Pierwsze koty za płoty cz.ll

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Shire
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2653
Od: 3 kwie 2016, o 21:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonka, motyle śliczne, może oprócz tej ćmy, ale ja z nimi na bakier, jakoś się ich boję i mam wstręt. Nie zrobiłabym im krzywdy, ale też nigdy nie weszłabym do motylarni...

Temat przepracowania na działce znam aż za dobrze z autopsji.
Awatar użytkownika
dorotka350
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 5520
Od: 26 maja 2014, o 20:18
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Patent z butelką przy ukorzenianiu hortensji świetny ;:215 Próbowałam z doniczką, ale ziemia wylatuje po każdym podlaniu ;:222 Spróbuję podłożyć butelkę i może wreszcie uda się utrzymać w niej ziemię.
Sadzonki od Hyżego ;:333 Widzę, że sporo osób chwali sobie zakupy w tej szkółce. Jesienią chyba i ja się skuszę na jakieś drobne zamówienie :wink:
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Beatko, bardzo się cieszę, że akant zaczął kiełkować :heja Nasiona zebrane i wysiane w ramach eksperymentu, a tu taka niespodzianka. I na dodatek tych nasion było tak bardzo mało. Sama jestem ciekawa, czy nasiona są co roku, czy ubiegły rok był jakiś wyjątkowy. W każdym razie nigdy wcześniej ich nie widziałam.
Tego deszczu byłe tyle, co kot napłakał ;:222 Zdecydowanie za mało, żeby rozpuścić nawozy
Mariusz, po raz pierwszy tak rozmnażam hortensję. Do tej pory próbowałam z patyczków z bardzo mizernym skutkiem. Chociaż jedną na pniu tak udało mi się wyhodować ;:108 Ale trwało to strasznie długo. Teraz pieniek będę miała od razu gotowy :tan Ciebie też murarki zaczarowały? Już je widać wśród kwiatów, ale zrobienie zdjęcia jest praktycznie niemożliwe. Bardzo szybko latają, a na dodatek są maleńkie. Chyba, że przysiądzie któraś na kwiatku, to wtedy tak.

Obrazek

Lucynko, kiedy taką wczesną wiosną aż się chce podziałać. I wtedy trudno wyhamować ;:306
Czosnek karatawski wygląda tak tylko na początku. Później listki zielenieją, mają tylko czerwonawe obrzeża.
Tu już listki są większe, i w zupełnie innym kolorze ;:108 Ale to jest taka inna zieleń ;:224

Obrazek

Basiu, u mnie też niewiele kwiatów kwitnie w tej chwili. Ale bzyki zawsze znajdą coś dla siebie ;:108 Na razie najwięcej jest koloru zielonego, ale to pomaleńku będzie się zmieniać. Już pąki mają żonkile i tulipany, tylko patrzeć, jak będą kwitły.
Przy domku murarek jest ciągle głośno, mimo iż nie mam ich dużo. Tylko 200 kokonów. Ale uznaliśmy, że na początek nam starczy. Po roku powinno ich być dużo więcej. To bardzo ruchliwe pszczółki :tan
Jadziu, dzięki za stronkę ;:196 , kilka ciemek już z niej rozpoznałam ;:108 Będę sobie na nią zaglądać ;:108 Ale w mojej opowieści nie występuje nocny motyl ;:202 Tylko jeden, jedyny Pawik ;:108
Jeżeli nie uda Ci się ukorzenianie dębolistnej, to leć do mnie jak w dym. Moja ma już odrosty.

Obrazek

Moniko, ciem się nie boję i tym razem żadnej nie widziałam ;:218 To śliczny, kolorowy PawikObrazek
Dorotko, pod butelką jest jeszcze worek, żeby woda nie wyciekała i ziemia zbyt szybko nie przeschła. Ale ten pomysł bardzo mi się spodobał eM zebrał zasłużone pochwały ;:63 Tę szkółkę będę zachwalać, bo na to zasługuje. A jak więcej osób zacznie robić u nich zakupy, to może i wybór będzie większy?

Obrazek

Czy możecie pomóc mi w rozpoznaniu tej rośliny? Mam ogromną nadzieję, że to moja ostróżka. Chyba jednoroczna, chociaż nie pod taką nazwą ją kupowałam. Ale było śliczna i jak wczoraj zobaczyłam te miotełki, to moja nadzieja na jej posiadanie wzrosła :tan

Obrazek

;:196 :wit
jagusia111

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko Twoje murarki same zasiedliły domek czy kupowałaś kokony na początek?
plocczanka
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 16696
Od: 31 lip 2014, o 21:16
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, moje czosnki mają taki sam odcień zieleni. ;:108 Bardziej przypominają kolor niebieski.
Widzę pąki korony cesarskiej! ;:63 Będzie kwitła.! ;:333
Moje korony leniwe, pąków brak. ;:222
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Jaguniu, kupowaliśmy kokony w necie. Hodowla pod kontrola weterynarza i razem z kokonami przyszła płyta z bardzo szczegółowymi wskazówkami co do warunków jakie należy im sprawić. Kokonów kupiliśmy niewiele, ale nie chcemy zajmować się hodowlą i sprzedażą, tylko mam je dla przyjemności. A one przecież będą się mnożyć ( przynajmniej taką mamy nadzieję) i będzie ich coraz więcej.
Lucynko, jeżeli Twoje korony nie chcą kwitnąć, to może chcesz ode mnie? Moje kwitną każdego roku. Oczywiście nie wszystkie, ale kilka kwitnących mam ;:108

Z przeznaczeniem się nie wygra, każdy to wie ;:108 Los chciał, żebym wczoraj pojechała na działkę, mimo że zupełnie tego nie planowałam. W niedzielę wieczorem poszłam na noc do pracy, rano prosto do kolejnej (na szczęście tylko na cztery godziny) i miałam wrócić do domu i odsypiać zaległości. Tymczasem koło południa okazało się, że nie wzięłam klucza od domu ;:223 EM daleko od domu, syn w szkole, mieszkanie puste aż do szesnastej. Od razu wymyśliłam, że pojadę na działkę, bo byłam niedaleko. Uznałam, że to świetny pomysł :heja Em był odmiennego zdania, upewnił się tylko czy mam na pewno przy sobie dowód osobisty, żeby w razie czego nie było problemu z rozpoznaniem ciała :twisted: Ale mi się wredny egzemplarz trafił :;230 Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Było bardzo ciepło i z tym kluczem to był super przypadek :heja Gdyby nie to, to wróciłabym do domu i przeżywała, że takie cudne słońce a ja idę spać jak przedszkolak. Co prawda po tylu godzinach pracy byłam bardzo zmęczona, ale za to szczęśliwa. Najgorzej, że na działkę nie przywiozłam jeszcze kawy, a kupić nie zdążyłam, bo inaczej nie zdążyłabym na autobus. Ale na działce spotkałam sąsiada, który poratował mnie w biedzie. Co prawda kawa całą zimę spędziła w altance, ale wierzcie mi, to była najlepsza kawa na świecieObrazek

Obrazek

Oczywiście nie da się zupełnie nic nie robić ;:185 Ale naprawdę miałam taki zamiar, tylko mi nie wyszło. Znowu czekałam na wodę, bo przecież deszczu spadło maleńko, a tu w rurach posucha ;:222 W międzyczasie trochę popieliłam, coś przycięłam, coś przesadziłam. Około 15-ej zaczęłam się zbierać i pech chciał, że sprawdziłam krany ;:223 A tam woda ;:oj Nie uwierzę, że byście z tego zrządzenia nie skorzystali. Ja też nie :;230 Podpięłam wąż i wszystko po kolei podlałam. Nie podlewałam na bogato, tylko tak troszkę, żeby rozpuścić nawozy. Ale i tak zajęło mi to ponad godzinę. W domu byłam około 18-ej i niestety ledwo żywa.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kąpiel i kolacja postawiły mnie na nogi, chociaż te ostatnie bolały mnie przeokrutnie. Normalnie w takich okolicznościach wracam potulnie do domu i odpoczywam ;:19 Latem jeżdżę na działkę również po nocnych dyżurach, ale wtedy jest już ciepło w domku i mogę się tam położyć spać. Teraz jeszcze za zimno, a nie chciało mi się rozpalać w kominku. Ale na zewnątrz było tak cieplutko, że szkoda by było zamykać się w zimnych murach. W sumie to był bardzo udany dzień :tan

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnym razem pojadę na działkę dopiero po świętach, dlatego też dobrze, że stało się jak się stało ;:108
Dobrej nocy ;:196
Awatar użytkownika
Beaby
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6469
Od: 16 lut 2014, o 13:16
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

I popatrz jak niewiele zmęczonej kobiecie potrzeba do szczęścia.... ;:306 ;:215
A ta kawa to i u mnie zapachniała - radością ;:215
Ciszę się, że tak miło nieoczekiwanie spędziłaś czas na działce.
Akanta poprowadzę bardzo ostrożnie, skoro się pojawił to chcę go utrzymać. ;:108
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

To Ty pilnuj nasionka, a ja na wszelki wypadek będę przyglądać się swojemu i razie czego na jesieni Cie poratuję ;:108

Na dobranoc przyświeca mi za oknem taki jegomość

Obrazek

Obrazek
Teraz to już naprawdę idę spać ;:196 :wit
Awatar użytkownika
Annes 77
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11751
Od: 6 maja 2008, o 19:11
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubuskie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Śpij spokojnie Iwonko po takiej eskapadzie ;:333 Podziwiam Cię za wytrwałość ;:108 Kawka musiała smakować wybornie:)
Awatar użytkownika
Shire
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2653
Od: 3 kwie 2016, o 21:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Hodowla murarek bardzo mnie zaciekawiła, może kiedyś jak będę miała więcej czasu zajmę sie tematem, ale czytalam gdzieś, że je trzeba w rurkach mrozić w lodówce? Może cos pokręciłam.

Iwonko co to za papierowe kłącza wychodzą z ziemi?
Ja też na działeczce będę dopiero po świętach i chyba uschnę z tęsknoty...
Awatar użytkownika
Aguss85
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4956
Od: 21 lut 2016, o 18:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko to nie był przypadek, to było przeznaczenie :wink: Kawa w potrzebie, na świeżym powietrzu i po ciężkiej pracy na pewno smakuje o wiele lepiej ;:215
Ale Ci się ładny księżyc udało uchwycić ;:333
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Awatar użytkownika
IzabelaS
500p
500p
Posty: 571
Od: 15 cze 2010, o 23:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pod Kaliszem, Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Witaj, Iwonko. Zdjęcia hiacynta i pszczoły to rewelacja. Nadają się na konkurs. Pozdrawiam serdecznie.
Awatar użytkownika
Zuzia111
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2090
Od: 13 paź 2016, o 16:43
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko..ach te klucze, choć nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. ;:oj Przy okazji działeczka i smaczna kawusia. ;:128 . Hiacynt z pszczółką ;:215 . Fajnie że już macie wodę. ;:173
Awatar użytkownika
JAKUCH
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 33423
Od: 19 paź 2008, o 21:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bytom

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Wiem Iwonko ,że opisywałaś poczynania Pawika lecz ja myślałam o tej fotce https://images84.fotosik.pl/494/e4e5ee51acf85eb6.jpg . Dębolistną ukorzeniam bardziej z ciekawości, bo miejsca w słońcu brak .Jednak kto wie, bo jak się ukorzeni to trzeba będzie gdzieś posadzić .No chyba ,że wywalę różę maruderkę .Na miejsca czekają też inne hortensje np Blue Bird która juz się ukorzeniła, a jeszcze ukorzeniam Hoyes Starburst :;230 Takie ze mnie dziwadlo :;230Fajnie wychodzą pastorały paproci
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Aniu, na szczęście szybko regeneruję siły. Nauczyłam się szybko spać i odpoczywać ;:108 Zdecydowanie nic jej nie dolegało, była pyszna, mimo że ubiegłoroczna :tan
Moniko, właśnie podobno lodówka nie jest dla nich dobrym miejscem ;:185 Ciągłe wahania temperatury mogą spowodować, że pszczoły pomyślą iż zbliża się wiosna. Powinno się je zostawić tam gdzie są, bo mrozy im raczej nie straszne. Ewentualnie wynieść do nieogrzewanego pomieszczania zapakowane w styropian, żeby temperatura była raczej stała. Ten poniedziałek był właśnie dla mnie takim podarkiem od losu :tan
Jadzia na końcu dobrze zgadła, że to paproć ;:108
Agnieszko, tak po prostu musiało być ;:108 Taki księżyc był tylko przez kilka minut. Od jakiegoś czasu aparat mam zazwyczaj pod ręką i staram sie z niego korzystać, czasami wzbudzając wesołość mojej rodzinki ;:113
Iza, do doskonałości mi daleko, ale staram się. Dziękuję ;:196
Zuziu, od wczoraj mam też podlewanie z nieba ;:108 Ale to kranowe też już potrzebne, szczególnie dla nowo sadzonych roślin. Właziłam pszczole prawie przed same oczy, a ona ze stoickim spokojem znosiła moje zabiegi :;230
Jadziu, obie mówimy o tym samym motylku ;:108 Pawik tak właśnie wyglądał ze złożonymi skrzydełkami. Tutaj chwilę po tym jak trąciłam go palcem

Obrazek

Hortensja Hayes Starburst, mnie osobiście zawiodła. Zupełnie nie spełnia moich oczekiwań. Dałam jej ostatnią szansę, ale już wyprowadziłam ją za płot. Kwiaty ma przecudne, ale gałązki bardzo kruche ;:222 Nie potrafię jej tak poprowadzić, żeby się nie łamała. Była już tak duża, że w ubiegłym roku musiałam ją obciąć już na jesieni, żeby ruszyć z ziemi. Zimę przeżyła, może będę jej wycinać większość gałązek i jak zostanie mniej niż więcej, to będzie silniejsza? Życzę Ci powodzenia w ukorzenianiu, masz zdolne paluszki. Na pewno się uda ;:108
Brawo, za pastorały ;:433

Dobranoc ;:196
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”