Calathea, Ctenanthe, Stromanthe - pielęgnacja i problemy w uprawie
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 19441
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Calathea, Ctenanthe, Stromanthe - pielęgnacja i problemy w uprawie
Niedobory składników mineralnych wskutek błędnego nawożenia oraz podlewania...
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Calathea, Ctenanthe, Stromanthe - pielęgnacja i problemy w uprawie
Dzień dobry, jakiś czas temu dostałam dwie Calathe. Na jednej z nich pojawił się jakiś biało żółty nalot a drugiej usychają końce liści. Prosiłabym o pomoc przy zdiagnozowaniu ich.



https://i.postimg.cc/7PzygTYk/IMG-20251 ... 857040.jpg



https://i.postimg.cc/7PzygTYk/IMG-20251 ... 857040.jpg
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 19441
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Calathea, Ctenanthe, Stromanthe - pielęgnacja i problemy w uprawie
Przędziorki.
Oprysk akarycydem, Floramite, Magus, Nissorun plus Ortus. Powtarzasz po tygodniu czasu. Najlepiej mieć przynajmniej dwa preparaty, których używasz zamiennie.
Oprysk akarycydem, Floramite, Magus, Nissorun plus Ortus. Powtarzasz po tygodniu czasu. Najlepiej mieć przynajmniej dwa preparaty, których używasz zamiennie.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Calathea, Ctenanthe, Stromanthe - pielęgnacja i problemy w uprawie
Witam.
Stromanthe sanguinea - mam tę roślinę ponad 7 lat. Dostałem niedużą, miała kilka liści. Po 3-4 latach wyrosła na olbrzyma. Wypuszczała coraz dłuższe i większe liście, a od czasu do czasu zamiast liścia długą, sztywną "gałąź" do góry, coś jak kijek bambusowy, na wysokość metra lub nawet sporo więcej. A na końcu wyrastał pióropusz liści. W sumie roślina wypuściła osiem takich sztywnych łodyg z pióropuszami z liści. Dwa razy ją przesadzałem do coraz większej doniczki. Postawiona na podłodze miała wysokość drzwi. Świeżo po przesadzeniu zawsze intensywnie wypuszczała kilka liści naraz.
Roślina nawet kwitła - dwa lata temu i rok temu. Różowe skupiska, coś niby grona. Dwa lata temu miała w pięciu miejscach kwiaty, rok temu w dwóch.
Niestety, równolegle z pięknym wzrostem liście stale usychały. Jedynie najmłodszy liść był cały, a już jego poprzednik miał suchą końcówkę, jeszcze wcześniejszy miał suchy większy kawałek. A starsze liście usychały do połowy, a nawet w całości. Usuwałem je. Ale ze względu na ciągły przyrost i duże rozmiary byłem i tak zadowolony z rośliny.
W 2024 i 2025 r. roślina coraz rzadziej wypuszcza liść i bardzo usycha. Wiosną wycinałem ogromną ilość suchych liści - wyraźnie zmniejszyła rozmiar. Pióropusze wszystkie są całkiem suche. Podtrzymujące je łodygi podeschnięte lub suche. Bardzo dużo suchych liści, które wyrosły bezpośrednio z ziemi. Jesienią roślina usiłowała wypuścić tylko jeden liść, ale nie dała rady - zanim zaczął się rozwijać, usechł w postaci nierozwiniętej "pałeczki".
Podlewam ją często, wiem, że lubi wilgoć. Czasami spryskiwałem liście. W pokoju nie ma suchego powietrza. Teraz jest 17-18 stopni. Od siedmiu lat stoi na tym samym parapecie. Warunki się nie zmieniły. A jednak rosła pięknie, a teraz wyraźnie ginie.
Dołączam zdjęcia.





Stromanthe sanguinea - mam tę roślinę ponad 7 lat. Dostałem niedużą, miała kilka liści. Po 3-4 latach wyrosła na olbrzyma. Wypuszczała coraz dłuższe i większe liście, a od czasu do czasu zamiast liścia długą, sztywną "gałąź" do góry, coś jak kijek bambusowy, na wysokość metra lub nawet sporo więcej. A na końcu wyrastał pióropusz liści. W sumie roślina wypuściła osiem takich sztywnych łodyg z pióropuszami z liści. Dwa razy ją przesadzałem do coraz większej doniczki. Postawiona na podłodze miała wysokość drzwi. Świeżo po przesadzeniu zawsze intensywnie wypuszczała kilka liści naraz.
Roślina nawet kwitła - dwa lata temu i rok temu. Różowe skupiska, coś niby grona. Dwa lata temu miała w pięciu miejscach kwiaty, rok temu w dwóch.
Niestety, równolegle z pięknym wzrostem liście stale usychały. Jedynie najmłodszy liść był cały, a już jego poprzednik miał suchą końcówkę, jeszcze wcześniejszy miał suchy większy kawałek. A starsze liście usychały do połowy, a nawet w całości. Usuwałem je. Ale ze względu na ciągły przyrost i duże rozmiary byłem i tak zadowolony z rośliny.
W 2024 i 2025 r. roślina coraz rzadziej wypuszcza liść i bardzo usycha. Wiosną wycinałem ogromną ilość suchych liści - wyraźnie zmniejszyła rozmiar. Pióropusze wszystkie są całkiem suche. Podtrzymujące je łodygi podeschnięte lub suche. Bardzo dużo suchych liści, które wyrosły bezpośrednio z ziemi. Jesienią roślina usiłowała wypuścić tylko jeden liść, ale nie dała rady - zanim zaczął się rozwijać, usechł w postaci nierozwiniętej "pałeczki".
Podlewam ją często, wiem, że lubi wilgoć. Czasami spryskiwałem liście. W pokoju nie ma suchego powietrza. Teraz jest 17-18 stopni. Od siedmiu lat stoi na tym samym parapecie. Warunki się nie zmieniły. A jednak rosła pięknie, a teraz wyraźnie ginie.
Dołączam zdjęcia.








