Witam Was wszystkich serdecznie i dziękuje za odwiedzinki i miłe słowa, jakoś ten weekend tak mi dziwnie zleciał, chyba mnie jakieś pierwsze oznaki handry jesiennej dopadły że nawet nie chciało mi się włączać komputera..., ale dzisiaj od rana słoneczko także i humorek wrócił...
Iwonko, Tadziu no tak pewnie to i dobry sposób wychodzenia na zakupy bez portfela ale jak pisze Tadzio nie do końca skuteczny bo jak się już dobrze z kimś za pozna to i na krechę da... ja na razie tak dobrze nie mam ale już jestem na takim etapie że pan obniża mi tak cenę do tego momentu aż uzbieram dla niego zadawalającą kwotę tak że tego jałowca z 25 zł za 18 zł kupiłam
Leokadio i Tadziu nawet sobie nie wyobrażacie jakie było moje ździwienie jak wróciłam i tych róż nie było

pierwsze myśli no nie ktoś mi podwędził, ale kto by się na róże połasił, jeszcze jakby pies biegał to na pewno by winowajca się znalazł od razu tylko z róż chyba by nie wielę zostało.... trochę mi zabrało ich szukanie no ale dobrze że nie wywiało
Witaj
Basiu dziękuję za pozdrowionka, tak ja też odkąd jestem na forum i troszeczkę już się napatrzyłam i poduczyłam to teraz koncentruję się na poszczególnych rabatach i w końcu i ja zauważam efekty mojej pracy

co bardzo bardzo mnie cieszy
Moniczko no niestety nie znam nazwy ale ostatnio poszperałam w wątku różanym i taka mi podpasowała do niej Baron de Wassenaer - Rosa Centifolia Muscosa
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=19244 tylko ta rośnie wyższa niż tam piszą ale to może też zależy od dokarmiania, raczej nie powtarza kwitnienia ale kwitnie długo i obficie i ten zapach cudo....
A świerk kupowany w znajomej szkółce skąd pochodzi większość roślin i mimo że ceny troszkę wyższe od cen mojego pana z targu to rośliny są zawsze ładnie prowadzonę i mają gęsty ładny pokrój... Pewnie na wiosnę się znowu z listą utworzoną przez zimę do niej wybiorę....
Tajeczko tak różyczki pięknie rosną nawet u takiego laika jak ja no ale myślę że nie chodzi tu o doświadczenie tylko o serce i czas im poświęcony... pewnie się odwdzięczają za te zbierane przeze mnie pokrzywy robienie gnojówek i podlewanie nie koniecznie za przyzwoleniem sąsiadów bo zapach nie za fajny no ale jak na razie to nikt jeszcze nie odkrył że to ja się do niego przyczyniam. Swojego czasu zaraz po podlewaniu przyszło dziecko sąsiadów i tak chodzi chodzi aż w końcu się pyta a co tu tak brzydko pachnie a ja na to że nie wiem pewnie znowu coś w lesie padło....
A hortensji szkoda bo tak pięnie kwitły, ostatnio oglądałam na targu fioletową i różową ale to te z tych co przemarzają zimą i nie kupiłam... A jutro lecę na targ i się dopytam jak się te róże nazywają i mam nadzieję że już nic nie kupię
