Witajcie Drogie Koleżanki
Żabeczko 
, i jak była burza ?
Może twoja języczka rośnie bardziej w cieniu, bo moje z cienia dopiero zaczynają kwitnąć.
Justynko,

dziękuję za słowa pochwał .
Czasami mojej kotce to zazdroszczę, że ma tak dużo czasu.
Mnie by się tyle przydało, to ogród dopiero by był zadbany.
Rzeczywiście , moich języczek też ślimaki specjalnie nie pożarły.
Izuniu 
Tak naprawdę to tylko ten jeden rozchodnik się ociąga,
bo mam go już jakiś czas a on coś słabo mi rośnie.

Z tymi roślinami i klimatem trudno się pozbierać.
Jedne u mnie rosną i kwitną wcześniej a inne u Ciebie. Myślę, że czynniki, które decydują o kondycji naszych roślin są bardzo różne.
Oliwko,

ta moja Rapsodia dopiero teraz zaszalała. Dotychczas słabo się prezentowała.
Kota przyłapałam nad tym oczkiem, jak wypatrywał czegoś w wodzie, może rybek ?
Ponieważ moje kolorowe wszystkie padły przez te dwie ostatnie zimy, to zniechęciłam się do kupowania następnych "ofiar".
Ale może coś rybnego tam pływa ?
Stokrotko 
, to chyba zasługa ciepłej i wilgotnej pogody, jaką mamy ostatnio.
A tłem dla perukowca jest jodła kalifornijska
Agatko,

fotka perukowca zrobiona jest z poziomu mojej głowy.
W całej okazałości jest na 41 stronie na fotce z cyklu "Kot w ogrodzie" .
Też na pewnym etapie zakładania ogrodu doszłam do wniosku, że chcę więcej kwiatów.
I jeszcze wciąż nad tym pracuję.
Grażynko,

Brak miejsca to bolączka wielu z nas - ogrodniczek z forum. Moja też.
Moja Rapsodia rośnie od wiosny poprzedniego roku, to tylko rok wcześniej posadzona niż Twoja.
Na pewno bardzo Cię ucieszy w przyszłym roku.
