
Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Ale to pomysłowe jest 

- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Pomysłowe to jest, gorzej w wykonaniem, Iwonko nic Ci się nie nasunęło, jakaś podpowiedź please (nasionka wysłałam)
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Ale ten Twój to całkiem fajny pomysł jest
tylko ciekawe jakie ona ma korzenie, no i małe ciurkadełko właśnie 


- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Ilonko, odnośnie oczka wodnego nie podpowiem, bo kompletne nie wiem jak ugryźć taki temat, ale sam pomysł przedni
Czy masz już pomysł na te bukszpany, które chcesz wykopać z rabaty w tle róż?
One wyglądają fajnie jako towarzystwo różane w formie obwódki lub luźno rozrzuconych kul.
Czytałam, ze w Obi mają jakieś sadzonki bukszpanowe, muszę obejrzeć przy okazji bo przyda mi się kilka sztuk
Plany imponujące, będzie się działo w tym roku
Pozdrawiam

Czy masz już pomysł na te bukszpany, które chcesz wykopać z rabaty w tle róż?
One wyglądają fajnie jako towarzystwo różane w formie obwódki lub luźno rozrzuconych kul.
Czytałam, ze w Obi mają jakieś sadzonki bukszpanowe, muszę obejrzeć przy okazji bo przyda mi się kilka sztuk

Plany imponujące, będzie się działo w tym roku

Pozdrawiam

- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Iwonko, dałam właśnie przed chwilką mojemu M te trzy moje pomysły do przemyślenia no i tak jak się spodziewałam, wybrał tak jak Ty i ja, czyli będzie wysepka, a na niej póki co pozostanie pęcherznica jak da radę okey jak nie będziemy myśleć dalej zawsze można coś przesadzić. Mój mężuś lubi moje pomysły i jak może to mi pomaga, zanim się obejrzy zarys i rowek wokół wykopię sama, bo uwielbiam to robić, a resztę zrobimy już razem.
Kasiu, co sezon coś się dzieje, gdyż apetyt rośnie w miarę jedzenia, a będąc na tym forum o pomysły nie trudno, myślę, że gdybym tu kiedyś nie zawitała już dawno spoczęłabym na laurach, pewnie znalazłabym inne hobby, bo interesuje mnie mnóstwo rzeczy, ale póki co, robię to, na co mam największą ochotę. Fakt, czasami jestem zła sama na siebie, że na tyłku usiedzieć nie mogę, ale jak mam dzień lenistwa i nic nie zrobię, to wydaje mi się on taki jakiś pusty i bezsensowny, moja mama mówi, że kiedyś z tego wyrosnę, tylko kiedy
. Bukszpany poprowadzę teraz na kulki i będą raczej posadzone jako pojedyncze solitery (mam do nich sentyment, bo sama je wyhodowałam), przedtem cięłam je bardziej w kwadrat, bo miały za zadanie stworzyć bukszpanowy mały żywopłocik zakańczający tę rabatę, ale przyjechał do mnie robaczek
i zmienił moja koncepcję, widząc tam rabatkę różaną, masz naprawdę siłę sugestii, bo jak tak łatwo nie
ulegam pokusom 
Kasiu, co sezon coś się dzieje, gdyż apetyt rośnie w miarę jedzenia, a będąc na tym forum o pomysły nie trudno, myślę, że gdybym tu kiedyś nie zawitała już dawno spoczęłabym na laurach, pewnie znalazłabym inne hobby, bo interesuje mnie mnóstwo rzeczy, ale póki co, robię to, na co mam największą ochotę. Fakt, czasami jestem zła sama na siebie, że na tyłku usiedzieć nie mogę, ale jak mam dzień lenistwa i nic nie zrobię, to wydaje mi się on taki jakiś pusty i bezsensowny, moja mama mówi, że kiedyś z tego wyrosnę, tylko kiedy




- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Tym bardziej mi miło, że dałaś się namówić na różankę w tym miejscu
Będzie piękna

Będzie piękna

- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Będzie pięknie Ilonko, a pęcherznicę możesz przycinać i takie coś na kształt bonzai wyjdzie, jak będzie przycięta to i korzenie nie będą się rozłazić 

- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Dzień dobry. Ilonko, ja bym także pozostawiła tę pęcherznicę na swoim miejscu. Prowadzona jako drzewko nie zajmie wiele miejsca. Tylko trzeba po prostu pilnować i odcinać wszystko, co wyrośnie poza ustaloną formę.
Bukszpany, ponieważ są już spore, posadziłabym właśnie tak, jak zamierzasz, czyli jako solitery rozrzucone tu i ówdzie.
Mam tylko słówko odnośnie hakonechloa. Ona rośnie powoli, ale dorasta do dużych rozmiarów.
Pokażę ci fotkę z ogrodu Szmita. Zobacz, ile miejsca zajmuje. Specjalnie zaglądałam tej roślinie pod spódnicę, żeby zobaczyć, czy jest to jedna sadzonka. Tak - jedna. Weź więc te rozmiary pod uwagę i zostaw jej trochę miejsca.
Fotkę zabiorę, żeby ci nie zaśmiecać. Zwróć przy okazji uwagę, jaki ładny kontrast tworzą tutaj z nią bordowe konwalniki.

Bukszpany, ponieważ są już spore, posadziłabym właśnie tak, jak zamierzasz, czyli jako solitery rozrzucone tu i ówdzie.
Mam tylko słówko odnośnie hakonechloa. Ona rośnie powoli, ale dorasta do dużych rozmiarów.
Pokażę ci fotkę z ogrodu Szmita. Zobacz, ile miejsca zajmuje. Specjalnie zaglądałam tej roślinie pod spódnicę, żeby zobaczyć, czy jest to jedna sadzonka. Tak - jedna. Weź więc te rozmiary pod uwagę i zostaw jej trochę miejsca.
Fotkę zabiorę, żeby ci nie zaśmiecać. Zwróć przy okazji uwagę, jaki ładny kontrast tworzą tutaj z nią bordowe konwalniki.

- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Kasiu, teraz to już się jej (i tej drugiej) doczekać nie mogę i jeszcze te pergole
, mam nadzieję, że będzie piękna, chociaż coraz częściej się zastanawiam czy nie lepiej było sadzić je grupami kolorystycznymi, ale tak bardzo podoba mi się ta różanka Majki, że jak wyjdzie chociaż troszkę podobnie, to będę szczęśliwa.
Iwonko, ta pęcherznica jest prowadzona na bonsai, jak tylko ogarnę te różanki i posadzę wszystko co już jest i przyjdzie, biorę się ostro za kształtowanie wysepki i kopanie
, oczywiście zrobię dokumentację z postępujących prac.
Wandziu zdjęcie prześliczne, ani mi się waż je zabierać
, od samego patrzenia na nie robi się cieplej na sercu, bo przez okno wolę nie wyglądać (jak zgram zrobione dziś zdjęcia, to wstawię, będzie znów do porównania za rok o tej porze, bo w zeszłym to już się sporo działo, a teraz
). Rzeczywiście jest potężnych rozmiarów, ale mi to nie przeszkadza, bo one będą posadzone w dość dużych odstępach od siebie, tylko na początku będzie to śmiesznie wyglądało
. Wiesz może, jaka to odmiana i jak wysoka była, bo wszędzie w opisach podają 30-40cm. A ten bordowy konwalnik czy to, to samo co czarny konwalnik, mam jednego maluszka już trzeci rok, a ten wygląda na dość sporego i wysokiego.

Iwonko, ta pęcherznica jest prowadzona na bonsai, jak tylko ogarnę te różanki i posadzę wszystko co już jest i przyjdzie, biorę się ostro za kształtowanie wysepki i kopanie

Wandziu zdjęcie prześliczne, ani mi się waż je zabierać



- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Ilonko, to jest hakonechloa macra aureola I ona ma tutaj mniej więcej 40 centymetrów. Na wszystkich robi duże wrażenie. Co do konwalników, nic więcej nie mogę powiedzieć, bo już ich dokładnie nie pamiętam.
Tutaj masz ją trochę bliżej.
Odebrałam pW. Doskonale cię rozumiem, no i współczuję, ale pocieszyć nie umiem. To niestety powszedniość
Trzymaj się i myśl o letnim ogrodzie. Dobrze, że je mamy. To lek na całe zło. 

Tutaj masz ją trochę bliżej.
Odebrałam pW. Doskonale cię rozumiem, no i współczuję, ale pocieszyć nie umiem. To niestety powszedniość



- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Wandziu, teraz jeszcze bardziej się w tych trawkach zakochałam, cieszę się, że je zamówiłam
, a widziałaś może połączenie traw z hortensjami, które pokazała Bożenka, ekstra to wygląda, ale ja niestety hortensji tam posadzić nie mogę, bo zasłoniłyby całe słoneczko borówkom, a szkoda, bo pomysł godny naśladowania.
Tak pięknie było zaledwie tydzień temu, że zdążyłam troszkę posprzątać i zastawić (tymczasowo) wschodzące kwiatuszki (to osłona przed moimi pupilkami, które po zimie muszą się znów przyzwyczaić, że tam im wchodzić nie wolno) jak roślinki podrosną i będą już bezpieczne, prowizorka zniknie.

a tak wygląda dzisiaj, masakra, ale może i dobrze, dziś w nocy zapowiadają u nas -12 stopni

nawiane zaspy i warzywnik

i na pocieszenie

kobea z przed 3 dni, teraz jest dużo większa

i szczawiki, które mają dziś już pąki kwiatowe, reszta cebulek pójdzie wprost do gruntu

jednak takie widoczki lubię najbardziej, kusi mnie, żeby spróbować ją ukorzenić, ale jak?


Tak pięknie było zaledwie tydzień temu, że zdążyłam troszkę posprzątać i zastawić (tymczasowo) wschodzące kwiatuszki (to osłona przed moimi pupilkami, które po zimie muszą się znów przyzwyczaić, że tam im wchodzić nie wolno) jak roślinki podrosną i będą już bezpieczne, prowizorka zniknie.
a tak wygląda dzisiaj, masakra, ale może i dobrze, dziś w nocy zapowiadają u nas -12 stopni
nawiane zaspy i warzywnik
i na pocieszenie
kobea z przed 3 dni, teraz jest dużo większa
i szczawiki, które mają dziś już pąki kwiatowe, reszta cebulek pójdzie wprost do gruntu
jednak takie widoczki lubię najbardziej, kusi mnie, żeby spróbować ją ukorzenić, ale jak?
- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9838
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Ja też dostałam cudną różę i mam ciągoty, żeby ją ukorzenić. Kwiat przekwitł, ale widać wyraźnie pączki przy listkach. Utnę kwiat, będę zmieniała wodę, a potem może w ukorzeniacz i pod folię
Ale coś małej wiary jestem 


Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
- iwona0042
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 20148
- Od: 15 lis 2011, o 10:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Dokładnie tak czasem udaje i mi się ukorzenić różyczkitakasobie pisze:Ja też dostałam cudną różę i mam ciągoty, żeby ją ukorzenić. Kwiat przekwitł, ale widać wyraźnie pączki przy listkach. Utnę kwiat, będę zmieniała wodę, a potem może w ukorzeniacz i pod folięAle coś małej wiary jestem

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Trawy nie wygrabiłam, krzewów nie przycięłam, nasion nie wysiałam, wątek zamknęłam Amen
Nie wiem, czy to wina pogody, czy mojego charakteru, ale jeszcze nie ruszyły we mnie "soki" i nie myślę o ogrodzie.
W tej chwili przesadzam domowe, a dzisiaj chcę wysiać trochę nasion.
Oczywiście tradycyjną metodą (do ziemi), bo krążków po pierwsze nie spotkałam, a i zapewne są droższe niż worek ziemi.
Za to ty Ilonko chodzisz już na najwyższych obrotach
Nawet spotkanie zaliczyłaś 

Nie wiem, czy to wina pogody, czy mojego charakteru, ale jeszcze nie ruszyły we mnie "soki" i nie myślę o ogrodzie.
W tej chwili przesadzam domowe, a dzisiaj chcę wysiać trochę nasion.
Oczywiście tradycyjną metodą (do ziemi), bo krążków po pierwsze nie spotkałam, a i zapewne są droższe niż worek ziemi.
Za to ty Ilonko chodzisz już na najwyższych obrotach


- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3410
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Mój ogród, moja miłość - Ilona 2715 (część II)
Miłka, spróbuję, a co mi tam, ale też nie bardzo wierzę w powodzenie, ponoć wiara czyni cuda, więc może musimy się inaczej nastawić
Iwonko, myślę, że duże znaczenie ma to czy róża jest świeża, ja już z doświadczenia wiem, że często te sprzedawane w kwiaciarniach, to przeszły nie jedno, aby jak najdłużej zachowały swoją żywotność, łącznie z mrożeniem i odpowiednim dokarmianiem, a potem przychodzi taka do domu i na następny dzień pada, wątpię czy po takich eksperymentach da się ukorzenić, ale świeżutka czemu nie.
Iwonko ja krążki spotkałam i nawet nie były takie drogie, ale się nie skusiłam, wolę chyba tradycyjną metodę, chociaż nigdy nie mówię nigdy, bo może za rok się skuszę, zobaczymy. Czy na najwyższych obrotach to ja nie wiem, ale na pewno mnie nosi, więc coś robić muszę, bo stagnacja mnie wykańcza, normalnie nie mogę patrzeć za okno, bo mnie to dobija.

Iwonko, myślę, że duże znaczenie ma to czy róża jest świeża, ja już z doświadczenia wiem, że często te sprzedawane w kwiaciarniach, to przeszły nie jedno, aby jak najdłużej zachowały swoją żywotność, łącznie z mrożeniem i odpowiednim dokarmianiem, a potem przychodzi taka do domu i na następny dzień pada, wątpię czy po takich eksperymentach da się ukorzenić, ale świeżutka czemu nie.
Iwonko ja krążki spotkałam i nawet nie były takie drogie, ale się nie skusiłam, wolę chyba tradycyjną metodę, chociaż nigdy nie mówię nigdy, bo może za rok się skuszę, zobaczymy. Czy na najwyższych obrotach to ja nie wiem, ale na pewno mnie nosi, więc coś robić muszę, bo stagnacja mnie wykańcza, normalnie nie mogę patrzeć za okno, bo mnie to dobija.