Witajcie
Tak czasami bywa, że coś zaplanujemy, a jakiś złośliwy chochlik te plany nam zepsuje
Miałam wczoraj kontynuować opis, ale...no właśnie nie udało się
Dzisiaj postaram się nadrobić. Nie wiem czy uda mi się skończyć kiedyś tę literę G, bo dużo tego. Postaram się ograniczyć tylko do niektórych róż, bo już mi trochę brakuje cierpliwości.
Jeszcze wczoraj podziwiałam wiosnę w ogrodzie, a dzisiaj rano spadł śnieg
Muszę przyznać, że ta pogodowa huśtawka zaczyna być męcząca. Czekam z utęsknieniem na tę prawdziwą wiosnę, a Pani Zimie już dziękujemy
.
Aniu Annes77 U Ciebie cieplejszy region, to i wiosna pewnie bardziej zaawansowana. Pewnie na Twoich rabatkach aż szumi od wychodzących z ziemi roślinek
Schloss Eutin musi być rzeczywiście delikatna skoro i u Ciebie zmarzła. Wielka szkoda, bo kwiaty ma zjawiskowe. Jeszcze się łudzę, że może coś tam jednak zostało zielonego.
Annes 77 pisze:A wiesz,że ostatnimi czasy ciągle myślę o nowych angielkach? Marzy mi się teraz Tradescant albo The Prince właśnie

W sumie we Flo zamówiłam Soul,ale jeszcze coś bym zakupiła

Myślałam też o Charlotte ...Sharifa Asma też chodzi mi po głowie.
To zupełnie jak ja

Angielki siedzą mi w głowie i wyjść z niej nie chcą

Nie zraża mnie nawet to, że trzeba mieć do nich cierpliwość i dać im więcej czasu...Ale te kwiaty, ich zapach...

Ach, warto czekać!
Charlotte nie mam, ale Sharifa Asma, owszem i zachwyciła mnie od pierwszego kwiatu. Mało tego, pędy ma sztywne, nie przewieszają kwiatów, jak to zwykle u Angielek bywa. To duży plus dla tej odmiany.
Sabinko kochana

A no mam

, ale jak mogę w czymś pomóc to zawsze chętnie. A Majka wie, że ja obornik koński stosuję od trzech sezonów i u mnie nieźle się sprawdza. My już ten temat przegadałyśmy wcześniej
Co do Gloria Dei i innych...To źródło sadzonki, owszem ma na pewno bardzo duże znaczenie, ale myślę, że kluczem jest też podkładka na jakiej jest zaszczepiona dana róża.
Basiu Witam Cię serdecznie

Rozgość się, bardzo proszę i spaceruj ile dusza zapragnie
Teresko napisz jak się u Ciebie sprawują The Alnwick, Port Sunlight i Evelyn? Jak masz, to wrzuć u siebie ich fotki, a ja biegusiem popędzę do Ciebie, bo ciekawość mnie zżera
Tolinko,
Aniu aneczka1979 i u mnie dzisiaj zima, a rano sypał śnieg

Jednak wiosny i parcia roślin budzących się do życia już nic nie powstrzyma, tylko może trochę spowolni.
Jeśli chodzi o różę do donicy, to specjalistką w tej dziedzinie jest nasza Alexia. Ona ma w tym względzie największe doświadczenie

U mnie róże z donic prędzej czy później, wędrują do gruntu, ale gdybym miała coś na stałe tam posadzić...To może którąś z serii Circusów? A może Stephanie Baronin zu Gutenberg się sprawdzi? Ona jest z tych mniejszych. Przychodzi mi do głowy jeszcze Lavender Ice, która dość dobrze znosi mocne słońce i upały. Też nie za duża rośnie...
Na zdjęciu, które wrzuciłaś - ta ciemna to Tuscany, a kawałek dalej to Lichtkonigin Lucia
