

A co do przecen - to "wyczaiłam" szefową działu ogrodniczego w obi i jak tylko ją widzę, a mam coś do przeceny to od razu idę do niej. Przecenia bez marudzenia i zdecydowanie korzystniej niż jej podwładni (zdaję sobie sprawę, że nie mogą decydować np. o wysokości rabatu ). Widać, że chce "wypchnąć" towar póki jeszcze go ktoś chce
