Dziękuję Wam za odwiedzinki i miłe słowa
Tajko, Dg to działalność gospodarcza- myślę o sklepie ze środkami ochrony roslin, art. rolnymi- to teren typowo rolniczy i myślę, że ma to sens.
Przestrzeń jest, tylko zdzierać trawnika mi się nie uśmiecha... I póki co dzieci jeszcze muszą mieć sie gdzie wybiegać, stąd to trawiaste boisko
Jatra, chryzusia dalej kwitnie, choć dzisiejszej nocy wietrznej i deszczowej ta kuleczka troszke została rozwiana przez wiatr... ale dalej ma pąki...
Marto, pomysł na własną DG poniekąd bierze się właśnie z frustracji pracy "po znajomościach"- u nas niestety każdy stołeczek ustawiony na pokolenia. Wszystkie urzędy, banki, szkoły... już zajęte dla swoich.
A dojeżdżać do Krakowa 2 godziny

Jako panienka nie miałam nic przeciwko, jako matka 4 dzieci- nie wchodzi w grę!
Chętnie otworzyłabym centrum ogrodnicze, tylko znów nie wchodzi w grę teren gdzie mieszkam. To typowa wioska, od pokoleń ustawiona na produkcję mleczną, krowy.
Na całej wsi tylko ja mam tak "pokaźny" ogródek, dla tutejszych to raczej strata czasu i pieniędzy

Biznes ogrodniczy musiałabym zamknąć bardzo szybko.
Helenko- jak wyżej.
Póki moje życie kręci się tutaj w tym miejscu sens ma działanie tylko w stronę rolnictwa. A ponieważ ja sama ani mąż nie mamy powołania do tworzenia "mleczarni" musimy wyjść naprzeciw potrzebom tutejszych...
Helu, studia skończyłam 5 lat temu. Teraz dokształcam się indywidualnie. Uczę się środków ochrony roślin- ich zastosowania, co na co, kiedy i z czym
Chciałam dodać zdjęcie, ale jakos mi sie nie da
-- Cz 08 gru 2011 14:54 --
Tak powinien kwitnąć ten rh kupiony w listopadzie tego roku
Kuleczka
A tak powinien kwitnąć rh z wiosennej wyprzedaży.
