Majeczko 
Z obornikiem jak z każdym nawozem, trzeba ostrożnie. Z tego co pamiętam Twój obornik chyba przekompostowany? Jeśli rozłożysz go w niewielkiej ilości, to na pewno nie przypali różyczek.
Ja już nie klikam w żadne zamówienia. Opłaciłam zamówienie w F, a u Kamili domawiałam już dwa razy

Na razie wystarczy. Teraz muszę wszystko dobrze rozplanować i zacząć zdzierać darninę...A czas ucieka...
Mati 
Jak się masz? Dawno nie zaglądałeś, a swój wątek też mocno zaniedbałeś
U mnie róże po zimie nie wyglądają za dobrze. Mam na myśli te sadzone jesienią. Sporo z nich ma całkiem czarne pędy lub częściowe przemrożenia. Ciągle jeszcze mam nadzieję, że po rozgarnięciu kopczyków coś zostanie zielonego. Tea Clipper ma zmarznięty jeden pęd, a Boscobel jeszcze nie wiem, bo zadołowałam ją w doniczce i jak na razie nawet nie wiem gdzie ona jest

W tym miejscu zadołowanych jest sześć róż i trudno powiedzieć, która z nich to Boscobel.
Sabinko, Graham Thomas to bardzo silna róża i na pewno u Ciebie też bardzo szybko urośnie. Przy Twoich zielonych łapkach nawet największe grymaśnice dają sobie świetnie radę

A Graham do tych kapryśnych raczej nie należy, więc nie ma innego wyjścia - jak tylko rosnąć u Ciebie na potęgę
Jagna 
Granny rzeczywiście lubi się rozłazić. Spróbuję ją trochę ujarzmić, chociaż zastanawiam się, czy poprzez cięcie uda mi się ją jakoś po ludzku uformować
He he, miejsce na nowe nabytki się znajdzie, ale trawy znów ubędzie

Nasze ogrody wydają się być faktycznie gumowe.
Elwi nie zniechęcam się, skąd. Chociaż przy Twojej Olimpiadzie, to moje podsumowanie wygląda bardzo skromnie. Nawet nie próbuję się porównywać z taką mistrzynią słowa jak Ty

Staram się opisywać rzetelnie, na tyle , na ile czas pozwala i jeśli mogą się te moje obserwacje komuś przydać, to będę zadowolona. Czy zdążę , to już inna sprawa. Jeśli nie, to będę kończyć na przyszłą zimę. Przecież trzeba będzie jakoś ten czas przetrwać
Na Strawberry Hills miałam już zakusy w zeszłym roku, ale zawsze jakaś inna wchodziła w paradę. Teraz wreszcie przyszła na nią pora.
Róże z F już opłacone - klamka zapadła i nic domawiać nie będę. Natomiast u Kamili domawiałam już dwa razy... Obiecywałam sobie, że wiosną nie będę szalała, a wyszło...jak zawsze

Niech zaczną te wysyłki, to w końcu przestanę zaglądać na strony szkółek, tylko wezmę się za szykowanie rabat.
Aprilku aż trudno mi uwierzyć, że nic nie zamówiłaś

Dzielna z Ciebie dziewczynka! Ja nie mam aż tak silnej woli i nie potrafię się oprzeć.
No fakt, żółty z fioletem stanowią ładne połączenie. Na jesieni posadziłam Minervę, tylko nie wiem czy przetrwała zimę? Siedzi pod kopcem, a to co widać powyżej nie wygląda na żywe

Pędy czarne...no masakra jakaś z tymi jesiennymi sadzonkami.
Gosiu nie mam pojęcia dlaczego Twoje angielki nie chcą rosnąć przyzwoicie?

Ze względu na ubogą glebę, kopiąc dół całkowicie wypełniam go ziemią kupioną w worach. Do tego dodaję na dno obornik koński i tak sadzę. Nadmiar swojej 'ziemi' mieszam z kompostem i dzięki temu trochę się wzbogaca. Potem na jesieni wykorzystuję to wszystko na kopce. Na wiosnę nawożę gnojówką końską i róże jakoś sobie radzą.
Aguska_81 
Rozgość się proszę bardzo i wpadaj jak masz ochotę.
Aluś 
No wreszcie i Ty obudziłaś się z zimowego letargu. Stęskniłam się za Tobą bardzo!
Pytasz mnie o plany inne niż róże...Hmm, pewnie, że mam. Jak zawsze zamówiłam kolejne lilie. Tylko jedną dalię, bo i tak z poprzednich lat mam ich już trochę, a z miejscem sama wiesz jak jest. Oprócz tego kupiłam mieczyki. Wracam do nich po kilku latach przerwy. Na razie skromnie, bo tylko jedno opakowanie. Oczywiście nasiona jednorocznych też już czekają. Między innymi kupiłam szałwię trójbarwną, floksy jednoroczne, ostróżki, cynie, które pokochałam od zeszłego roku. Jeszcze facelia dzwonkowata się tam plącze, jakieś liatry, a i jeszcze zapomniałam o bylinach z L. Przybyły mi dwie kolejne odmiany floksów, ciemne orliki i jeszcze coś pomarańczowego, ale nie pamiętam co? Etykieta została na tarasie przy doniczce.
O różach z jesiennych nasadzeń pisałam już wyżej. Większość zimę zniosła źle. Te kilkudniowe mrozy i brak śniegu zrobiły swoje. Mam nadzieję, że nie wszystko zmarzło i jednak pod kopcami coś żyje.
Zrobiłam wczoraj kilka fotek z mojej wiosny. Pokażę je na koniec odpowiedzi.
Aneczka1979 jestem już kochana, jestem

Wiem, że tempo mam ślimacze, ale ostatnio gonię za własnym ogonem i na pisanie sił nie starcza. Mam nadzieję, że jeszcze kilka dni i może wreszcie wykroję trochę więcej z dnia dla siebie, a tym samym będzie więcej czasu na przyjemności związane z bywaniem na forum.
Kasiu jak napisała Dorota - po prostu je posadź i dobrze zabezpiecz w porządne kopczyki. Mogą jeszcze przyjść mrozy...Oby nie.
Dorota ciekawa jestem ,która szkółka już rozpoczęła wysyłki?
Wszyscy pokazują swoją wiosnę, pokażę i ja. Chociaż wygląda skromnie, bo kwiatów brak, to jednak widać jej oznaki i w moim ogrodzie.
Jutro będą kolejne róże z mojej listy. Dzisiaj już padam na twarz

Dobrej nocy!