Witajcie! Dziś wydałem walkę na śmierć i życie skrzypom i nornicom. Skrzyp ekspresowo zarasta nową rabatę i poczęstowałem go po raz kolejny "starane". Nornice dotąd cierpliwie zwalczałem ekologicznie, ale dziś się wściekłem, jak zobaczyłem rozorany skalniak

Natychmiast kupiłem karbid i będę je tak długo męczył, aż się wyniosą, bo przebrała się miarka
No to mi ulżyło, jak się wygadałem
Grzegorz, dla mnie to niedużo, jak wertuję całe strony najprzeróżniejszych dzwonków. Ale dziś doszedł kolejny: campanula pulloides 'Jelly Bells' i stoi koło mnie, bo nie mogę się napatrzeć na jego urodę

To coś jakby pośredniego pomiędzy dzwonkiem drobnym a karpackim w kolorze ciemnego fioletu.
Fraziu, tak to ten wiesiołek

Teraz co koło niego przechodzę, to wącham, bo lubię zapach frezji. W przyszłym roku będę robił sadzonki
Igor, to fajnie, że mogłem pomóc
Greto, dzięki

Nie wiem, na którym miejscu u mnie są dzwonki ale na pewno na ważnym. Lubię tę ich ulotność, lekkość, zwiewność, niewinność
Izo, już zapisałem w kajecie, co dla Ciebie

Z pełną smółką nie ma problemu, bo jest jej dużo w starej (dzikiej) części ogrodu. Stamtąd wziąłem tylko parę siewek.
W starym ogrodzie dzwonek drobny też poprzerastał inne skalniaki i ciężko go potem usunąć. Muszę mu porobić ograniczniki.
Moniko, dziękuję

Na forum teraz królują róże i rozmowy o nich więc muszę jakoś zaistnieć, nie będąc w temacie różanym
Marcin, nawet nie wiesz, jak się cieszę, że przybędzie nowy dzwonek
