Witam po upałach z deszczowych okolic Gdańska
Kaniu 
teraz znowu pada deszcz.
Znowu mokną nam roślinki. Pewnie są szczęśliwe, spragnione już były po ostatnich upalnych dniach.
Agatko 
czy ja wiem, czy ona duża rośnie ?
Tak się trochę pokłada.

Nie wiem , jak będzie się zachowywać , kiedy będzie cięta.
Możesz tak opóźnić jej kwitnienie a nie wiadomo, czy to pomoże ograniczyć jej rozmiar.
Muszę spod niej wykarczować jeszcze trochę trawnika, żeby miała więcej miejsca.
Fairy rośnie w sąsiedztwie świerków Nidiformis i Conica oraz jałowca Blue Carpet i kulki z bukszpanu.
Oliwko 
szczerze Ci współczuję. Może jeszcze Twój Eden wytworzy jakieś pąki kwiatowe.
Mój w poprzednim roku miał jeszcze pąki tak późno, że nie zdążyły mu się rozwinąć przed zimą.
Myślę, że mojemu dogodziłam obornikiem końskim.
Wprawdzie przemarzł równo z kopczykiem i wiosną dopadła go bruzdownica ale teraz ma pąki i kwiaty na kilku pędach.
Pnący to on u mnie nigdy nie będzie , ale za to teraz robi za jakąś dorodną ... wielkokwiatową czy krzaczastą?
Majeczko 
Edenek spełnił z nawiązką moje do niego oczekiwania w tym sezonie.
Teraz znowu pada i kwiaty pewnie trochę ucierpią , ale ma jeszcze trochę pąków.
Grażko 
na zupę to chyba nie mam ochoty, ale jakaś wykwintna surówka z dodatkiem kwiatka liliowca.
To mógłby być przebój sezonu liliowcowego.
Ola 
też oglądałam ten program. Przedtem nie miałam świadomości, że można chrupać te kwiaty.
Dzidziu 
a mnie ostatnio bardzo przypadł do gustu kwiat Charlesa Austina.
Dopiero teraz go kupiłam i nie mogę się przestać nim zachwycać.