mospilanem. W ubiegłym roku straciłam prawie wszystkie pąki na pnącej Peace, więc w tym sezonie nie chcę powtórki z rozrywki.
- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Witam wszystkich w deszczowy, ale ciepły poranek
Wczoraj pomalutku zaczęłam obsadzać nową rabatkę różaną. Na razie jeszcze nic nie widać, róże wolniutko ruszają, roślinki towarzyszące jeszcze malutkie, ale myślę, że za dwa tygodnie już będzie można pokazać co wymyśliłam
.
Jeszcze zostały do wsadzenia niecierpki, i te moje wysiane maleństwa, najładniej rosną szałwie trójbarwne, ładne sadzoneczki, pozostałe jeszcze malutkie, ale do jesieni się wybiorą
Na pozostałych rabatach nic specjalnego się nie dzieje, na wszystkich różach można już zaobserwować maleńkie pączuszki. Nadal kwitną tulipany i ciągle pokazują się nowe.
Wczoraj zajrzałam do listy kupionych jesienią tulipanów, okazało się, że wszystkich kupionych było 126 i te wszystkie przeżyły, dzięki koszyczkom. Natomiast z kupionych w 2011 -75, 2012 -225, 2013- 120, pojawiają się gdzie niegdzie pojedyńcze niedobitki, a właściwie niedogryzki, cudem ocalone przed żarłocznymi nornicami.
To tyle statystyki a teraz jeśli pozwolicie przypomnę Wam moje tulipany z poprzednich sezonów, na resztki cegieł proszę nie zwracać uwagi, panowie z budowy rzucali resztki cegieł w różnych zaskakujących miejscach, które później zbieraliśmy, zdarzało się nawet z przyciśniętych roślin

Po tych tulipanach zostały tylko wspomnienia.
Natomiast te kwitną teraz i zapowiada się, że jeszcze będą długo kwitły, bo jest dużo pąków.

To właśnie jedne z tych niedobitków z wcześniejszych sezonów, które pojawiają się w najróżniejszych miejscach



Jeszcze zostały do wsadzenia niecierpki, i te moje wysiane maleństwa, najładniej rosną szałwie trójbarwne, ładne sadzoneczki, pozostałe jeszcze malutkie, ale do jesieni się wybiorą

Na pozostałych rabatach nic specjalnego się nie dzieje, na wszystkich różach można już zaobserwować maleńkie pączuszki. Nadal kwitną tulipany i ciągle pokazują się nowe.
Wczoraj zajrzałam do listy kupionych jesienią tulipanów, okazało się, że wszystkich kupionych było 126 i te wszystkie przeżyły, dzięki koszyczkom. Natomiast z kupionych w 2011 -75, 2012 -225, 2013- 120, pojawiają się gdzie niegdzie pojedyńcze niedobitki, a właściwie niedogryzki, cudem ocalone przed żarłocznymi nornicami.
To tyle statystyki a teraz jeśli pozwolicie przypomnę Wam moje tulipany z poprzednich sezonów, na resztki cegieł proszę nie zwracać uwagi, panowie z budowy rzucali resztki cegieł w różnych zaskakujących miejscach, które później zbieraliśmy, zdarzało się nawet z przyciśniętych roślin







Po tych tulipanach zostały tylko wspomnienia.

Natomiast te kwitną teraz i zapowiada się, że jeszcze będą długo kwitły, bo jest dużo pąków.



To właśnie jedne z tych niedobitków z wcześniejszych sezonów, które pojawiają się w najróżniejszych miejscach





-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Ale ma pączków ta Harrison's Yellow
U mnie Louis Odier też zapączkowana ale pączusie znacznie mniejsze. A mszyce......och masa.....była mam nadzieję
bo wczoraj zrobiłam oprysk. No nie wytrzymałam nerwowo. Nie wiem na co się zdał bo w nocy padało...A teraz leje. Czyli i tak mszyce powinno zmyć z róż.


- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Aprilko, mszycami się bym tak mocno nie przejmowała i próbowałabym innych sposobów, aby z nimi walczyć, ale jak zobaczyłam te czarne muszki, podobne do nimułki różanej,to sie wystraszyłam, dlatego postanowiłam jednak zrobić oprysk.
Harrison's Yellow, jak ja czekam
na pierwsze jego kwiatuszki. Ma tyle pączuszków
na każdej gałązce, że na pewno będzie pięknie wyglądał w pełni kwitnienia.
Harrison's Yellow, jak ja czekam


-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
U mnie te czarne muszki też były. Zmyły się razem z mszycami
Nie lubią wody, od razu umierały, już w trakcie pryskania. Poza tym chodziłam i je przytulałam między palcami. Nie uciekają, więc bez problemu. Jeszcze robiłam obchód lilii bo poskrzypka liliowa próbuje się rozmnażać. Znajdowałam tylko pary....piękna śmierć...pod moim butem... 


- alexia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1673
- Od: 1 lut 2011, o 18:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: HN-D
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
daysy pisze:...Lucynko muszę poczytać, co to jest za środek i kiedy się go stosuje, nie chiałabym zbyt dużo stosować chemii. Dla mnie to ostateczność. Mam nadzieję, że jest tak jak pisze Ala i opryski nie będą konieczne. Biegne poczytać o Asahi

Opowiem Ci moja przygode z Asahi , stosowalam tylo na 1 rozy ; Kilka lat temu kupilam dla forumkowej kolezanki nagokorzenna Acropolis.
Posadzilam do donicy , w ziemi do roz. U mnie tylko padalo... , padalo , padalo. Trafilam na kiepska ziemie , wtedy jeszcze nie mieszalam z wloknem kokosowym. Roza umierala... bardzo chcialam ja ratowac i udalo sie ! Byly opryski z Asahi + homeopatia.
Po kilku miesiacach prawowita wlascicielka dostala dorodny krzak (jak na mloda roze) , kwitnaca ..., nawet wytworzyla sporta.
Mam jednak nadzieje , ze Georginia ma racje !

https://forumogrodnicze.info/viewtopic. ... 96&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- daysy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4554
- Od: 13 lut 2014, o 12:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: woj.łódzkie
Re: Róże i bajkowy świat ogrodów 2015
Apriklo u mnie poskrzypka tez dobrała sie do lilii, ale tylko tych, które rosną w zacisznym miejscu, w bardziej przewiewnych miejscach jeszcze jej nie ma, ale jak pryskałam róże Mospilanem, to porpyszkałam również lilie i liliowce, które wyglądają jak sitko za sprawą ślimaków, których u mnie plaga.
Alexio doczytałam, że Asahi to taki bardziej stymulator wzrostu, więc chyba nie ma obaw stosowania go w ogrodzie. Muszę tylko sprawdzić, czy jest dostepny w sklepach. Zaciekawiło mnie włókno kokosowe, czy to się stosuje do rozluźnienia ziemi, jeśli tak to u mnie by się przydało, bo u mnie ziemia ciężka, gliniasta. Tylko nie wiem, czy u nas coś takiego sie kupi.
Alexio doczytałam, że Asahi to taki bardziej stymulator wzrostu, więc chyba nie ma obaw stosowania go w ogrodzie. Muszę tylko sprawdzić, czy jest dostepny w sklepach. Zaciekawiło mnie włókno kokosowe, czy to się stosuje do rozluźnienia ziemi, jeśli tak to u mnie by się przydało, bo u mnie ziemia ciężka, gliniasta. Tylko nie wiem, czy u nas coś takiego sie kupi.