Aniu...właśnie...może za rok i ja krokusiki posadze...
Iwonko...mnie też tęskno za za zielona trawką chociaż...dlatego tak się ucieszyłam przebiśniegami...
Tak tak...przestajemy smęcić...bo powoli ogarnia wszystkich szaleństwo...a nie długo nikogo na FO nie będzie bo wszystkie niczym krety będą w ogródkach kopały...
Aga-pomidorzanka..juz nawet kupiła sobie baldachim na lato...będzie sączyć zimne napoje w leniwe popołudnia pod tymi liśćmi...
No..zrywać banany i chodzić po trawniku z rosiczek...
Zapraszam..czemu nie...nawet basen Wam wyjmę.....mam nasiona bambusa też posieję..i nawet palmę wsadziłam(nasionko daktyla)
Dla Was wszystko...nawet kot niczym tygrys...(w każdym razie, może udawać...trochę wyobraźni i jest dobrze)
Kasiu cytruski to chyba najnowsza miłość? Mnie też sie podobają, ale jak na złość w tym roku żadnego nie spotkałam na swojej drodze. Ale co się odwlecze, to nie uciecze