Taaak, u mnie komarzyska na spółke z jakimś meszkami też wzieły sobie za honor zjeść każdego, kto nawet na moment pojawia sie w ogrodzie... Plaga egipska, normalnie...
Oglądając te przecudne zdjęcia z Twojego ogrodu złąpałam sie na pewnej mysli... (a propo braku miejsca ) ze kiedys zazdraszczałam Ci buszu i nie pojmowałam - jak mozna NIE mieć miejsca na kolejną roślinkę
A w tym roku chciałam poprzesadzać parę host... i nie mogę znaleźć im miejsca, bo są za wielkie
Ogród mi się skurczył... czy jak ?
Agness, uwielbiam Twoje tawułki w kolorze lawendy. Też sobie takie zamówiłam o nazwie Hiazynth. A zakwitło coś wściekle różowego...Muszę dalej szukać takich jak Twoje.
Ewuniu ano kurczą się te nasze ogródki, kurczą.... z roku na rok coraz mniejsze...... a niby metry pozostają te same
Ja też mam kilka dużych bylin do przesadzenie, zajęły zbyt dużo miejsca, rozpychają się na sąsiednie roślinki, a kompletnie nie mam gdzie ich przesadzić..... bardzo mi się podobają i nie chcę z nich zrezygnować.... i jestem w kropce
Joluniu niestety nie pamiętam nazw swoich tawułek..... tym bardziej, że po zakwitnięciu też się okazały nie takie jak były na metce..... przynajmniej niektóre
Niestety te niezgodności odmianowe często nam się przytrafiają..... dobrze chociaż o tyle, że każda okazała się inna....
Zaczynają kwitnąć moje ukochane kwiaty - lilie.... na razie tylko 3 odmiany, ale u wielu innych pąki nabrzmiałe i podkolorowane, więc....lada chwila
No właśnie, dałaś nam po oczach, a to diabolo cudo, cudo jakieś
A smotrawy jeszcze do nowego ogrodu nie zabierałam, ale już dla niej miejsce mam, tylko teraz to poczekam jak przekwitnie
Ale kolorki Z ciekawości zaczęłam szukać Diabolo, bo mam podobną ( ale moja to chyba Blackout, jest ciemniejsza ) . Nie mogę znaleźć Diabolo tylko jest Diabora Bardzo podobne...
Ja po ciężkiej ulewie to aż chłonę wszystkie słoneczne i energetyczne kolorki roślinne. Nawet ta żarówa dająca po oczach robi pozytywne wrażenie. Przynajmniej widać ją z daleka
Agness, od tych kolorów dostałam zawrotu głowy . Uwielbiam spacerować po Twoim ogródku (chyba muszę się wreszcie zmobilizować do wyprawy w lubelskie ).
Każdego roku przeżywam fascynację jakąś rośliną. W tym roku przyszła kolej na irysy . Masz piękne kolorki. Ja zamówiłam ostatnio kilka u Emila, ale coś nie dostaję od niego potwierdzenia .
A moje 2 tawułki mają się kiepsko. Myśle, że to dlatego, że rosną na słońcu. Mam nadzieję , żę to to.
Kwiatostany zasychaja przed rozwinięcie, Te które rosną w cieniu radzą sobie całkiem dobrze
Agus, lilijki zaczynają pokaz piekne i ogniste
Chcialabym skrobnąc jeszcze słówko nt ostróżki. Miałam u siebie w pierwszym roku, śliczną ciemnoniebieską. Była cudna. W nastęnym roku ładnie odbiła, nawet się rozrosła. Zaczynała kwitnąc jak nawiedziły szkocje bardzo silne wiatry i nawałnice. Ostróżkę mi polamało doszczętnie , za mocno chyba podlało wodą, bo niestety nie odbiła No ale moje ostróżki wiatrzysko mi scięło praktycznie przy samej ziemi.... mam nadzieję ze u ciebie nie sa ciachnięte tak nisko ?