Minismoku dziękuję za wykładzik. Na pewno skorzystam.
Wybiorę się po ściólkę do lasu i podsypię im zamiast kory.
Madziu ta druga zaorana plama to już u sąsiada. Na razie jakoś udaje mi się obrobić ten kawałek. Nie jest wymuskany, ale zauważyłam, że trochę chwastów w niczym nie szkodzi.
Larixie u mnie w ogrodzie są strefy. Im dalej od chaty, tym bardziej dziko. Początkowo wprowadzałam na siłę różne dziwne gatunki, teraz jak coś się nie uda, to już nie próbuję. Glebę mam zróżnicowaną, co podobno jest charakterystyczne dla Kielecczyzny - obok typowej gliny, którą można uszczelniać komin jest lity piasek. Wzgórze jest wapienne dominuje roślinność kserotermiczna. Kiedy nie miałam ogrodu botanika była moim hobby
Dziś na reszcie mogę wstawić fotki, bo wraz z córką wrócił do domu aparat.
Ostatnio w okolicy zrobiło się niebezpiecznie, bo pojawił się tajemniczy drapieżnik. Tak na prawdę nikt go dobrze nie widział, ale wszyscy o nim słyszeli i strasznie się bali. Ja osobiście bardziej boję się złych ludzi, a puma niech sobie żyje i niech jej będzie zielono

Zakwitła pierwsza piwonia

Orlikowo

Moje azalie

Po deszczach zieleń zrobiła się bujniejsza

Róża pomarszczona w pąkach

Na skarpie obok domu kwitną głogi - zapach powalający