Witam wszystkich z wielka radością

Wczoraj kupiłem rozmaryn więc mój ogródek ziołowy-wirydarz znów wzbogacił się o piękne ziółko. Oczywiście pozostanie w doniczce.
Kameni przybywa mi coraz więcej, bo niedaleko zwożą ziemię, gruz i piasek więc codziennie chodzę tam i przynoszę kamienie. Jestem bardzo zadowolony
Miiriam, wielkie dzięki za propozycję i chęć podzielenia się

Jak będę znowu w Twoim wątku, to jeszcze raz pooglądam Twoje rośliny i dam Ci znać.
Cynthio, szczerze powiedziawszy to i ja się przekonuję do żółtego, bo wydawał mi się pospolity i dominujący latem i wiosną ale tak naprawdę to lubię wszystkie kolory w ogrodzie
Czosnek kazachski prezentuje się dobrze, ale że jest bardzo niski chcę go lepiej wyeksponować. Skoro mam kamienie, to może je wykorzystam
Dziękuję
Moniko68 
Cieszę się pogodą ale deszczem też, bo dziś znowu padało. Widzę, jak ładnie rosną fuksje przy większej wilgotności powietrza. Były biedne po zimie a teraz mają pączki a jedna pięknie kwitnie.
Wisienko, ze ścieżką to była taka dłubanina, bo trzeba było kamyki ułożyć, dopasować. No i muszę ją dokończyć.
Tak, im dłużej się czeka na kwitnienie jakiejś rośliny, tym radość większa. Na glicynię czekaliśmy 7 lat, ale na tulipanowca przyjdzie czekać jeszcze dłużej
A co do żółtego, to dziś zobaczyłem w Parku Saskim katalpę, której liście były zielonożółte. Była zjawiskowo piękna

Nie wspomnę o starych złotokapach w Łazienkach, które podziwiam co roku.
Tak
Pelagio, irysy japońskie i luizjańskie mają podobne liście, ale z tego co zaobserwowałem, to luizjański "pełza" dość szybko oddalając się kłączami od miejsca, w którym go posadziliśmy. Japoński trzyma się "w kupie"
A co do przetaczników, to goryczkowate już przekwitły, powoli kończy kwitnienie ząbkowany a teraz szykują się letnie do kwitnienia - długolistny, siwy i kłosowe. Ten ostatni szczególnie mnie intryguje bo mam jeden nowy i nie wiem, w jakim kolorze.
Nie wiem
Chatte, co Ci doradzić w sprawie czosnków. Mi też kiedyś wyginęły, z niewiadomych przyczyn. W tym roku czosnek olbrzymi trochę zdrobniał. Wykopałem cebulki po przekwitnięciu i posadzę pod koniec lata. Przy takich deszczach to niektóre cebulki rzeczywiście mogą zagniwać
U mnie też jeszcze kupka kamieni, bo ścieżka niedokończona. Na szczęście budulca mi nie brakuje - gorzej z czasem
Dzięki
Jollla500 
Mam nadzieję, że irysek się rozrośnie, bo w tym roku ma bardzo krótkie łodygi. Mam też wątpliwości, co do odmiany, bo miał być granatowy

Rozwija się kolejny pączek