Też dziś kupiłam 2 donice! Muszę moje szczawiki wysadzić i donic zabrakło. Coraz bardziej zaczyna mi się to podobać! Trochę dzięki Tobie!
Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9841
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Szafirki masz cudowne!!!
Też dziś kupiłam 2 donice! Muszę moje szczawiki wysadzić i donic zabrakło. Coraz bardziej zaczyna mi się to podobać! Trochę dzięki Tobie!
Też dziś kupiłam 2 donice! Muszę moje szczawiki wysadzić i donic zabrakło. Coraz bardziej zaczyna mi się to podobać! Trochę dzięki Tobie!
Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
- pela11
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2312
- Od: 24 sty 2015, o 00:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wandeczko , u mnie też po zimie niestety straty , szczególnie w różach .Nic nie poradzimy ,taka aura jak mówiła pewna pani.Zauważyłam ,że giną mi cebule krokusów i żonkili ,chyba za sprawą nornic .Będę więc sadziła więcej hiacyntów bo nie mam z nimi problemu .Forsycja schowana za domem kwitnie już cała , ale na ogrodzie jeszcze nie .Wiosna jeszcze w powijakach ,niewiele roślin kwitnie ,widocznie mają jeszcze czas . Trzeba nam czekać . 
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wando i ja kupując w OBI miałam zgodność odmianową, w Auchanie kartonikowe były pomyłkami
Ale w Castoramie z tego co pamiętam kupowałam w kartonikach i było też ok.
Istna loteria, a miejsca w ogrodzie na wagę złota. Ja do tego tak mam, że jak roślina jest zdrowa i rośnie to ciężko wyrzucić
Ale w Castoramie z tego co pamiętam kupowałam w kartonikach i było też ok.
Istna loteria, a miejsca w ogrodzie na wagę złota. Ja do tego tak mam, że jak roślina jest zdrowa i rośnie to ciężko wyrzucić
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12295
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wandziu szafirki cudne,
kocham je za niesamowity kolor. Mnie się wydawało, że wszystkie wykopałam, ale oczywiście kilka kwitnie na starym miejscu. Nie mam sumienia ich ruszać na razie.
U mnie zmarzła Flamingo, która teoretycznie rosła w najbardziej zacisznym miejscu.
Trudno czasem dociec, jakie czynniki wpływają na kondycję róż. 
- Dorota71
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6561
- Od: 2 cze 2011, o 14:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubuskie
- Kontakt:
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wandziu, wszystko cudnie rośnie i kwitnie. O szafirkach nie wspomnę, bo to najukochańsze kwiatki mojego ŚP tatusia.
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5522
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wandziu, piękne łany szafirków
Jesienią kupiłam trochę cebulek, a wyszły mi...cztery
Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego tak mało? Będę musiała spróbować posadzić ponownie, bo bardzo mi się podobają.
- justi177
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wanda,
Wiem, że masz sporo Pastelli. Czy u Ciebie dobrze zniosły tę szaloną zimę? Moje jutro będę przycinać. Wyglądają okropnie, jeszcze nigdy nie były w tak tragicznym stanie. Teraz nawet zastanawiam się, czy kilka ostatecznie nie wypadnie.... Ciekawe, czy to ich cecha - odnośnie odporności na szalone skoki temperatur, czy mojego ogrodu?
Wiem, że masz sporo Pastelli. Czy u Ciebie dobrze zniosły tę szaloną zimę? Moje jutro będę przycinać. Wyglądają okropnie, jeszcze nigdy nie były w tak tragicznym stanie. Teraz nawet zastanawiam się, czy kilka ostatecznie nie wypadnie.... Ciekawe, czy to ich cecha - odnośnie odporności na szalone skoki temperatur, czy mojego ogrodu?
Pozdrawiam
- Saskja
- 200p

- Posty: 457
- Od: 8 lut 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
- Kontakt:
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wpadłam z rewizytą i się pochorowałam z zachwytu!
Przejrzałam zdjęcia i to, co mnie urzekło najbardziej, to uporządkowanie przestrzeni ścieżkami - zarazem daje to wrażenie jakiejś głębi, na przykład ścieżka, która zakręca i znika za wysokimi roślinami... Mam sporą działkę, jeszcze częściowo niezagospodarowaną - dzięki Twoim pomysłom już wiem, czego mi trzeba!
Napisz, jak sobie radzisz w okresie, gdy zasychają liście tulipanów. Ja uwielbiam tulipany, ale nie umiem wytrzymać do lipca, żeby sobie spokojnie zaschły i podkarmiły cebule, zawsze w końcu wycinam, bo strasznie szpecą rabaty.
A może u Ciebie zakrywają je trawy?
Przejrzałam zdjęcia i to, co mnie urzekło najbardziej, to uporządkowanie przestrzeni ścieżkami - zarazem daje to wrażenie jakiejś głębi, na przykład ścieżka, która zakręca i znika za wysokimi roślinami... Mam sporą działkę, jeszcze częściowo niezagospodarowaną - dzięki Twoim pomysłom już wiem, czego mi trzeba!
Napisz, jak sobie radzisz w okresie, gdy zasychają liście tulipanów. Ja uwielbiam tulipany, ale nie umiem wytrzymać do lipca, żeby sobie spokojnie zaschły i podkarmiły cebule, zawsze w końcu wycinam, bo strasznie szpecą rabaty.
A może u Ciebie zakrywają je trawy?
Pozdrawiam, Agnieszka
Mój wątek - Pisarka w Ogrodzie pod Dębami
Mój wątek - Pisarka w Ogrodzie pod Dębami
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25249
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
No to zobaczymy co ja zakupiłam. Też w A.
Najwyżej wywalę, a jesienią będzie okazja do nowych zakupów
Nie ma tego złego
Najwyżej wywalę, a jesienią będzie okazja do nowych zakupów
Nie ma tego złego
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Wanda, zakupy kartonikowych to prawdziwe zagadki sezonu. W tym roku skusiłam się na Casanovę z prawie pewnego źródła (raz już kupowałam i się zgadzały) innym razem coś mnie pchnęło żeby kupić sobie ładną żółcielkę i wzięłam kartonik całkiem innej firmy z żółtą różą Ice Cream. Sprawdziłam nazwę w internetach i okazało się, że to będzie czysto biała (na opakowaniu oczywiście intensywnie żółta
)
Z OBI jeszcze nigdy nie miałam pomyłki, a kupiłam tam już 8 róż
Z OBI jeszcze nigdy nie miałam pomyłki, a kupiłam tam już 8 róż
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16318
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Witajcie, troszkę mnie nie było, ale najpierw przez dwa dni w całej naszej okolicy nie było internetu, gdyż coś tam się stało ze światłowodem, a potem byłam tak skonana po pracach ogrodowych, że już nawet nie miałam siły ręką ruszyć. Najpierw więc odpowiem na Wasze pytania, a potem zdam krótki raporcik z ostatnich dni w ogrodzie.
Tencia, nie masz się co martwić, złocień maruna chętnie się rozsiewa. Tylko trzeba oczywiście zostawić kwiatki do zaschnięcia i wytworzenia nasion.

Madziagos, nowe miejsce w ogrodzie to jednak duża pociecha. Dzisiaj stałam nad jednym ze swoich liliowców, który nie wiadomo dlaczego po kilku latach nagle mi zaniknął. Cóż szkoda, to oczywiste. Ale zaraz ta myśl w głowie: Co ja teraz tu mogę posadzić? I od razu nowe plany, nowe koncepcje... fajnie!
Kaktusowe, witaj, bardzo się cieszę, że dostarczyłam ci lektury na temat różyczek. Ja już właściwie nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich, chociaż kiedyś dawno temu ich nie miałam i jakoś dało się żyć. A później się u mnie pojawiły i już z nich nigdy nie zrezygnuję. Co roku pojawiają się piękne odmiany, można o nich czytać i oglądać ich zdjęcia. Wiadomo, że nigdy nie będziemy mieć wszystkich, ale od czasu do czasu warto sobie jakąś nową sprawić. Wspomniałaś o Summer Song. Jest przepiękna, choć nieco delikatna. Trzeba cierpliwie czekać przynajmniej dwa sezony, aż się wzmocni i zacznie być godna naszej miłości. OLd Port niestety choruje na plamistość, a Pastella jest świetna. Nie martw się o swojego M, bo z czasem i on polubi róże. Tak było z moim i z kilkoma innymi, o czym wspominały dziewczyny z FO.
Paola1a, oj, pewnie już do tej pory otrzymałaś przesyłkę z wymarzonymi różami. Do mnie idzie ostatnia tej wiosny, a potem jesienią się zobaczy.
JLG, a wiesz, że z mojej lawendy jednak coś będzie. Padły tylko sadzonki innej odmiany, pewniej delikatniejszej, natomiast główny szpaler będzie żyć.
Takasobie, w donicach fajnie prowadzi się podręczny ogródek. Masz wszystko na oku i możesz dopilnować. A z czasem zawsze znajduje się jakieś miejsce w gruncie.
pela11, faktycznie mało teraz kwitnie. Ja z hiacyntów zrezygnowałam jakiś czas temu, a szkoda, bo terasz wypełniałyby lukę miedzy krokusami a tulipanami. Na szczęście nie mam problemu nornic, bardzo ci współczuję, że musisz się z nimi borykać.
Sweetdaysy, no właśnie podobno w OBI odmiany róż się sprawdzają, ale i cena jest wyższa. Około 20 złotych. Ja w każdym razie już nigdy nie kupię w Auchan ani jednej najmniejszej róży.
Cyma, Flamingo to wielkokwiatowa, więc nic dziwnego że Ci wymarzła. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie one najgorzej zniosły te skoki temperatur. Moja akurat przetrwała, ale w wielu ogrodach wielkokwiatowe padły. Ja zresztą nigdy za nimi nie przepadałam. Trudne są w uprawie. Tylko Chippendale kupiłam, no i Chopina, a inne trafiły przypadkiem z kartoników.
Dorota71, mój M też bardzo lubi szafirki, bo mają taki konkretny mocny kolor.
Dorotka350, nie wiem, dlaczego Ci te szafirki nie wzeszły. Może to przez tę dziwaczną zimę. U mnie np. nie zakwitły krokusy, które posadziłam jesienią. Wylazły z ziemi i siedzą takie niedorozwinięte do dzisiaj.
Justi, a wiesz że akurat Pastelle przezimowały mi idealnie. I to co do jednej. Mają całe zielone pędy, aż szkoda ciąć. U mnie padła tylko jedna róża: Bremmen Stadtmusicanten, choć i jej do końca nie jestem pewna. Może odbije. Natomiast padło kilka traw i jeden bodziszek. I w ogóle wszystko jest takie przygaszone. Tulipany w dużej części mają same liściory.
Saskja, jak miło, że złożyłaś mi rewizytę. Dziękuję za miłe słowa pod adresem mojej ogrodzinki. Zapraszam do oglądania.
Pytasz o tulipany. Oczywiście, że mnie denerwują sterczące ogłowione badyle. Ostatnio wpadłam na pomysł i sadzę tulipany za bukszpanami. Kwiaty są widoczne, ale potem samych łodyg już nie widać. Czasem też daje się takie badylki położyć na ziemi. Trawy niestety nie zakrywają łodyg, gdyż jeszcze nie zdążą się na tyle rozwinąć. W tym roku sporo tulipanów wykopię, gdyż są to odmiany sprzed dwóch, trzech lat i widzę, że nie będą kwitnąć. Niedługo się za to wezmę, dopóki widać, gdzie rosną. Później, latem nie będzie ich można już zlokalizować.
Margo, pewnie, nie ma co się przejmować. Takie kartonikowe róże można potraktować jako jednoroczne obsadzenie donic. Nic straconego.
Nifredil, w sumie to takie kartonikowe zakupy to też jakaś tram drobna przyjemność. Nie ma co tego traktować poważnie. Już samo czekanie na pierwszy kwiatek warte jest wydania tych paru złotych. A tak a propos, po ile kupowałaś te swoje róże w OBI?
------------------------------------------------
Relacja z tego, co się u mnie ostatnio dzieje.
Kupiłam nowego bodziszka do kolekcji. Niebieska odmiana Rosemoor.

Posadziłam irysy holenderskie Blue Magic. To już trzecie do nich podejście. Dwa poprzednie sadzenia nie wypaliły. Irysy nie zakwitły.

Kupiłam w centrum ogrodniczym róże Ghilsane de Feligonde. Mam już jedną sztukę, ale dla lepszego efektu dosadziłam drugą. Troszkę mnie tylko dziwi, że o tej porze roku ona jest już taka ulistniona, bo ta, którą już mam w ogrodzie, dopiero zaczyna wypuszczać listeczki.

Niepokoiłam się o lawendę, ale widzę, że jednak ma się dobrze. Niedługo będę ją strzyc.

Zakwitły pierwsze tulipanki, po raz trzeci z rzęu na tym samym miejscu. Jest ich więcej niż było, ale jakby mniejsze kwiatki.

Oskubałam ze starych liści żurawki i nawiozłam Azofoską.

Zaczęła kwitnąć dekoracja świąteczna


Tencia, nie masz się co martwić, złocień maruna chętnie się rozsiewa. Tylko trzeba oczywiście zostawić kwiatki do zaschnięcia i wytworzenia nasion.

Madziagos, nowe miejsce w ogrodzie to jednak duża pociecha. Dzisiaj stałam nad jednym ze swoich liliowców, który nie wiadomo dlaczego po kilku latach nagle mi zaniknął. Cóż szkoda, to oczywiste. Ale zaraz ta myśl w głowie: Co ja teraz tu mogę posadzić? I od razu nowe plany, nowe koncepcje... fajnie!
Kaktusowe, witaj, bardzo się cieszę, że dostarczyłam ci lektury na temat różyczek. Ja już właściwie nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich, chociaż kiedyś dawno temu ich nie miałam i jakoś dało się żyć. A później się u mnie pojawiły i już z nich nigdy nie zrezygnuję. Co roku pojawiają się piękne odmiany, można o nich czytać i oglądać ich zdjęcia. Wiadomo, że nigdy nie będziemy mieć wszystkich, ale od czasu do czasu warto sobie jakąś nową sprawić. Wspomniałaś o Summer Song. Jest przepiękna, choć nieco delikatna. Trzeba cierpliwie czekać przynajmniej dwa sezony, aż się wzmocni i zacznie być godna naszej miłości. OLd Port niestety choruje na plamistość, a Pastella jest świetna. Nie martw się o swojego M, bo z czasem i on polubi róże. Tak było z moim i z kilkoma innymi, o czym wspominały dziewczyny z FO.
Paola1a, oj, pewnie już do tej pory otrzymałaś przesyłkę z wymarzonymi różami. Do mnie idzie ostatnia tej wiosny, a potem jesienią się zobaczy.
JLG, a wiesz, że z mojej lawendy jednak coś będzie. Padły tylko sadzonki innej odmiany, pewniej delikatniejszej, natomiast główny szpaler będzie żyć.
Takasobie, w donicach fajnie prowadzi się podręczny ogródek. Masz wszystko na oku i możesz dopilnować. A z czasem zawsze znajduje się jakieś miejsce w gruncie.
pela11, faktycznie mało teraz kwitnie. Ja z hiacyntów zrezygnowałam jakiś czas temu, a szkoda, bo terasz wypełniałyby lukę miedzy krokusami a tulipanami. Na szczęście nie mam problemu nornic, bardzo ci współczuję, że musisz się z nimi borykać.
Sweetdaysy, no właśnie podobno w OBI odmiany róż się sprawdzają, ale i cena jest wyższa. Około 20 złotych. Ja w każdym razie już nigdy nie kupię w Auchan ani jednej najmniejszej róży.
Cyma, Flamingo to wielkokwiatowa, więc nic dziwnego że Ci wymarzła. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie one najgorzej zniosły te skoki temperatur. Moja akurat przetrwała, ale w wielu ogrodach wielkokwiatowe padły. Ja zresztą nigdy za nimi nie przepadałam. Trudne są w uprawie. Tylko Chippendale kupiłam, no i Chopina, a inne trafiły przypadkiem z kartoników.
Dorota71, mój M też bardzo lubi szafirki, bo mają taki konkretny mocny kolor.
Dorotka350, nie wiem, dlaczego Ci te szafirki nie wzeszły. Może to przez tę dziwaczną zimę. U mnie np. nie zakwitły krokusy, które posadziłam jesienią. Wylazły z ziemi i siedzą takie niedorozwinięte do dzisiaj.
Justi, a wiesz że akurat Pastelle przezimowały mi idealnie. I to co do jednej. Mają całe zielone pędy, aż szkoda ciąć. U mnie padła tylko jedna róża: Bremmen Stadtmusicanten, choć i jej do końca nie jestem pewna. Może odbije. Natomiast padło kilka traw i jeden bodziszek. I w ogóle wszystko jest takie przygaszone. Tulipany w dużej części mają same liściory.
Saskja, jak miło, że złożyłaś mi rewizytę. Dziękuję za miłe słowa pod adresem mojej ogrodzinki. Zapraszam do oglądania.
Pytasz o tulipany. Oczywiście, że mnie denerwują sterczące ogłowione badyle. Ostatnio wpadłam na pomysł i sadzę tulipany za bukszpanami. Kwiaty są widoczne, ale potem samych łodyg już nie widać. Czasem też daje się takie badylki położyć na ziemi. Trawy niestety nie zakrywają łodyg, gdyż jeszcze nie zdążą się na tyle rozwinąć. W tym roku sporo tulipanów wykopię, gdyż są to odmiany sprzed dwóch, trzech lat i widzę, że nie będą kwitnąć. Niedługo się za to wezmę, dopóki widać, gdzie rosną. Później, latem nie będzie ich można już zlokalizować.
Margo, pewnie, nie ma co się przejmować. Takie kartonikowe róże można potraktować jako jednoroczne obsadzenie donic. Nic straconego.
Nifredil, w sumie to takie kartonikowe zakupy to też jakaś tram drobna przyjemność. Nie ma co tego traktować poważnie. Już samo czekanie na pierwszy kwiatek warte jest wydania tych paru złotych. A tak a propos, po ile kupowałaś te swoje róże w OBI?
------------------------------------------------
Relacja z tego, co się u mnie ostatnio dzieje.
Kupiłam nowego bodziszka do kolekcji. Niebieska odmiana Rosemoor.

Posadziłam irysy holenderskie Blue Magic. To już trzecie do nich podejście. Dwa poprzednie sadzenia nie wypaliły. Irysy nie zakwitły.

Kupiłam w centrum ogrodniczym róże Ghilsane de Feligonde. Mam już jedną sztukę, ale dla lepszego efektu dosadziłam drugą. Troszkę mnie tylko dziwi, że o tej porze roku ona jest już taka ulistniona, bo ta, którą już mam w ogrodzie, dopiero zaczyna wypuszczać listeczki.

Niepokoiłam się o lawendę, ale widzę, że jednak ma się dobrze. Niedługo będę ją strzyc.

Zakwitły pierwsze tulipanki, po raz trzeci z rzęu na tym samym miejscu. Jest ich więcej niż było, ale jakby mniejsze kwiatki.

Oskubałam ze starych liści żurawki i nawiozłam Azofoską.

Zaczęła kwitnąć dekoracja świąteczna


- Saskja
- 200p

- Posty: 457
- Od: 8 lut 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
- Kontakt:
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Dekoracja świąteczna - rychło w czas 
Co do irysów, w ubiegłym roku wyczytałam gdzieś, że cała tajemnica ich kwitnienia tkwi w bardzo płytkim posadzeniu, takim że kłącza są prawie na wierzchu. Tak też uczyniłam i w tym roku dowiem się, czy to prawda.
Co do irysów, w ubiegłym roku wyczytałam gdzieś, że cała tajemnica ich kwitnienia tkwi w bardzo płytkim posadzeniu, takim że kłącza są prawie na wierzchu. Tak też uczyniłam i w tym roku dowiem się, czy to prawda.
Pozdrawiam, Agnieszka
Mój wątek - Pisarka w Ogrodzie pod Dębami
Mój wątek - Pisarka w Ogrodzie pod Dębami
- Madziagos
- -Moderator Forum-.

- Posty: 4377
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Irysy holenderskie kwitną pod warunkiem posadzenia w glebie bardzo bogatej w próchnicę i składniki mineralne.
Często kwitnienie powtarza się wtedy rok po roku.
Często kwitnienie powtarza się wtedy rok po roku.
- witch
- 1000p

- Posty: 3108
- Od: 9 cze 2013, o 10:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Białystok.
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Masz już sporo kwiecia Wando
Te malutkie tulipanki są przeurocze.
Żurawki takie bujne
Te malutkie tulipanki są przeurocze.
Żurawki takie bujne
- Yollanda
- 500p

- Posty: 952
- Od: 23 maja 2014, o 14:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małe Trójmiasto
Re: Pod dębowym okapem - róże, trawy i hortensje. 16
Dekoracja świąteczna, bardzo ładna, kwitnie we właściwym czasie, to Święta były za wcześnie.
Tulipanki botaniczne też ładnie zakwitły, są wcześniejsze od odmianowych , to ich zaleta.
Także posadziłam irysy holenderskie, ale nie wiem co zrobić by zakwitły.
Tulipanki botaniczne też ładnie zakwitły, są wcześniejsze od odmianowych , to ich zaleta.
Także posadziłam irysy holenderskie, ale nie wiem co zrobić by zakwitły.

