majka100 pisze:Nie radze kupować tyczek w sklepie, zapłacisz więcej niż za rośliny Idź do lasu tam na pewno znajdziesz jakieś proste, cienkie patyki, ja zawsze zrywam gałęzie do pomidorów, takie ok 1,5 metra. Do fasoli, to zależy od odmiany, ale wydaje mi się że potrzebne będą wyższe tyczki. Ja ogórki hoduje płożące, więc tu ci nie pomogę
Do lasów nawet wchodzić się nie powinno Ja również szukam jakiejś tańszej alternatywy na podpory pod pomidory. Jaką powinny mieć długość tyczki? Uwzględniając to co wchodzi w ziemię :
yasmeen może znajdziesz trochę miejsca w swoim ogrodzie i posadzisz miskant olbrzymi lub leszczynę która po ścięciu też odbija prostymi gałązkami. Ja bardzo sobie chwalę paliki z miskanta do podwiązywania małych krzaczków czy kwiatów, na nich też zapisuję nazwy.
Jeśli chodzi o fasolkę szparagową to wolę formy karłowe, krzaczaste - nie trzeba ich podwiązywać choć zdarzają się takie co pomimo ,że pisze karłowa to i tak idą w górę. Jeśli chodzi o sadzenie bobu to nie wiem ,czy nie jest to już ostatni dzwonek do wysiewu. O pomidorach nie będę się wypowiadać bo nie ,,mam do nich ręki" choć w tym roku próbuję z niskimi i drobnymi.
Jeśli masz nie daleko złomowisko to można u nich zakupić różnej wysokości pręty czy rurki. Liczą sobie ciut więcej niż przy skupie za kg złomu ale wtedy masz na lata cokolwiek byś nie podwiązała.
Błażej, tyczki pod pomidory powinny mieć minimum 1,8 m a jeszcze lepiej 2 m. Jeżeli są to pręty żebrowane to nawet ponad 2m, bo 0,5m wchodzi w ziemię (drewniane mniej się zagłębia) .
Czesc pretow zebrowanych mam jeszcze z II-giej polowy lat 80-tych - te byly pomalowane ale farba dawno zlazla, lekko pordzewiale sluza do dzis. Sukcesywnie dokupywalismy co roku po pare sztuk w skladzie zelaznym albo na zlomowisku. Do fasoli mam 3- metrowe, mocno wbite nie powali zadna wichura, za to drewniane tyczki polamie jak zapalki.
Gienia co u ciebie? Jak twoj warzywnik? Moj jest juz powoli na ukonczeniu (zdjecia podesle wieczorkiem). Zrobilam tak jak mi radzilas, nie mieszalalm nowej ziemi ze stara. W sumie moj "nasyp" ma ok 15 cm. Gienia czy oprocz groszku sadzilas do gruntu cos jeszcze? Pogoda u nas nie za bardzo... Prosze daj znac. Mysle ze ja poczekam z sianiem do polowy maja. Gienia mam jeszcze do ciebie pytanie. Kiedy oberwac te pierwsze male listeczki z pomidorow? A moze ich sie w ogole nie obrywa.
Magdo, nic pomidorom nie obrywaj, liścienie same uschną i odpadną. W ogródku u mnie rośnie groszek cukrowy, 4 papryki- każda innego koloru, cebula dymka (bulbs onion) tu kupione na necie bo z Polski przesyłka nie dotarła. Wsadziłam też kupione sadzonki pietruszki naciowej i rozmarynu. Ładnie opuszcza się jeżyna (z Polski) i rabarbar. Ogórki stoją na jedynym parapecie w całym domu- w sypialni syna i synowej, puszczają już liście właściwe. Niestety, jestem teraz u drugiego syna i bawię kolejnego 5-cio miesięcznego wnuka. Ogródek będę odwiedzać w weekendy. Posiałam tez do 15 doniczek 0.5 litrowych fasolkę szparagową, wzeszły tylko 4 sztuki- reszta zgniła, wszystko wywaliłam.
W czwartek będę tam, miałam nadzieję, że posieję buraczki i szparagówkę, i wysadzę ogórki na grządkę. Ale chyba tak się nie stanie bo , niestety pogoda pod psem. Noce zdecydowanie za zimne na te warzywa.
Witam wszystkich, jestem bardzo początkujący jeżeli chodzi o uprawy warzywnicze. Mam pewien problem a mianowicie w moim ogródku od dwóch lat nic nie chce rosnąć, tzn marchewka, sałata, rzodkiewka wschodzą, osiągają około 5 cm ponad ziemię i dalej nie chcą rosnąć. Na jesień nawoziłem ogródek kompostem i na wiosnę przed przekopaniem także ale już widzę, że w tym roku też nie uda się nic zebrać tak samo jak rok temu. Co może być problemem? Ziemia jest gliniasta ( około 40-50cm a potem piaszczysta).