Ogródek Kogry cz. 10
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko, fajna foto-opowieść z życia Twoich domowych zwierzątek :P
Gdy to piszę, moje dwa psiaki leżą obok mnie, wywalone oba do góry brzuszkami i śpią snem sprawiedliwego. Niedawno wróciliśmy z długiego spaceru i trochę się zmęczyły...
Gdy to piszę, moje dwa psiaki leżą obok mnie, wywalone oba do góry brzuszkami i śpią snem sprawiedliwego. Niedawno wróciliśmy z długiego spaceru i trochę się zmęczyły...
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Witajcie niestety znów pochmurno.
Trzeba było zacząć sezon grzewczy......latem.....masakra.
Nocami tylko 7,8 stopni a ma być 4.
Nie da się nic dobrego powiedzieć o aurze w tym roku.........no nie da.
Floksy mają pleśń, różę gniją w pąkach a reszta zaczyna opadać z liści.
Ziemia tak nasiąknięta wodą, ze kiedy staje się obok chodnika to nogi zapadaja się w błocie po kostki.
Czy roślinki dadzą sobie rady, co będzie w pażdzierniku czy listopadzie, czy dają radę przetrzymać tak mokrą zimę i mrozy
Lucy - tak to prawda.
Właśnie tak pieski okazują zaufanie do swojego pana.
Krysiu - co kot to inny charakter.
Mam jeszcze jedną kotkę, ale ta jest już całkiem inna.
Nie lubi za długo przesiadywać w domu i stale biega po okolicy.
Wygląda jakby miała ADHD - fakt, że dużo młodsza , ale to już całkiem inny kot.
Danusiu - może w przyszłym roku będą, to sobie kupisz.
A może znajdziesz w necie ?
Dalu - to bardzo przyjemne, mieć takich przyjaciół.
Zawsze rozweselą i nigdy nie zawiodą.
Kochają Cię za to, że jesteś a nie za to kim jesteś.
Przemku - cieszę się, ze Ci się podobało.
To taka codzienność, którą też można opisać.
A że buro i ponuro to zapraszam na balkonik na
ploteczki.

Wszystkim życzę miłej niedzieli.
i


Trzeba było zacząć sezon grzewczy......latem.....masakra.

Nocami tylko 7,8 stopni a ma być 4.
Nie da się nic dobrego powiedzieć o aurze w tym roku.........no nie da.

Floksy mają pleśń, różę gniją w pąkach a reszta zaczyna opadać z liści.
Ziemia tak nasiąknięta wodą, ze kiedy staje się obok chodnika to nogi zapadaja się w błocie po kostki.
Czy roślinki dadzą sobie rady, co będzie w pażdzierniku czy listopadzie, czy dają radę przetrzymać tak mokrą zimę i mrozy

Lucy - tak to prawda.
Właśnie tak pieski okazują zaufanie do swojego pana.
Krysiu - co kot to inny charakter.
Mam jeszcze jedną kotkę, ale ta jest już całkiem inna.
Nie lubi za długo przesiadywać w domu i stale biega po okolicy.
Wygląda jakby miała ADHD - fakt, że dużo młodsza , ale to już całkiem inny kot.
Danusiu - może w przyszłym roku będą, to sobie kupisz.
A może znajdziesz w necie ?
Dalu - to bardzo przyjemne, mieć takich przyjaciół.
Zawsze rozweselą i nigdy nie zawiodą.
Kochają Cię za to, że jesteś a nie za to kim jesteś.
Przemku - cieszę się, ze Ci się podobało.
To taka codzienność, którą też można opisać.
A że buro i ponuro to zapraszam na balkonik na









Wszystkim życzę miłej niedzieli.






Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Priam
- Przyjaciel Forum
- Posty: 5220
- Od: 18 kwie 2007, o 15:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Miejmy nadzieję, ze aura się zmieni. U mnie na wsi rowy pełne są wody. Dwa dni temu poziom wody był na równi z poziomem drogi i płotem wokół naszego domu
Liczę na to, ze znowu zaświeci
i ziemia szybko wyschnie.

Liczę na to, ze znowu zaświeci

Re: Ogródek Kogry cz. 10
Koniec lata a pogoda nas nie rozpieszcza i u mnie jest zimno
chociaż u Ciebie Grażynko jeszcze pięknie kwitną słoneczka no i miło tak sobie posiedzieć na balkoniku 


- Matemax
- 1000p
- Posty: 2281
- Od: 14 sty 2010, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko u mnie to samo z pogodą, a na północy kraju lepsza pogoda, czy u nas na południu zawsze takie dziadostwo musi wisieć 

- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko to ja mam troszkę lepiej jest zimno jak słoneczko zachodzi , ale jak wyjdzie to czuje się ciepło , większość dnia słoneczko , czasem tylko na chwilkę słońce chowa się za chmurką .
Ale na tym Twoim balkoniku pięknie kolorowo z przyjemnością piło by się kawkę
Genia
Ale na tym Twoim balkoniku pięknie kolorowo z przyjemnością piło by się kawkę
Genia

Re: Ogródek Kogry cz. 10
Zdjęcia Kogrobuszu podniosły mnie na duchu-te kolory,ilość roślin zupełnie nieadekwatne do pogody.Leje,zimnica i tylko tęcza zabarwiła na chwilę nieboskłon.Piękny widok.
Na wycieraczce i ja odbieram łowieckie trofea-w jedną noc złowił i ukatrupił (niestety) 3 krety.Poza tym co drugi dzień lezy mysz,nornica.Wszyscy co mają zwierzątka z wielką przyjemnością popatrzyła na obrazkową opowieść.
Kogrunia -oby do cieplejszych dni.
Na wycieraczce i ja odbieram łowieckie trofea-w jedną noc złowił i ukatrupił (niestety) 3 krety.Poza tym co drugi dzień lezy mysz,nornica.Wszyscy co mają zwierzątka z wielką przyjemnością popatrzyła na obrazkową opowieść.
Kogrunia -oby do cieplejszych dni.
Ogródek An-ki
An-ka
An-ka
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Grażynko cudowne kolorowe kwitnące widoki Twojego słonkogrodu
Moje pelargonie biedne, zbite przez deszcz, poklejone
Będę musiała pourywać wszystkie kwiaty, całe szczęście, że jest ogrom pąków, to szybciutko znów się zaczerwieni, oby tylko pogoda była
U mnie jest tak zimno, że już od kilku dni mąz podpala wieczorem w centralnym, a na dwór to aż wyjść się nie chce
Obiecują ciepełko, ale jakoś tak coraz dalej te obietnice 





- EwkaEs
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9774
- Od: 9 lip 2008, o 20:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: południe kraju
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Kogro-jeden szkodnik mniej! Brawo dla Misi.Zrelaksowałam się od remontów kamienicznych w Słonkogrodzie.
Kupiłam polskie kiwi,smaczne,muszę poczytać o hodowli.
Kupiłam polskie kiwi,smaczne,muszę poczytać o hodowli.
- abeille
- 1000p
- Posty: 5035
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Kogruś, ale się rozmarzyłam na balkoniku tyle tutaj kwiecia
i tak przyjemnie jak brzydko na dworze. U nas pierwszy brzydki
dzień z cyklu deszczowego tygodnia.
ziemia sucha jak pieprz to deszcz akurat bardzo się przyda bo juz mam dość ganiania z wężem.
Ale żeby ziemia była aż tak nasiąknięta wodą jak opowiadasz u Ciebie że po kostki się zapada, to ja takich przygód jeszcze nie miałam u mnie.
Nawet po ostrych i długich deszczach wszystko szybko jakoś spływa z górki.
Życzę Ci szybkiej poprawy pogody i humoru


dzień z cyklu deszczowego tygodnia.

Ale żeby ziemia była aż tak nasiąknięta wodą jak opowiadasz u Ciebie że po kostki się zapada, to ja takich przygód jeszcze nie miałam u mnie.
Nawet po ostrych i długich deszczach wszystko szybko jakoś spływa z górki.
Życzę Ci szybkiej poprawy pogody i humoru


Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- nitka55
- 500p
- Posty: 834
- Od: 26 sty 2010, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: szczecinek zachodniopomorskie
Re: Ogródek Kogry cz. 10
KogruśTwoja Pancia to taka sama jak mój kotek Maciuś mysz pod nosem a on nie wie co ma z nią zrobic 

- grazynarosa22
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8499
- Od: 16 mar 2009, o 12:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Witaj Grażynko-fajne opowiadanie
kocie
moja tez łazi za myszami...ale rzadko je je,ale dziś zjadła,chyba jej mój obiad nie smakował
U nas tez pogoda do d***
i nie ma kiedy co zrobić,ale dziś udało mi się troszkę...żeby tak jeszcze kilka dni.....no tydzień,to dałabym radę doprowadzić ogród do "normalności".....jako takiej




U nas tez pogoda do d***



- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Ogródek Kogry cz. 10
Witam wszystkich gości.
Przemku - ziemia tak szybko nie wyschnie, bo poziom wód gruntowych bardzo wysoki.
Też liczę na to, że chociaż przez kilka dni będzie jeszcze ciepło i uda mi się dokończyć rozpoczęte prace w ogrodzie.
Beatko - zimno, zimno .......jak na lato to nie do pomyślenia żeby nocą były 4 stopnie.
Nawet na balkoniku zrobiło się surowo i trzeba w sweterku siedzieć.
Mateuszu - wisi to dziadostwo już od wiosny i nie może odejść.
Mam nadzieje, ze te pożary w Rosji nie wpłyną tak na pogodę jak wulkan.
Geniu - dobrze, że są choć takie skrawki terenów na których świeci słoneczko.
I niech Ci świeci jak najdłużej.
Przemku - jak nie ma co wstawiać z ogrodu, to choć zwierzaki robią za temat.
Aneczko - no to fajnie, że twój kot też łowny.
Taka pomoc jest bezcenna.
Oby, oby.......
Agness - obietnice są niespełniane a u mnie w szczególności.
Na palcach by można policzyć ile w tym roku było u mnie dni słonecznych.
Ewuniu - kiwi u nas dobrze owocuje pod warunkiem, że rok jest ciepły i słoneczny.
Miałam je i skasowałam, bo za tą ilość owoców jakie zrobiło, nie warto było miejsca na nie przeznaczać.
Przez 6 lat tylko jeden raz zaowocowało na tyle, ze zebrałam jedną miseczkę owoców.
Wiesiu - niestety tak jest
, błoto do którego nie da się wejść z motyką czy szpadlem.
Humor dzisiaj poprawiłam wycieczką w góry.
Niteczko - Pańcia to ja a kotka to Misia.
Misia zjadła swoją mysz na obiad a potem zjadła obiad, który jej dałam i zasnęła pod kołderką.
Ale nie przepuści żadnej myszy jaka pojawi się w ogrodzie.
Na szczęście nie łapie ptaków.
Grażko - a ja mam rozkopany cały ogród.
Murek oporowy w trakcie pracy i deszcze wypłukują ziemię.
Ale nie da się tego skończyć kiedy każdy dzień pada.
Czekają w kolejce na wysadzenie kolejne liliowce i roślinki z doniczek od forumków.
Mam jeszcze mnóstwo pracy a pogoda że się już nie wyrażę........
;:44
Dzisiaj wybrałam się w góry, bo miałam sygnał, że pogoda względna.
Spragnieni świeżego powietrza i lasu pojechaliśmy na przechadzkę z podtekstem grzybowym.
Niestety grzyby generalnie nie rosną, ale udało nam się kilka znależć.
A to efekt.

Będzie zatem jutro na śniadanko jajecznica, do obiadu sos a i coś się już suszy do pierogów na święta.
Niestety drogę z powrotem znów popsuł nam deszcz, ale dzień w sumie był udany.
Miłego wieczoru wszystkim życzę.

Przemku - ziemia tak szybko nie wyschnie, bo poziom wód gruntowych bardzo wysoki.
Też liczę na to, że chociaż przez kilka dni będzie jeszcze ciepło i uda mi się dokończyć rozpoczęte prace w ogrodzie.
Beatko - zimno, zimno .......jak na lato to nie do pomyślenia żeby nocą były 4 stopnie.

Nawet na balkoniku zrobiło się surowo i trzeba w sweterku siedzieć.
Mateuszu - wisi to dziadostwo już od wiosny i nie może odejść.
Mam nadzieje, ze te pożary w Rosji nie wpłyną tak na pogodę jak wulkan.
Geniu - dobrze, że są choć takie skrawki terenów na których świeci słoneczko.
I niech Ci świeci jak najdłużej.
Przemku - jak nie ma co wstawiać z ogrodu, to choć zwierzaki robią za temat.


Aneczko - no to fajnie, że twój kot też łowny.
Taka pomoc jest bezcenna.

Oby, oby.......
Agness - obietnice są niespełniane a u mnie w szczególności.
Na palcach by można policzyć ile w tym roku było u mnie dni słonecznych.
Ewuniu - kiwi u nas dobrze owocuje pod warunkiem, że rok jest ciepły i słoneczny.
Miałam je i skasowałam, bo za tą ilość owoców jakie zrobiło, nie warto było miejsca na nie przeznaczać.
Przez 6 lat tylko jeden raz zaowocowało na tyle, ze zebrałam jedną miseczkę owoców.
Wiesiu - niestety tak jest

Humor dzisiaj poprawiłam wycieczką w góry.

Niteczko - Pańcia to ja a kotka to Misia.
Misia zjadła swoją mysz na obiad a potem zjadła obiad, który jej dałam i zasnęła pod kołderką.
Ale nie przepuści żadnej myszy jaka pojawi się w ogrodzie.
Na szczęście nie łapie ptaków.
Grażko - a ja mam rozkopany cały ogród.
Murek oporowy w trakcie pracy i deszcze wypłukują ziemię.

Ale nie da się tego skończyć kiedy każdy dzień pada.
Czekają w kolejce na wysadzenie kolejne liliowce i roślinki z doniczek od forumków.
Mam jeszcze mnóstwo pracy a pogoda że się już nie wyrażę........



Dzisiaj wybrałam się w góry, bo miałam sygnał, że pogoda względna.
Spragnieni świeżego powietrza i lasu pojechaliśmy na przechadzkę z podtekstem grzybowym.
Niestety grzyby generalnie nie rosną, ale udało nam się kilka znależć.
A to efekt.




Będzie zatem jutro na śniadanko jajecznica, do obiadu sos a i coś się już suszy do pierogów na święta.

Niestety drogę z powrotem znów popsuł nam deszcz, ale dzień w sumie był udany.
Miłego wieczoru wszystkim życzę.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki