robaczek_Poznan pisze:
Julietto, mam dla Ciebie dobre Chianti i wygodny fotel na tarasie

?

to o której mam być
Jak jodła zacznie masowo gubić igły, to będzie po zawodach. Wtedy, to z niej będzie soliter, owszem, ale drapak
Torf torfem, na pewno się przyda, ale jabym prysnęła na grzyba. Jeszcze jest ciepło i będzie, środek jeszcze zadziała i grzyba przed ciepłą zimą ukatrupi.
Piwonie wkitraj. Tym bardziej,że nie masz dla nich lepszego miejsca. A tak na poważnie, to zanim róże zakwitną, to nic tylko piwonie

Efekt murowany !
U mnie jest rabata, na której piwonie przeplatają się z różami. I jedne i drugie są cudne w swoim czasie. Nie da się ukryć, że róże dają efekt długotrwały, ale jest jedno ale, ktore mnie drażni w tej chwili. Piwonie mają teraz okrutne liście, czarne, brzydkie fuuu i niefajnie wyglądają przy nich róże. No, ale nie wyobrażam sobie nie mieć piwonii, a nowej rabaty specjalnie dla nich nie chce mi się robić. Ale to tylko tak na marginesie napisałam.
Kwiatostany lawendy możesz uciąć, ale po co? Kolejny raz już nie zakwitnie ( a po to się przycina, by ją zmobilizować do ponownego, jesiennego kwitnienia), o tej porze nie ma już upałów, jest wilgotno, nie sądzę, by więdła, więc oszczędz sobie pracy. Pędów też nie przycinaj. Te, które teraz są będą osłaniać całą roślinę przed wymarznięciem. Wiosną przytniesz na 5-10 cm i pięknie się odrodzi ze śpiących pączków.