Witam
Gosiu, przychylam się też do opinii, że róże powinny być okryte jak już się dobrze zahartują. Twój przypadek z brakiem ziemi pokazał, że one nie są takie wrażliwe.
Jadzia, też się przychyla do tej opinii. Jest tylko jeden szkopuł, jak zmarznie ziemia, to nie ma czym okryć róż.
Ja również zawsze czekam możliwie do ostatnich dni przed zrobieniem kopczyków.
Wandziu, sam piszesz, że z Twoimi różami jest różnie. Może warto się zastanowić co jest powodem, że one się tak zachowują.
Asiu, jak przemarzły do kopca, to jest dobrze, bo sama piszesz, że już mają listeczki.
Zabeczko, powiem nieskromnie, że ja się na prawdę bardzo cieszę. Pierwszy sezon, że mi nic nie wypadło.
Również ślinka mi cieknie jak one będą wyglądały w naszych warunkach. Muszę zrobić wykaz i policzyć je.
Dorotko, cieszę się i za nie bardzo Ci dziękuję. Pastellka i Cesar, to żelazne damy.
Kronsprinsesse Mary śliczna, zapach jej jest ujmujący. Koniecznie pomyśl o nich.
Ewa, planuję to samo?. cięcie i karmienie. Pogoda powinna być super.
Na dobranoc
