Dobry wieczór wszystkim miłym odwiedzającym
Dzisiaj było znowu gorąco....marzy mi się solidna ulewa, a tu jakieś marne przelotne opady zapowiadają u nas...Boję się, że nic z tego deszczu nie będzie

Rośliny mam szarawe z kurzu od drogi składającej się głównie z pyłu i tłucznia.
Kasiek baaardzo dziękuję za słowa uznania

Muszę popracować nad jasnością zdjęć, bo mam wrażenie, że troszkę za ciemne mi jeszcze wychodzą. Prawda jest taka, że zawsze je robię w biegu i się śpieszę, a powinnam czerpać z tego przyjemność i tym samym zgłębiać tajniki aparatu.
Aniu dziękuję

Kamienie sama układałam w glebie i dotąd ślęczałam nad kamieniem, aż się przestał ruszać

Ten pierwszy ze zdjęcia jest najmniej stabilny bo strasznie sucho było w tym miejscu, ale jeszcze popracuję nad tym.
Iwonko ominął mnie spory wydatek z tymi donicami

Jak to dobrze mieć takie sąsiadki! Ostatnio marudziłam, że od nikogo nic nie dostaję, a tu taka miła niespodzianka. Przygarnę jeszcze drewniane skrzynie bo są w zdecydowanie lepszym stanie niż moje. A moje po tym sezonie mogą się nie nadawać już do użytku. W sumie ciesze się, że są bez zawartości bo obsadzanie donic to czysta przyjemność. Jedna już ma lokatorów, postawiłam na werbenę biało-różową, gipsówkę różową i różę miniaturową Peach Clementine, jest leciutko brzoskwiniowo - różowa, cała w pąkach

Największa donica jeszcze przede mną i tu nie jestem pewna co bym chciała...może jakiś krzaczek? Do najmniejszej pójdzie biała begonia, fioletowa (prawie czarna) petunia i coś tam jeszcze....może scevola lub bacopa.
Gatita dziękuję, bardzo mi miło Cię gościć u mnie, podglądam i twój ogród, więc zajrzę już otwarcie z rewizytą
Debra tak to nowa rabata

Po prawej była tylko sosna i iglaki które uformowałam, po lewej wszystko nowe. Zakwitły mi anemony , jutro wkleję fotki, są przecudne. Wyglądają jak sztuczne. Właśnie M jechał dziś do LM bo nam się opryskiwacz popsuł, ale o złączce mu nie powiedziałam

No cóż muszę to koniecznie zrobić! Mszyca mi wsuwa brzozę, no tego jeszcze nie było...Już opryskana.
Dosia jak słowo daję prawdziwe
Iwciach - Iwonko też lubię ten murek fotografować , fajny efekt wychodzi. Moja Kicia też go lubi i kamienną ścieżkę też, przechadza się po niej jak hrabina.
Danusiu dziękuję

chociaż daleko mi do nastroju jaki panuje w twoim ogrodzie, te drzewa tak wolno rosną....Dobrze, że u sąsiada chociaż duże brzozy i jest na co popatrzeć.
Dzisiaj jak już wspomniałam obsadziłam donicę, ale miejsce znalazł u mnie także klon palmowy z grupy Dissectum o wdzięcznej nazwie 'Seiryu'. Zastąpił biedną , niewdzięczną irgę. Fotki będą jutro, obiecuję.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrej nocy!