Kasiu , nie mogę odżałować kwiatów magnoli ,a kwitła w kolorze ostatniego przedstawianego falenopsisa. Ale jest już za duża aby okrywać . No cóż należy pogodzić się ze stratą i żyć w zgodzie z naturą.. Co do Pleione to bardzo uważam na każdą zmianę pogodową i staram się wnieść do domu .Jakby zmarzła była by to dla mnie niepowetowana strata.
Anno ? dziękuję
anna_maria ? dziękuję .
No niestety, pędzik rośnie i się wydłuża ale do kwiatków to mu jeszcze daleko.
Kasiu w tym roku idzie do drugiej klasy
Miał rok przestoju bardzo zmarniał i myślałem że już z niego nic nie będzie ale roślina miała bardzo wielką ochotę żyć i proszę jak zakwitł ,a nawet wypuszcza nowy listek. W między czasie dochowałem się przychówku w postaci keiki.
Cytronelka ma piękny kolorek i aż "świeżością" od niej bije blask... Prawie na dziś. To tzw. "poprawiacz humoru", gdy pada deszcz. Tak, jak u mnie dziś...
Moniko, miło się takie rzeczy czyta więc zapraszam serdecznie.
Agatko dziękuję serdecznie, a pierworodny ma ciekawy wygląd bo kwiaty są bardzo symetrycznie ułożone po obu stronach i wielka szkoda bo już kilka tych pierwszych stracił.
Phalaenopsis Shanghai ma się dobrze i już dwa pąki rozwinął jak będę miał trochę więcej czasu to postaram się zrobić parę fotografii i wrzucić do wątku.
Justynko bardzo dziękuję ,tego storczyka darzę pewnym sentymentem więc jak spojrzę na niego to też poprawia mi humor