Dzień dobry.
Praca, bół głowy, podły nastrój - wszystko powoduje, że trochę oklapałam, zwolniłam i nic mi się nie chce.
Gosiu byłam, widziałam, chwalę, zachęcam do dalszych wyrobów. Moje wcale nie są eleganckie

ale cieszę się , że tak je odbierasz.
Basiu mało Cię ostatnio na forum, zabiegana pewnie jesteś. Zajrzę do Ciebie, może pokazałaś swoje ozdoby
Monika potrzeba matką wynalazku

. Żebyś widziała jak naprawiłam samodzielnie drewniany schodek podgryziony przez Werę - drewniana szpachla, bejca, papier ścierny - jak ktos nie wie, że tam była dziura to nie zauważy
Bardzo Ci dziękuję za takie miłe słowa.
Madziu na razie nic....weny brak, a może i starczy, bo ile można nastawiać tych ozdóbek
