Betonowy balkon w środku miasta
- Magdallena
- 1000p
- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Ale zawsze wieje? A na którym piętrze masz balkon? Ale przynajmniej wiatr trochę chłodzi latem, nie?
Zabudowywać szkoda - tarci się dużo miejsca na barierkach. Choć z drugiej strony przedłuża się sezon, zawsze to trochę cieplej.
Zabudowywać szkoda - tarci się dużo miejsca na barierkach. Choć z drugiej strony przedłuża się sezon, zawsze to trochę cieplej.
- arameic
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1077
- Od: 1 kwie 2012, o 21:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Siekierki, podlaskie
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Wieje zazwyczaj. Czasem bardziej, czasem mniej. Ale poza tym nie narzekam na miejscówkę
. Tylko tych wiszących doniczek trochę mi żal.

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2622
- Od: 5 lip 2008, o 06:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Ale super pomysł z tymi workami na rośliny
Ja zobaczyłam gdzieś rury z dziurkami na sadzonki ,ale jak powiedziałam mężowi ,żeby mi takie zrobił ,to stwierdził ,że oszalałam
Muszę mu pokazać Twoje worki ,to może zdecyduje się i mi przewierci te rury
U mnie oprócz tego ,że wieje na balkonie strasznie ,to jeszcze i słońce niemiłosiernie praży ,bo to od południa balkon i co roku mam popalone i połamane kwiaty a jak zrywa się wiatr to większe doniczki przygniatam kamieniami
Już sama nie wiem co tam wieszać -a tak lubię kolorowe balkony 



U mnie oprócz tego ,że wieje na balkonie strasznie ,to jeszcze i słońce niemiłosiernie praży ,bo to od południa balkon i co roku mam popalone i połamane kwiaty a jak zrywa się wiatr to większe doniczki przygniatam kamieniami


pozdrawiam Marzena
Spis moich linków
Spis moich linków
- janek45
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4061
- Od: 5 sie 2012, o 07:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warmia-Mazury
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Magdo brak słów masz bardzo piękny balkon i tyle różnych roślin na nim dziwie się jak ty to wszystko pomieściłaś ,a pomysł z tymi workami rewelacja
żebym miał gdzie ich powiesić sam bym podkradł ten pomysł tobie 



-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 6698
- Od: 14 sty 2009, o 18:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Ciekawy pomysł z tym workiem, będę obserwować jak radzą sobie w nim rośliny.
Może i u mnie znalazł by się kawałek miejsca choćby na jeden?
Może i u mnie znalazł by się kawałek miejsca choćby na jeden?

- Amara
- 1000p
- Posty: 1924
- Od: 13 maja 2013, o 19:07
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: blisko morza :))))) zachodniopomorskie
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Zarastamy powoli
Ja myślałam o takim worku na truskawki ale ............. miejsce zajęła donica z różą pnącą
Jakby moja matula zobaczyła że wieszam coś na suficie to by na prawde zawału dostała
już mi mówi "że mnie pogieło " hehe


Ja myślałam o takim worku na truskawki ale ............. miejsce zajęła donica z różą pnącą

Jakby moja matula zobaczyła że wieszam coś na suficie to by na prawde zawału dostała
już mi mówi "że mnie pogieło " hehe
- luczek95
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2329
- Od: 13 lip 2009, o 22:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląsk
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Clematisa mam tylko jednego na południowym balkonie, pojemnik na razie nie za duży ;)
- Magdallena
- 1000p
- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Ale nienormalna ta pogoda. Wczoraj ciepło, niemal letnia pogoda, dziś musiałam wyjąć zimową kurtkę. U Was też tak?
Basiu, świetną masz tę figę. Ciekawe, czy z nasionka by urosła...
Marzenko, nie masz wątku balkonowego, prawda? Byłam u Ciebie i szczęka mi opadła na widok hibiskusów. Wiem, że parę straciłaś, ale jednak przez te wszystkie lata możesz się pochwalić niezłą kolekcją
Janku, znając Twoją kreatywność, na pewno zaraz znajdzie się miejsce na wiszące worki u Ciebie
Grażynko, póki co nadal uważam, że worki są praktyczne, tylko trzeba pamiętać, że te większe sporo ważą i w związku z tym należy dobrze przemyśleć kwestię ich lokalizacji.
Amara, moi Rodzice z dużą dozą tolerancji podchodzą do mojego szmergla. Na początku było "A po co ci tyle kwiatków?! Jeden nie wystarczy?" Ale im spokojnie wytłumaczyłam, że rośliny to radość mojego życia i teraz uważają to za naturalne. Nawet czasem biorą ode mnie szczepki roślin i się potem chwalą, że im ładnie rośnie
luczek, powojniki lubią mieć cień w tzw. nogach. Dosadź zatem im coś u podstawy, co zapewni cień i będzie dobrze.
Coś się stało thunbergii. Ma zwiotczałe listki, taki flaczek się z niej zrobił. Nie wiem, czy nie zmarzła, w nocy było 6 stopni i w ciągu dnia też najcieplej nie było. Zabrałam ją z balkonu do pokoju z uchylonym oknem. Oj, chyba nie jest mi ona pisana. Co roku mam z nią istną mękę pańską, wcale się nie zdziwię, jak się odmelduje
W sobotę ma być 1 stopień więc zawczasu zabrałam też inne rośliny z balkonu. Będę miała mniej dźwigania jutro.
Basiu, świetną masz tę figę. Ciekawe, czy z nasionka by urosła...
Marzenko, nie masz wątku balkonowego, prawda? Byłam u Ciebie i szczęka mi opadła na widok hibiskusów. Wiem, że parę straciłaś, ale jednak przez te wszystkie lata możesz się pochwalić niezłą kolekcją

Janku, znając Twoją kreatywność, na pewno zaraz znajdzie się miejsce na wiszące worki u Ciebie

Grażynko, póki co nadal uważam, że worki są praktyczne, tylko trzeba pamiętać, że te większe sporo ważą i w związku z tym należy dobrze przemyśleć kwestię ich lokalizacji.
Amara, moi Rodzice z dużą dozą tolerancji podchodzą do mojego szmergla. Na początku było "A po co ci tyle kwiatków?! Jeden nie wystarczy?" Ale im spokojnie wytłumaczyłam, że rośliny to radość mojego życia i teraz uważają to za naturalne. Nawet czasem biorą ode mnie szczepki roślin i się potem chwalą, że im ładnie rośnie

luczek, powojniki lubią mieć cień w tzw. nogach. Dosadź zatem im coś u podstawy, co zapewni cień i będzie dobrze.
Coś się stało thunbergii. Ma zwiotczałe listki, taki flaczek się z niej zrobił. Nie wiem, czy nie zmarzła, w nocy było 6 stopni i w ciągu dnia też najcieplej nie było. Zabrałam ją z balkonu do pokoju z uchylonym oknem. Oj, chyba nie jest mi ona pisana. Co roku mam z nią istną mękę pańską, wcale się nie zdziwię, jak się odmelduje

Re: Betonowy balkon w środku miasta
Będzie zimno, kilka dni pewnie będziesz musiała przetrzymać w domu szkoda ryzykować. Moje zabrałam wczoraj wieczorem ale ja miałam tylko 6 doniczek do wniesienia.
Pozdrawiam Ania.
zielone co nieco http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 36&t=75814" onclick="window.open(this.href);return false;
zielone co nieco http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 36&t=75814" onclick="window.open(this.href);return false;
- Magdallena
- 1000p
- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Zabiorę co się da - pomidor dziś rano też jakiś smętny, ale się podniósł. Dużych donic nie ruszę, okryję je agrowłókininą... Dobrze, że zimniej nie będzie.
- janek45
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4061
- Od: 5 sie 2012, o 07:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warmia-Mazury
Re: Betonowy balkon w środku miasta
No u mnie niby ma być dzisiejszej nocy -1 przy gruncie ,na pierwszym chyba mi nie grozi?
- arameic
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1077
- Od: 1 kwie 2012, o 21:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Siekierki, podlaskie
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Obyś się nie zdziwił, Janku
. Ja liczyłam na to samo zwłaszcza, że mieszkam na czwartym piętrze i co? Dzisiaj rano zastalam oklapnięte pomidory i passiflory. Wyprostowały się dopiero pod wieczór, dlatego pół godziny temu zdjęłam je zapobiegawczo. 


Re: Betonowy balkon w środku miasta
Przy Tobie to ja cykor jestem
Część nawet na dzień nie wystawiam bo boję się że padną, mam na myśli maluchy.

Pozdrawiam Ania.
zielone co nieco http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 36&t=75814" onclick="window.open(this.href);return false;
zielone co nieco http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 36&t=75814" onclick="window.open(this.href);return false;
- arameic
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1077
- Od: 1 kwie 2012, o 21:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Siekierki, podlaskie
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Ja generalnie zimny chów roślin prowadzę, Anuś
. Jak Ci zrobię sadzonkę, to będzie tak zahartowana po białostocku, że wszystkim na balkonach rośliny pomarnieją, a Tobie będzie kwitła w śniegu.




- Magdallena
- 1000p
- Posty: 2068
- Od: 26 lis 2010, o 23:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Betonowy balkon w środku miasta
Oho, to chyba są ci słynni ogrodnicy
7 stopni, przejmujący chłód i deszcz. Dobrze, że zabrałam rośliny z balkonu.
Janku, Basiu i Aniu piszecie o temperaturze. Widzę, że nawet kilka stopni powyżej zera jest za mało dla niektórych roślin. Janek jeszcze ma zabudowę to troszkę tam cieplej. Myślę, że ważne jest tzw. odczucie chłodu. Przecież na jesień, jak jest +7 to rośliny jeszcze kwitną w najlepsze. Dziś jednak mam wrażenie, że to odczucie jest sporo niższe niż +7.
Thunbergia trochę ożyła, ale musiałam jej urwać końcówkę pędu, bo już była martwa. Czy ona się pozbiera?

Te pomidory, które zostały w domu mają się dobrze i już kwitną:

Kilka domowych siewek: szałwia, lobelia, tytoń ozdobny

Resztę wkleję później, bo imageshack był łaskawy odmówić współpracy

Janku, Basiu i Aniu piszecie o temperaturze. Widzę, że nawet kilka stopni powyżej zera jest za mało dla niektórych roślin. Janek jeszcze ma zabudowę to troszkę tam cieplej. Myślę, że ważne jest tzw. odczucie chłodu. Przecież na jesień, jak jest +7 to rośliny jeszcze kwitną w najlepsze. Dziś jednak mam wrażenie, że to odczucie jest sporo niższe niż +7.
Thunbergia trochę ożyła, ale musiałam jej urwać końcówkę pędu, bo już była martwa. Czy ona się pozbiera?

Te pomidory, które zostały w domu mają się dobrze i już kwitną:


Kilka domowych siewek: szałwia, lobelia, tytoń ozdobny



Resztę wkleję później, bo imageshack był łaskawy odmówić współpracy
