Odmiany pomidorów na przyszły sezon ( 2025 rok )(2026)- cz.6
-
Olafasola13
- 200p

- Posty: 340
- Od: 18 lis 2022, o 11:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Odmiany pomidorów na przyszły sezon ( 2025 rok )(2026)- cz.6
U mnie też wszystko idzie do gara, nie sadzę specjalnie odmian przecierowych. Nawet trochę koktajlówek też wleci. A jeśli chcę gęściejszy to gotuje pokrojone pomidory i odstawiam chwile aż wyjdzie na wierzch sama woda którą odlewam a potem dopiero resztę blenduje i przecieram przez sitko.
-
berlios1907
- 30p - Uzależniam się...

- Posty: 35
- Od: 12 lut 2026, o 16:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: Odmiany pomidorów na przyszły sezon ( 2025 rok )(2026)- cz.6
Carinus to prawda, zupa pomidorowa z własnej passaty to inny wymiar smaku. Ja też ogólnie dawałam wszystko do gara, żeby się nie zmarnowało i tych przetworowych pomidorów było mało i te passaty nie były zbyt gęste. U nas nie tyle do zup bo nie jemy często ale robiłam passaty, sosy slodko-kwasne i jednak, żeby uzyskać gęstsza konsystencję musiałam jeszcze z 20 min odparowywać na patelni i było ok. Dlatego w tym sezonie stawiam na kilka krzaczków tych San marzano i najwyżej z nimi będę w mniejszej ilości mieszać resztę zbiorów i może będzie lepiej? Zobaczymy. Siejecie już kochani pomidorki? Miłego dnia
Pozdrawiam, Basia
Re: Odmiany pomidorów na przyszły sezon ( 2025 rok )(2026)- cz.6
Miałem - sympatyczny w uprawie, ale w smaku drewniany. Wielokrotnie podkreślam w rozmowach ze wschodnie odmiany, zwłaszcza z Rosji były robione pod innym kątem niż polskie a już na pewno południowe. Krótki okres wegetacji, masa, ilość, odporność na warunki i choroby a na końcu smak. Są wyjątki, ale Syberian (jeśli to w ogóle odmiana utrwalona a nie radosna twórczość działkowiczów) do nich z pewności nie należy.
Na marginesie - znalazłem w szufladzie, w lutym, 10-letnie nasiona Pudovika. Dla zabawy włożyłem do pojemnika w którym kiełkują (a w zasadzie ciągle próbują) super-hoty chili. Podgrzane, duża wilgotność i mam jednego Pudovika już ziemi jako małą roślinkę. przeniosłem do zimniejszego pokoju żeby trochę zwolnił przyrost bo za wcześnie się wysiał. Powinien od razu z siwą brodą i sztuczną szczęką wyleźć taki dziadek


