Tadku o co Ci chodziło z tymi astrami że za wsześnie bo nie zrozumiałam... w zeszłym roku siałam na parapetach je w marcu, ale w tym roku jednak wolałabym je przechować pod folią.
Czas pokaże czy się uda czy nie, ale trzeba być dobrej myśli
amatorka015 cieszę się, że podobają Ci się. W tym roku kupiłam właściwie zupełnie inne niż w zeszłym roku, a z zeszłego roku zebrałam nasionka, więc zobaczymy czy powtórzą się kolory
Józefie hihi z chęcią bym to zrobiła jak bym miała taką możliwość, przynajmniej jeśli chodzi o kwiaty - ale by było kolorowo

a warzywka... wiadomo że wszystkich nasionek z torebek sie nie wykorzystuje, tak przynajmniej mi się wydaje.
Zenia wiesz.., chęci są duże ale czy to wszystko wyrośnie, przyjmie się i co najważniejsze wyda plony to już druga sprawa, tym bardziej że to pierwszy raz będę wszystko wysiewać więc rewelacji się nie spodziewam
roots23 noo tak brałam tylko z półeczki i brałam aż w ręce nie chciało mi się zmieścić i sie uzbierało...
A pierwszy raz też bierzesz się za wysiewanie warzyw???
MaGorzatka a czy mogłabyś mi taką tabelkę wysłać na pw i wytłumaczyć co i jak, jak nie będę wiedzieć o co chodzi?

bym była baaardzo wdzięczna - przydała by mi się właśnie ta wiedza w jednym miejscu, aby czytelnie było napisane.
elsi Zostałam właściwie namówiona przez mego lubego, bo ja jakoś tak nie wierzyłam w to że cokolwiek może się udać pomimo tego że było to mym marzeniem
Cieszę się że można w tych kubeczkach robić rozsadę, i mogę dać je już w marcu aby pod tym tunelem sobie kiełkowały?
Mnie też się spodobały właśnie książęce, w zeszłym roku miałam tylko żółte i były bardzo trwałe bo całą reszte miałam peoniowe albo igiełkowe.
A nie zebrałaś może nasionek z tych fioletowych i bordowych z obramowaniem białym? to takich właśnie szukałam, ale nie było, chyba że uda mi się jeszcze gdzieś je znaleźć - bardzo one mi się podobaja
