Kasiu..witaj..

takie przedwiośnie dopiero ale już trzy dni popracowałam..po parę godzin..w środę deszcz mnie wygonił...dzisiaj też popołudniu troszkę pokropiło ale od rana do 14 dało się w słoneczku posprzątać suche badyle i liście ..na razie na górnym..
gloff..wspomnienia..tęsknotę za rodzinką..i parę prezentów:)))Prace zaczynam..na spokojnie najpierw usuwam liście i suche byliny..trawniki wygrabione ..przycinam co się teraz da..ale jeszcze ostrożnie bo mrozik zapowiadają..
cyma2704..Soniu czas goni...wiec robię ile się da..na ile pogoda i siły pozwalają..
wszystkie cebulowe już na wierzchu oprócz lilii..wiec trzeba je oplewić aby miejsce miały...byliny i liście zostawiłam na jesieni ..więc teraz więcej pracy..
Iwonko,,byłam u Ciebie zaraz po przyjeździe i czytałam ze pracę dostałaś...gratuluję..mnie się chyba opieka nad wnukiem na parę miesięcy szykuje ..wiec teraz muszę szybko nadrobić prace w ogrodzie bo przy nim wiele nie zrobię..a to już chyba od maja..
Popracowałam tak że czuję wszystkie kości a to dopiero kropla w morzu..a teraz zapowiadają znowu jakieś wichury i burze..

niebie zaczyna zachodzić paskudnymi chmurami...zobaczymy co noc przyniesie..?
To fotki z wczoraj...
