Iwonko 
kalamondyna wchodzi u mnie w 3 sezon ale kiedy dostałam ją latem 2011 miała już zdrewniały kikut o wysokości ok.5 cm,
który zresztą widać na tamtym wcześnikejszym foto i to ja podjęłam się ożywic go.
Udało się, bo jeszcze tamtego lata uzyskałam przyrosty u niej,po czym znowu zamarła i po zastosowaniu kolejnej chemii latem 2012 wyglądała tak
Aktualnie to dość szeroki już krzew,powinnam ją przyciąć ale straszliwie mi jej żal.
Tak ładnie rośnie,kwitnie,owocuje - tyle tylko,że potrzebuje sporo miejsca, co u mnie może być za chwilę deficytowym produktem
Nadchodzące lato rozwiązuje problem ale co będzie zimą?
Tego nie wie nikt
Nie powinnam straszyć w tym wątku,ale pokażę Ci przy okazji coś czym byłaś kiedyś zainteresowania.
Solanum rantonetti - ożyło
Teraz muszę zająć się sadzonkowaniem jej, by uchronić się przed stresem jaki mnie dopadł wczesną wiosną
http://i.minus.com/j0pkgmgHqdT2a.JPG
Tesiu witaj słonko

dziękuję
Wczoraj mimo całkowitego braku słońca i padającego nieustannie deszczu,rozkwitł kolejny pąk....
Mam powody do radości,mam
Specjalne pozdrowienia przesyłam dla naszej babuchny

bo to ona jest sprawcą moich radości
