Dziękuję Kochani -
Monia68, Jollla500, Janku, Halinko za piękne słowa i uznanie co do starego ogrodu. Zawsze będę go mile wspominał i pamiętał wszystkie te lata, jak się zmieniał. Zresztą mam notatki. Pamiętam, jak wcześniej rosło tam tylko kilkanaście gatunków kwiatów i głównym atutem były krzewy róż, którymi Rodzice obsadzili wszystkie rabaty po wybudowaniu domu. Teraz róż została namiastka, za to pojawiło się kilkaset nowych gatunków kwiatów, drzew i krzewów

. Powoli zajęły one miejsce po warzywniaku, część trawnika i wylały się poza ogród. I wiem, że na tym się nie skończy, bo jak tylko jestem w starym ogrodzie, to coś tam dłubię, dosadzam.
Oprócz rozrośniętych krzewów brakuje mi jeszcze tutaj kompostu, którego tam mam zawsze pod dostatkiem (gratulacje dla niezmordowanych dżdżownic kalifornijskich

). No wystarczy tego...
Gabrysiu, ja też się zastanawiałem nad bodziszkiem wielkopłatkowym. Najlepiej porównać nazwę łacińską -
geranium magnificum
Geniu, to bardzo się cieszę i już teraz muszę pomyśleć, gdzie ja to posadzę, bo zdaje się, że obecna rabata irysowa będzie za krótka (a robiłem ją z takim rozmachem na ok. 20 odmian irysów

). Najwyżej będę zagęszczał, bo porobiłem spore odstępy albo do tego czasu uda mi się oczyścić kolejną partię ogrodu. Gospodaruję na razie na 1/3 powierzchni
