Mój zachwyt Madziu trudno wyrazić słowami.
Twoje fuksje i pelargonie w tym roku są przepiękne
Myślę, że każdy z nas roślinomaniaków czasem się zastanawia -
i po co mi to było- przecież nikt nas nie zmuszał do zbierania takiej ilości roślin.
Mnie osobiście takie myśli dopadają kiedy niosę dziesiątą konewkę z wodą
Wystarczy jednak jedno spojrzenie na kolejne rozwijające się pąki i całe zmęczenie mija, serce wypełnia się radością i dumą.
A potem wieczorkiem wizyta na zaprzyjaźnionym wątku Alenki i okazuje się, że jeszcze wielu pięknych odmian fuksji nie mam u siebie.
I znów myślę o kolejnych fuksjach i kolejnych pelargoniach........... i gdzie tu rozsądek
