Gajowa. wiesz, ja mam te hortensje dopiero rok i nie osiągnęły jeszcze swoich docelowych rozmiarów. Jeśli masz zamiar wsadzić je piętrowo, to trzeba by poczytać na temat ich wysokości. Wiem tylko, że najniższe są
Bobo i one mogłyby rosnąć w pierwszym rzędzie. Co do najładniejszych odmian, to jak dla mnie:
Limelight,
Vanille Fraishe,
Silver Dollar, no i
Phantom. Poza tym, zastanów się, czy bardziej lubisz kwiaty pełne, czy ażurowe, bo to też jest istotne w doborze.
Lukrecjo, a myślisz, że moja kolekcja hortensji, jak zresztą i innych roślin, to nie jest wina FO? Przedtem nie miałam pojęcia o istnieniu np. hortensji bukietowych albo miskantow chińskich, które trzymają się swojej kępy. Zresztą, co tu dużo gadać, mój obecny ogród w duzejczęści składa się z nabytków dzięki forum. Teraz z FO dowiedziałam się o pięknych pełnych jeżówkach, no i kupuję... Kto wie, co nas jeszcze czeka Nelu?
Margo, moja jednoroczna
Annabelle zakwitła trzema kwiatkami. Ale one są tak olbrzymie, że wyglądało to imponująco. W tym roku na pewno ty też będziesz już miała na swojej więćej niż jeden kwiat.
Ursulka, ależ moja droga Ulu, akurat do hortensji (bukietowych) wcale nie trzeba mieć ręki. To idealne rośliny na przykład dla początkujących. Gdy twoja Annabelle zakwitnie, to jestem przekonana, że zupełni stracisz dla hortensji głowę.
Anabuko, ja sama byłam zdziwiona, że tak młode sadzonki mogą już tak ładnie kwitnąć. Ach, jak ci twoje zakwitną, będziesz oczarowana. Aniu, hortensje bukietowe tnie się co roku na wiosnę, mniej więcej 20 cm nad ziemią.
bwoj, tak Bogusiu, włąsciwie te hortensje ogrodowe trzeba by w ogóle wyrzucić bo po co się co roku martwić, czy przezimują i zakwitna. Na ich miejsce lepiej wsdzić bukietówki i mieć spokoj, a potem wielką radość
Romciu, dziękuję ci za ten termin, bo samej mi się nie chciało szukać po kalendarzach. W takim razie tego dnia będą u mnie wielkie zasiewy
Edytko, ja na szczęście mam czas 19 lutego. Nie wiem, czy tak naprawdę można wierzyć w te terminy, ale jak mam już wybrać dzień, to niech będzie ten "dobry".
Robaczku, będę Kasiu próbować ukorzeniać po raz pierwszy, ale raczej dla zabawy lub żeby potem komuś dać. Bo ja już nie mam u siebie miejsca.
Małgocha, bardzo bym chciała zobaczyć u Bożenki te hortensje, jeśli mnie tylko zaprosi

Te, które pokazałam, to tylko połowa moich. Inne jeszcze nie zakwitły, a więc fotek nie robiłam.
Lora, dziękuje za twoje wizytki, ostatnio mnie też raczej się nie chce pisać, ale jednak lubię być z wami, a więc coś tam wymyślam i wstawiam u siebie.
Bozuniu, pewnie, że się da z tych hortensji pobrać patyczki. Przecież i tak je wiosną ścinasz. Takie roczne krzaki już są spore i mają zdrewniałe pędy. A więc można je ciąć na kawałki i rozmnażać
[Izo], z tego, co się orientuję, to w twoim ogrodzie masz dla hortensji idealne warunki, podobne zresztą do moich. Półcienie, rozproszone światło, kwaśnawa ziemia itd. Coś mi się wydaje, że pewnie jeszcze sobie kupisz inne odmiany.
Aguniada, odpowiem ci Agnieszko przewrotnie. Wolałabym, żeby u Szmita nie było nowości. Byłabym wtedy spokojna. Bo wiesz, że ja nie mam już miejsca ani troszeczkę. Cos tam drobnego to jeszcze wcisnę, ale hortensje wymagają miejsca. Tak więc lepiej, żeby Szmitowie mieli swoją starą wypróbowaną ofertę i nic więcej
April, ło matko, Jola, jeszcze cię dołek trzyma. Wczoraj to było u nas naprawdę wioosennie. Ja miałam świetny humor i zaczełam już coś tam w ogrodzie robić. No i dni są już dłuższe... Spojrz na to od tej strony
Zobaczcie, co sobie ostatnio kupiłam.
W OBI stało wielkie pudło z nieaktualnymi numerami "Mój Ogród". I to wcale nie takie stare, bo z sierpnia. A cena:
1 złoty
Fajną mam lekturkę na jakiś czas. Zwłaszcza ten numer na temat cięcia wiosennego spadł mi jak z nieba.
Poza tym stopniowo kupuję duże donice na sadzenie róż. Miejsce w ogodzie mi się skończyło, a więc przenoszę się do donic
A to wiecie, co to jest? To są kaptury z agrowłókniny. Kupiłam, żeby mieć na azalie, które mają zielone pąki i które w czasie majowych przymrozków mogą ucierpieć i nie zakwitnąć. Gdy będą zapowiadać przymrozki, to ja im wtedy hyc! na główkę założę kapturek na noc.
