Florian,raczej ze mnie farciara

Gdybym wtedy wiedziała, to co wiem teraz, to ręce trzymałabym przy sobie. Już wystarczyły mi jego pazurki. Nie bolało, ale było nieprzyjemne
Aniu, zgadza się, to tojady. Ten biało niebieski tworzy wyższe kwiatostany, ale w niewielkiej ilości. Ten granatowy niższe, ale troszkę więcej
Bea, dokładnie nie pamiętam kiedy sadziłam, ewentualnie może być rok różnicy. Nie więcej. O Magical napisałam u Ciebie
Był mus ratować, to ratowaliśmy. I na dodatek żadnej nie straciliśmy
U mnie to i tak niewiele się stało, większe problemy ma Marysia
Iwonko, mam nadzieję, że jej się to spodobało. Mi dużo mniej

,ale już przywykłam
Basiu, coś musimy wymyślić, ale na razie nie mamy pomysłu
Lodóweczka się sprawdza, a jak nam się szykuje większa imprezka i potrzeba trochę większego chłodu, to przywozimy z domu lód i wtedy jest superowo
Dorotko, tę aksamitkę mamy już chyba z kilkanaście lat i zawsze zbieram nasiona. W sklepach jej nie widzę. To moja ulubiona aksamitka
Karolinko, to jego było ciężko dostrzec. A mnie nie bał się zupełnie, może miał chrapkę na mój palec
Hortensja jest warta grzechu
Jagno,ja na pewno tak wysoko bym nie wlazła

Glicynia ma teraz szansę na kwitnienie. Niestety do tej pory nie była zbyt wyrywna do kwitnienia
Pojemnik nie jest szczególnie wielki wielki, to zwykły kosz na śmieci. Mamy go już kilka lat i przecież w tym czasie też były ulewy i nigdy czegoś takiego nie było
Lucynko, aksamitka zgodnie z nazwą jest fantastyczna

Będą nasionka
