
Kochani witam cieplutko w chłodny i pochmurny poniedziałek. Pogoda niestety spłatała nam psikusa i wczoraj przez większą część dnia było wietrznie i chłodno


Madziu, Aniu, Linetko, Grażynko, Natalko, Kasiu, Marzenko (twoja fuksja na pewno zakwitnie, u mnie też tylko jedna zapączkowana), Patrycjo, Paulii, Milenko, Madziu (zrobiłam kurczaka w marynacie z wątku kulinarnego Dorotki Szarotki - pycha - przebój działkowy), Maju (Hollys chorowała przez zimę ale teraz malutka uratowana sadzonka zaczyna rosnąć), Dorotko (Peggy ma się dobrze, ciężko zniosła troszkę podróż ale teraz bierze się do życia), Kasiu, Tesiu - dziękuje kochane za miłe słowa, strasznie się cieszę że moje balkonowe i działkowe kwiatuszki tak się wam podobają

Mam nową porcje zdjęć ale to wstawię popołudniu i podpiszę lilie nazwami bo zakwitły kolejne cudeńka

Miłego dnia kochani, lecem nadrabiać weekndowe zaległości na fo póki mam chwilkę wolniejszą w pracy
