Kochani

bardzo mi miło ,że o mnie nie zapomnieliście.
Dzisiaj niedziela bardzo dla mnie miła ,bo spędzona z gośćmi forumkowymi .Spędziłam cały dzień z tiją i jej m .Nareszcie odwiedzili mnie i mój niby

ogród .Spotkanie było bardzo przyjemne i mam nadzieje,że nie ostatnie .Pare fotek ze spotkania i odwiedzenia ogrodu pałacowego w Galinach zamieszczam ,a potem odpowiem na pytania.
NIESTETY zdjęć nie będzie ,bo są za dużo i nie wchodzą,a ja nie umiem ich zmniejszyć

Mój synek coś się postara zrobić i się odezwę...
Pracy dużo ,truskawek

jeszcze więcej .Mam nadzieję ,że pogoda dopisze i zbiory będą udane ,bo cena brak słów na skupie

Ogród zrobił sie smutny,czekam na kwitnienie róż ,wiciokrzewów i clematisów.
w TYM ROKU NIE BĘDZIE OGÓRKÓW

Bynajmniej u mnie ...Nie wiem co z pomidorami w gruncie

Przy takiej zimnicy szybko zaczną chorować

W folii radzą sobie nieżle.Niektóre już mają po trzy grona z owocami .Strasznie jestem ciekawa co z nich wyrośnie.
OSOBY ,które oczekują ode mnie jakiś przesyłek bardzo proszę o wyrozumiałość i cierpliwość

Nie mam czasu ich wysłać ,ale pamiętam i jak tylko czas roboczy mi się wydłuży wszystko wyślę....
