
Generalnie zdjęć nie porobiłam bo nie miałam kompletnie kiedy. Ale wkrótce wszystko uwiecznię i pokażę.
Moniczek, witaj, dawno Cię nie było. Niestety bratki już zaczynają przekwitać. Nie są takie ładne i muszę coś na ich miejsce wymyśleć. Wysiałam przed nimi siedmiolatkę dla fioletowych kwiatuszków ale jakoś marnie rośnie. Chcę tam posadzić szałwię w większych ilościach ale nie wiem czy przez brak czasu nie będzie już w tym roku za późno.
Agness, berberysów nie ma tak dużo, tylko 6 sztuk ale jeszcze kolekcję będę powiększać. Najbardziej podoba mi się Pow Wow. To ten z przebarwieniami na liściach. Na jesieni będzie tri-color. Piękny jest też Ottawski Milion Miles lub coś takiego. Jest duży i ładnie wybarwiony. Jeden berberys po zimie niestety marniutko. A brateczki zostaną wsparte jakimś fioletem. Myślałam o szałwii i lawendzie, choć nie wiem czy lawenda da radę na tak kwaśnej ziemi.
Teraz pora odwiedzić Wasze ogrody bo mam kolosalne zaległości
