Przy Piaskowej - ogród Anny cz. 1
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Geniu- ja już sporo cennych roślin zyskałam dzięki zakupom zaprzyjaźnionych członków forum; sama też zakupiłam i wysłałam sporo roślin, które były w dostępnych mi źródłach a gdzie indziej, nie. Jestem bardzo zadowolona z takiego zdobywania roślin. Szkoda tylko, że koszty przesyłek są wysokie
Ale trudno- trzeba kompletować rośliny do paczek

- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 31991
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Aniu to tylko świadczy że nie zazdrościmy sobie tych roślinek i że chętnie sami kupujemy żeby inni mogli cieszyć się też tymi roślinkami .andowan pisze:Geniu- ja już sporo cennych roślin zyskałam dzięki zakupom zaprzyjaźnionych członków forum; sama też zakupiłam i wysłałam sporo roślin, które były w dostępnych mi źródłach a gdzie indziej, nie. Jestem bardzo zadowolona z takiego zdobywania roślin. Szkoda tylko, że koszty przesyłek są wysokieAle trudno- trzeba kompletować rośliny do paczek
![]()
![]()
Nasionka sasanek które mi przysłałaś ładnie mi wzeszły . Nie wiem czy zostawić pojemnik z wsianymi roślinkami na zimę na dworze .
Pozdrawiam Genia
Aniu przepiękna ta Fothergilla major. Kupiłam ją późną wiosną właśnie dla tych przebarwiających liści.
Tylko, że moja w tej chwili jest zielona jak trawa
Dlaczego??? Jeszcze się przebarwi czy już nie ma szans?
Co innego mogłoby mieć wpływ na to ??
Pozdrawiam
Tylko, że moja w tej chwili jest zielona jak trawa
Co innego mogłoby mieć wpływ na to ??
Pozdrawiam
Aśka
Zapraszam
Zapraszam
- izabella1004
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3630
- Od: 18 kwie 2008, o 08:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodnio-pomorskie
Aniu, tę pełną kupiłaś teraz, ale, znając trochę
Ciebie, zakładam,ze niepełną posiadałaś już wcześniej, dlatego pytam - jak jest z jej zimowaniem? Wczoraj juz miałam ją kupić, ale pani w ogrodniczym napomknęła coś o okrywaniu, aja już mam tyle do okrywania... I tyle doświadczeń z okrywaniem, które nic nie dało...A skoro już o tym mowa, to jeszcze napisz, jak zabezpieczasz swoją stewarcję, bo też mnie to czeka, pierwszy rok, malutka, liście przesuszone na słońcu, bidulka taka, ale chcę ją mieć w swoim ogrodzie ogromną i kwitnącą!
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Frido - ja jestem zauroczona Podlasiem i w ogóle tzw Polską B - tymi przestrzeniami, spokojem. Nie byłam tam nigdy wiosną ale wyobrażam sobie ile tam ptaków na tych łąkach, ile dźwięków i odcieni zieleni. Zauważyłam, że te tereny zaczynają być modne i pewnie już niedługo przestaną być takie dziewicze
Asiu - moja Fothergilla major w pierwszym roku po posadzeniu też była zielona. Im jest starsza, tym lepiej się wybarwia. Myślę, że producent sadzonki ( i Twojej i mojej) do donicy dodał dużo nawozu azotowego żeby przyspieszyć wzrost. Nadmiar azotu hamuje proces przechodzenia roślin w stadium spoczynku i dlatego Twoja roślina jest zielona. Mam nadzieję, że jesień będzie na tyle długa, że gałązki jej zdrewnieją i nie zmarznie.
Maju, Danusiu, Izo - ja też miałam różne przygody z tymi goryczkami. Miałam je, rosły, przepięknie kwitły a potem ginęły. Nie wiedziałam dlaczego ale dzisiaj wiem, że popełniłam jeden błąd- miały za sucho. Gdyby nie to, że spotkane goryczki okazały się pełnokwiatowe, nie podjęłabym następnej próby uprawy tego gatunku. Posadziłam swoją na skarpie nad bagienkiem, za niewysokim kamieniem chroniącym przed południowym słońcem oczywiście w kwaśnej glebie i zobaczymy co będzie. Na razie rozwija kolejne pąki i cieszy mnie bardzo.
Marto o przykrywaniu G. sino-ornata nie słyszałam ale zainteresuję się tym i napiszę. Stewartię kopczykowałam korą lub torfem. Gdy była mała kopiec z torfu przykrywałam jeszcze igliwiem sosnowym. Teraz już sypię tylko kopczyk wokół pnia ale już chyba niepotrzebnie.
Asiu - moja Fothergilla major w pierwszym roku po posadzeniu też była zielona. Im jest starsza, tym lepiej się wybarwia. Myślę, że producent sadzonki ( i Twojej i mojej) do donicy dodał dużo nawozu azotowego żeby przyspieszyć wzrost. Nadmiar azotu hamuje proces przechodzenia roślin w stadium spoczynku i dlatego Twoja roślina jest zielona. Mam nadzieję, że jesień będzie na tyle długa, że gałązki jej zdrewnieją i nie zmarznie.
Maju, Danusiu, Izo - ja też miałam różne przygody z tymi goryczkami. Miałam je, rosły, przepięknie kwitły a potem ginęły. Nie wiedziałam dlaczego ale dzisiaj wiem, że popełniłam jeden błąd- miały za sucho. Gdyby nie to, że spotkane goryczki okazały się pełnokwiatowe, nie podjęłabym następnej próby uprawy tego gatunku. Posadziłam swoją na skarpie nad bagienkiem, za niewysokim kamieniem chroniącym przed południowym słońcem oczywiście w kwaśnej glebie i zobaczymy co będzie. Na razie rozwija kolejne pąki i cieszy mnie bardzo.
Marto o przykrywaniu G. sino-ornata nie słyszałam ale zainteresuję się tym i napiszę. Stewartię kopczykowałam korą lub torfem. Gdy była mała kopiec z torfu przykrywałam jeszcze igliwiem sosnowym. Teraz już sypię tylko kopczyk wokół pnia ale już chyba niepotrzebnie.
- andowan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1506
- Od: 16 lip 2007, o 07:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Dzisiaj miałam pracowity dzień. Zapowiedź popołudniowej burzy sprawiła, że biegałam po ogrodzie w niesamowitym tempie starając się zrobić jak najwięcej. Oczywiście nie zdążyłam ze wszystkim ale jutro też jest dzień... W ogrodzie coraz bardziej pusto. Byłoby szkoda, żeby zapowiadane na przyszły tydzień październikowe przymrozki, zniszczyły kolorowe liście i kwitnące jeszcze kwiaty.

Świecznica "Atropurpurea" kwitnie ślicznymi białymi kwiatostanami. Zawsze z niecierpliwością czekam jej kwiatów, które rozwijają się bardzo późno.

Na rabacie z cieniolubnymi przybyła nowa Tiarella i Heucherella. Ciekawe, jak się wybarwią na wiosnę .


Świecznica "Atropurpurea" kwitnie ślicznymi białymi kwiatostanami. Zawsze z niecierpliwością czekam jej kwiatów, które rozwijają się bardzo późno.

Na rabacie z cieniolubnymi przybyła nowa Tiarella i Heucherella. Ciekawe, jak się wybarwią na wiosnę .

Aniu, ja też w sprawie stewartii
Napisałaś, że kwitnie od 3 lat, a ile miała lat, kiedy zakwitla po raz pierwszy?
Ja mam stewatrie koreańską, to będzie jej 2-ga zima, no i jeszcze jedną posadziłam w tym roku na wszelki wypadek., oby była śnieżna zima (u nas), wtedy węcej będą miały szans na przezimowanie.
Pozdrawiam serdecznie
Napisałaś, że kwitnie od 3 lat, a ile miała lat, kiedy zakwitla po raz pierwszy?
Ja mam stewatrie koreańską, to będzie jej 2-ga zima, no i jeszcze jedną posadziłam w tym roku na wszelki wypadek., oby była śnieżna zima (u nas), wtedy węcej będą miały szans na przezimowanie.
Pozdrawiam serdecznie




