Justynko ,ja też życzę udanej operacji i szybkiego powrotu do zdrowia i do Twoich roślinek.Trzymaj się dzielnie,na pewno wszystko się uda.POWODZENIA!!!
Też mam problemy z kręgosłupem
Justynko, albo za bardzo je obciążamy.
Trzymam kciuki za Twoje zdrowie.
Dla pociechy, nim trafisz do szpitala, zapraszam do siebie na wspomnienia z wycieczki po ogrodach Francji.
I ja odnalazłam w końcu Twój wątek Justynko, a tu takie wieści...
No ale trzeba zawsze być dobrej myśli, bo to połowa sukcesu
Więc trzymaj się dzielnie, dużo odpoczywaj, a wszystko będzie dobrze
Trzymam kciuki I pozdrawiam cieplutko
byłem!
czytałem!
na początku pięknie było, potem mnie zasmuciło ale choć się nie skończyło to
BĘDZIE DOBRZE - bo tak musi być.
Będę trzymał kciuki i obiecuję już nigdy, ale to nigdy nie narzekać na swój kręgosłup - bo co to za bół względem innych
Ja też trzymam kciuki.
Mam koleżankę w pracy, która przeszła taką operację kręgosłupa. Ma sie teraz całkiem nieźle. No, ale prace w ogródku to masz niestety ograniczone. Musisz dbac o siebie.
Justynko zaglądałam już do twego pięknego ogrodu, lecz się nie wpisywałam...najbardziej podoba mi się kamienny murek i rabaty bylinowe...ostatnie relacje z wycieczki mi umknęły, dzisiaj nadrobiłam zaległości Teraz zaznaczyłam wątek to będę zaglądać częściej :P
Wczoraj byłam na badaniach w Gliwicach miałam 2 rezonanse magnetyczne teraz czekam na wyniki około tygodnia ,a potem pewno już będzie operacja oby jak najszybciej.