Bogusiu spróbuj walczyć z plamistaścią profilaktycznie Miedzianem.
To działa. Pryskałam raz wiosną i widzę, że jest na wielu poprawa.
Wcześniej mi chorowały, a teraz wcale, albo symbolicznie.
Tym, które chorują mocno, będę oprysk powtarzać, tak jak radziła KaRo.
Dałam tylko kompostu i obornika, nie sypałam nawozu po pierwszym kwitnieniu i to chyba był błąd .
Powtarzają słabiej
Madame IP pachnie jak najbardziej. Kiedy latem w czerwcu krzew jest obsypany kwiatami, to zapach czuć z daleka
Swany chyba nie pachnie, albo jakoś słabo, bo coś nie kojarzę
Cały czas kwitła mi też Glishaine de Feligonde i Rose de Resth, ale zdecydowanie nie tak obficie.
Rzekomy eden się sadzonkuje, zobaczymy, co będzie
I dzięki wszystkim za miłe słowa.