Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Madziagos
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 4352
Od: 10 kwie 2012, o 21:44
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Ja nie lubię buciorów w domu jeszcze z jednego powodu: klei się do nich śluz po rozdeptanych pomrowach.
Następnie ten sam śluz wciera się w dywan.
O wizytach w kurniku nawet nie wspominam.
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Madziu
U Ciebie elegancko, faktycznie szkoda podłogi i dywanu.
Ja zbieram ślimaki do słoika, obrzydlistwo.
Najgorsze, że dopiero w przyszłym roku się rozmnożą ;:oj
My najgorszych butów w ogóle do domu nie przynosimy.

;:3 ;:3 ;:3

Wczoraj zabrałam się za okna, które trzeba co roku malować :roll:
Z jednego wyciągnęłam silikon i ciesząc się z pięknej pogody chciałam dziś skończyć.
Niestety w nocy zaczęło lać i rozpętała się burza ;:oj
Musiałam wycierać okno :roll:
Ot szczęście nie ma co :evil:
Dobrze, że wczoraj porobiłam fotki kosmosom, różyczkom i daliom :D
Zaczynają już kwitnąć astry a sporo tego u nas, w końcu dostałam za nasadzenie roślin miododajnych odznaczenie państwowe ;:306
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
lanceta
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3927
Od: 13 wrz 2010, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Dolny Śląsk-Legnica

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Agnieszko, jak Ty to wszystko ogarniasz. Ogród,dom,przetwory ,do tego atrakcyjna,zadbana kobieta.Proszę opatentować "przepis" i zarobić fortunę ..... ;:306
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Lodziu
Dziękuję :oops: :D
Jest mi bardzo miło, że mnie tak postrzegasz :D
Prawda jest taka, że nie ogarniam wszystkiego do końca, mimo braku niedzieli i odpoczynku.
Na co dzień chodzę w chustce - pszczoły, miód - wiadomo i flanelówce :;230
Zniechęca mnie bardzo pogoda tego lata :(
Znowu wlało strasznie dużo wody, pół taczki ;:oj
Gruszeczki pyrkają w słoiku na kuchence :D
Jutro święto , przyjeżdżają śmieciarze i zapakowałam im podstępnie chore owoce pomidorów. :;230
Myślę już osadzeniu cebul kwitnących na wiosnę.
Najpierw hiacynty i narcyzy.
Chyba wsypię kulki drenażowe pod spód koszyczków.

Obrazek

Małe chryzantemki przy domu.

Obrazek

Kompozycje przy domu. Ta wysoka roślina to gaura od Joli.
Z tyłu jeszcze jedna donica z trawą, dosadzę do niej tytoń ozdobny.

Obrazek

Melanż dalii, mieczyków, firletki i werbeny patagońskiej.

Obrazek

Biała rabata. Pięknie kwitną róże, mieczyki i kosmosy.


Obrazek

Biała róża nn kupiona rok temu na hali, może to ''Edelweiss'' :?:
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

No są zdjęcia z ogrodu, na które czekałam ;:63
Agnieszko przykro mi, że pomidorki chorują! moje bez jednego oprysku są podstawą diety i zapraw! Ciągle stoję nad wyspą ... kroję gotuję i przecieram, ale nie narzekam bo w zimie z łatwością otwiera się słoik i już pyszna zupka albo sosik! :D Musiałam dobrze wytężyć oko gdzie ta gaura, bo moja szaleje i rozsiewa się, a kwitnie do mrozów. Uwielbiam te motyle kwiatuszki, a pierwszy raz zobaczyłam i zapragnęłam ją mieć na rynku w Bruxeli jak odwiedzałyśmy śp. Iwonkę. Zawsze gaura będzie mi ją przypominać :?
Białe róże mają w sobie to coś :D intrygują swoją niewinnością :D
U mnie kwitną fioletowe mieczyki od Ciebie, ale chyba trochę się pokrzyżowały, bo rok temu były zdecydowanie ciemniejsze i ma pączki titonia ;:215
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Marysiu
Walczę nieustannie z programami do wrzucania zdjęć, poprzedni się zbiesił ,w innych nie potrafię większych zdjęć zapodać.
Mieczyki w tym roku słabo, jedynie nowe nabytki ładnie kwitną, a ich nigdy dość.
Cieszy mnie świadomość, że fioletowe mieczyki u Ciebie żyją. :D
Z tego pudła od Z. połowa ponad padła przez 2 mokre lata.
Przetwory to podstawa. Ile razy przeklinam podobnie, jak Ty stojąc w kuchni - w moim przypadku jest to relikt lat pięćdziesiątych :;230
Ale potem tłumaczę sobie, że pełna spiżarnia w dzisiejszych nie pewnych czasach to podstawa.
Ile razy nam skórę uratowała, jak po zaopatrzenie nie mogliśmy jechać ;:180
Zazdroszczę Marysiu pomidorkowych przetworów.
Dziś rano moje przetwory odjechały z ''Elwoziakami'' czyli śmieciarką.
Tak przy okazji to na naszą zapomnianą wieś przyjeżdżają nieliczne usługi, jak - ''mleczko'' czyli cysterna z mlekiem co dzień, śmieciarze rzadko, ''mięsko'' czyli jeżdżąca lada z mięchem - raz na tydzień i ciężarówka z paszą dla zwierząt. Stary, niebieski Autosan chyba, autobus - ze trzy razy dziennie.
To wsio.Po tym się poznaje dzień tygodnia i porę dnia.
Zbyszek ponoć widział raz ''szambodżet'' , ale to można między bajki włożyć, coś mu się przewidziało. :;230
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Agnieszko nie wiem czym robisz zdjęcia czy komórką? no i jakim sprzętem na wsi się posługujesz bo jak tylko smartfonem to pewnie trudno ze zdjęciami ale jak aparat fotograficzny i laptop to pestka.
Przetwory robiłam zawsze ale na taka skalę jak obecnie to od czasu zamieszkania na wsi i posiadania własnego ogrodu. Kiedyś były to przede wszystkim konfitury i dżemy, bo jakość nieporównywalna z kupnymi. Były też kiszone ogórki aż do czasu kiedy przenawożenie kupowanych sięgnęło zenitu i raz po raz ogórki lądowały w zsypie, wiec jak nie kupiłam od rolnika to nie robiłam wcale.
Ja też się przekonałam w czasie remontów domu czy mieszkania po mamie, że zamrażalnik i piwniczka pozwalają przeżyć prawie bezkosztowo ;:306
Mieszkasz na prawdziwej wsi :lol:
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Marysiu
W komórce mam bardzo dobry aparat z soczewką Carla Zeissa.
Bez względu jednak na urządzenie do robienia fotek, zdjęcia wychodzą monstrualne lub małe.
W aparacie ustawiam wielkość fotek i nic to nie daje.
Uparłam się korzystać z darmowych programów do wrzucania zdjęć. ;:173
Używam laptopów.
Tak Marysiu to wieś prawdziwa, bez sklepu i Kościoła.
Odczuwa się to zwłaszcza jadąc od strony Słupska. Jedziesz wiele km. i nie ma nic, pustkowie, las, pola.
Aż tu nagle widać nasze wyłysiałe świerki, artystycznie połataną szklarnię i cudną stodołę ;:oj

Wczoraj wieczorem było, zgadnijcie ile :?: 7 stopni C ;:oj :evil: Co to za lato kurde frak :evil:
W dzień słonko, więc malowałam okna.
Wieczorem najpierw pojechałam rołwerem na działkę, potem zbierałam ogórki.
Na działce dotarłam jedynie do 3 rabat, zarosło, jak diabli.
Z posadzonych kilkudziesięciu mieczyków, jedynie dwa białe mają pąki.
Ciemne, bordowe, fioletowe - nic.
Akurat Pan Sąsiad kopał rów koparką więc szybko zwiałam.
Nie wiem co za rok, żadnych jabłek ani renklod nie ma, chyba szpaki zeżarły.
Porzeczki zdążyłam zebrać. A może sarny jabłka zjadły :?:
Fajne, różne późne odmiany tam są.
Przy zbieraniu ogórków w tej temperaturze zmarzłam jak licho.
Że te warzywa tak plonują przy kilkustopniowych temperaturach w nocy :!:
Przecież u nas i w lipcu nie rzadko tak zimno było.
Słonko świeci, nie można narzekać ;:224
Wczoraj posadziłam zimowit i pierwsze hiacynty.
Zaraz wsiadam w moją landarę i jadę niebezpieczną trasą - znak ''uwaga wypadki :!: '' na całej trasie do sklepów.
Znów spotkam kierowców, którzy jadą środkiem dwukierunkowej , wąskiej drogi i nie przesuną się.
A wszystko po to, żeby kupić kawę i cukier oraz przede wszystkim odwiedzić mój ulubiony sklep ogrodniczo - przemysłowy.
Przecież Szef ostatnio zachęcał i pokazywał nowe cebulki ;:306
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Agnieszko ciekawa jestem co z cebulek Szef wsadził do Twojego koszyka rołwerowego :;230
Zimno a warzywka rosną ale trawska też bujają w górę :;230
Ogórki...ogórki dalej je zbierasz ;:oj
Nie chodziło mi o to żeby aparat w komórce był słaby tylko jak nie wiem jak się ustawia zdjęcia w niej a szczególnie odwraca. Sporo forumek wstawia zdjęcia na leżąco co nie zachęca mnie do ich oglądania, bo muszę odwracać laptopa ;:306 Wczoraj byłam w ogrodzie Marty Koziorożec odwiedziłyśmy też cudowną pracownię ceramiczną gdzie przykleiło mi się parę fajnych rzeczy, poznałam cudownych otwartych ludzi! Marta jak zwykle ugotowała pyszny, oryginalny obiad i wieczorem z moją Agą wróciłyśmy do domu...dzień jakich mało, ale się za to je pamięta!
Zakwitł pierwszy starklowski mieczyk i jest! biały, a miały być łososiowe takie majtkowe ;:306
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Marysiu
Landara = Seat Inca półciężarowy :;230
Nikt z szanujących się ogrodofili by składakiem rodem z PRL nie jechał po ziemię, paliki, koszyki, cebulki :;230 :;230 :;230 12 km.
Do auta mego wszystko się zmieści, najdłuższe bambusy w sklepie też, drzewka pienne itp.
Co prawda miałam problem z wyjechaniem z rowu pod górę, bo zmyło podsypkę pobocza, ale ok.
Chwyciłam tylko czosnek wielki biały i 1 hiacynt bo jedzenie jeszcze musiałam kupić :;230
Ale znów tam za pewne zawitam niebawem.
Zapoznałam za to kolejny sklep pt. ''mydło, szydło i powidło''
Tu na wsi mają fantastyczne artykuły gsp. domowego.
Super wybór misek żaroodpornych itp.
Oglądałam z pół godziny, jak typowy wieśniak w sklepie :;230

Jestem ciekawa tej pracowni ceramicznej. To sąsiedzi forumowiczki mają :?:

;:3 ;:3 ;:3
Pogoda dokonała zupełnie niespodziewanego zwrotu i jest ciepło ;:3
Mogę sobie do woli posmrodzić farbami olejnymi ;:306
Wczoraj podstępnie trułam okaz gada, który wierci olbrzymie dziury we framudze okiennej.
To chyba nie kornik, tylko jakiś mutant.
Co zakleję dziury wywala bezczelnie trociny na zewnątrz :evil:
Dostał trochę stężonego środka na robale i chyba mu się odechce.
Co by tu jeszcze pokrasić :?: Farb mamy dużo, może cały domek walnąć :?:
Dziś mają przyjść przesympatyczni sąsiedzi ze Śląska po mniód.
Czycham na nich z cukiniami ;:306 Mam z 8 w tej chwili.
Muszę podziałać ogrodowo, krew mnie zalewa, jak taki piękny dzionek marnuje się dla pranka i sprzątanka. A czołowy bałaganiarz jest na miejscu.
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Aguś korniki to jedynie w drzewie żerują (czyli żywym) a w drewnie kornik nie siedzi tylko inne zarazy kołatki, tykotki itp! Pracowało się na leśnictwie :uszy A tematów prac magisterskich na ten temat było sporo i stąd znam temat ;:306
Bardzo lubiłam swego czasu GS czego tam nie było i zawsze z czymś wyszłam, ale jak ostatnio weszłam do takiego w Olkuszu i wyszłam z łopatką małą do ogrodu, która po jednym kopnięciu poszła do śmieci stwierdziłam, że to już nie te czasy ;:185 Przemierzyliśmy kawałek Polski ale już nie odwiedzam takich sklepików :?
To ta pracownia http://aniolyzwadowic.pl tyle pięknych rzeczy, gustownych! zamówiłam sobie poidełko dla ptaków, oczywiście ceramiczne :D Zresztą sama pooglądaj ;:168
Ty pierzesz i sprzątasz a ja brudzę ;:306 noszę skrzynkach pomidory i przerabiam, przerabiam, przerabiam :D !
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Marysiu
Kiedyś miałam super książkę o szkodnikach drzew.
No to powiedz co to za gady mogą być :?:
Jedne o których właśnie ''korniki'' się mówiło takie małe dziurki okrągłe wiercą w meblach i framugach.
Drugie , właśnie takie olbrzymie dziury drążą w oknie i to jedynym ''nowym'', w tych XIX wiecznych jakoś nie widać dużych ubytków.
W domu często zdarzają się czarne żuki jak by, może to one :?:
Jak bym się nie odzywała to znaczy, że żuki mnie pokonały i chałupa się zawaliła na łeb :;230
Zbyszek się jakoś mało przejmuje stanem technicznym budynku Przypominam, że wedle słów właścicieli był w 1939 r. do rozbiórki
Marysiu wierzę, że jeszcze porządne , dawne ''GS - y'' są.
Muszę sfotografować moje pomidorki ''Granie '', może mnie pocieszycie i zrozumiecie mój ból.
Właśnie zobaczyłam pomidory u Marty - koziorożca ;:oj
U Was więcej słonka na pewno było tego lata.
No nic idę dalej walczyć z kołatkami ;:3
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Maska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 42373
Od: 19 lut 2012, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Agnieszko :!: no takim znawcą to ja nie jestem żeby rozpoznać szkodnika :;230 , ale wiem że po dziurkach czy żerowiskach fachowcy rozpoznają jego nazwisko :D Jakby co zrób zdjęcie i wyślij do entomologów np. na którymś Wydziale Leśnym a na pewno coś doradzą.
GS-y może i są ale wyroby już inne. Na targu w Krzeszowicach są jeszcze stoiska z wyrobami tzw hand made zarówno kute jak i narzędzia gospodarcze typu łopatki i in. Kupiliśmy sobie taką łopatkę jak do węgla i do niektórych prac jest bardzo przydatna.
Widziałam jak przemknęłaś przez kalwaryjski ogród, ale Marta skupiła się zanadto na pomidorach i pewnych sprawach i mniej odwiedza wątek i mniej zdjęć wstawia.
Żal mi Twoich pomidorów i jakbyś bliżej mieszkała to zrobiłybyśmy machniom jak Tobie pomidorki, a Ty mi ogóraski :D
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8937
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Marysiu
Dziury chwilowo zniwelowane, więc fotek nie mogę zrobić :;230
Ehhhhh wczoraj to się troszkę strułam , ale zdążyłam przed kolejną burzą trochę malnąć. :D
Jeśli chodzi o fajne gadżety ogrodowe to mam ulubioną saperkę, którą Z. kupił w Tomaszowje Lubeljskiem :;230 do celów nie ogrodniczych zresztą :;230
Jest ostra i daje radę w eksploracji dziewiczych ostępów. :)
Nie chcę przynudzać, ale przypomniała mi się jeszcze jedna sperka, historyczna tym razem.
Jest to artefakt poniemiecki i pobabuszkowy.
Pamiętna z mojego dzieciństwa, strasznie zużyta i zdarta.
O to narzędzie prosiła moja Kuzynka, jak zabieraliśmy rzeczy z domu Babci.
Przekazałam zawiniętą elegancko w gazetę, ale moja Kuzynka nie zrozumiała słowa ''saperka'' bo mieszka 30 lat w NRD-efenie ;:306 Mogłam powiedzieć przynajmniej ''klein Schpadell'' ;:306
Pomidorków żal, zwłaszcza, że nie zbiorę już nasion z XIX - wiecznej odmiany malinowej ''Grania'' :(
Później pokażę zdjęcia.
Jak zobaczyłam Marty pomidory to dopiero się zdruzgotałam ;:306
W tym roku 10 odmian posadziliśmy i zjedliśmy na razie 5. Najgorzej z tymi wielkimi.
Ogóraski straszą z każdego kąta ;:306 W spiżarni półki przeznaczone na ogórki prawie zapełnione.

Obrazek
Tak niestety wyglądają wszystkie duże pomidory.

Obrazek
Słoneczniczki i rudbekie zasłaniają domek z ;:167

Obrazek
Widok na warzywnik.

Obrazek
Dziś spożyliśmy atrakcyjną i zdrową czerwoną kapustkę.

Obrazek
Róża ''Papageno'' kwitnie trzeci raz.

Obrazek
Dynie i ogórki, dalej zielnik. Strach musi być.
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Aguss85
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4956
Od: 21 lut 2016, o 18:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

Re: Ogród Agnieszki i Zbyszka cz. 2

Post »

Ogromnie współczuje Aguś tego, co spadło na pomidory ;:131 Ale za to warzywniczek masz elegancki! I jaki porządek, fiu fiu! To ja się po moim kręcę dzień w dzień, coś zgracuję, coś powyrywam, ale i tak widać więcej chwaściorów, niż warzyw ;:224 Zwłaszcza teraz, jak warzyw w nim jest coraz mniej, została raptem fasolka, papryka, marchewka, pietruszka, seler i jedna cukinia plus szpaler pomidorowy, który powoli kończy owocować. Ogórki już sprzątnęłam, bo zaczęły zamierać, chyba je zamrożę takie starte do domowego tzatziki, bo to co zimą w sklepie leży w koszyku podpisane 'ogórek" tak śmierdzi chemia, ze nikt w domu nie jest w stanie tego zjeść.
Fajnie wyszło, jak napisałaś o zjedzeniu czerwonej kapusty, a pod tym zdaniem wyłoniła się fotka wielkiej jak kapusta róży :;230
U mnie wieś jest taka na pół gwizdka, bo to jednak tylko kilkanaście kilometrów do miasta, ale taki sklepik ze wszystkim też mamy :D Np niedawno odkryłam, że są tam dobre, polskie nakrętki do słoików, bez obrazków, ale sztywne i porządne. Słoiki kupuje tanio w markecie, a nakrętki do nich w tym roku już kupiłam w naszym sklepiku. I są takie rzeczy, których w mieście za Chiny nie dostaniesz, a nawet przez 30 lat o czymś takim nie słyszałam. Jak tu zamieszkaliśmy, zaprosiliśmy takich znajomych państwa na kawę (Mamę i Tatę mojej szkolnej koleżanki, którzy mieszkają bardzo blisko, dwa domy dalej). I oni nie byli przygotowani na takie powitalne spotkanie, a bardzo chcieli coś nam sprezentować. Dostałam taki... ocieplacz? serwetę? Takie dziwne coś na jajka, co się wiąże tasiemkami, wkłada w to ugotowane jajka i one sobie siedzą jak w koszyczku i ponoć wolniej stygną :;230 Chyba nigdy nie użyliśmy, ale trzymam w szufladzie i nie mogę się nadziwić temu wynalazkowi. Drugie takie dostaliśmy na bułki, jak się powiąże wstążeczki, to bułki w tym siedzą, tu już argument ogrzewania bułek chyba odpada, ale siedzieć sobie mogą. Chyba wersja bułkowa zabezpiecza pieczywo, by się nie odturlało ze stołu ;:306 Takie cuda! Jak to po chińsku niezrozumiale opisałam, to pójdę zdjęcie zrobić :wink:
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”