Hmmm, na róże mnie nie wzięło.
Wręcz przeciwnie, pożegnam się z kilkoma u siebie. Takiego np. Meiznera wywaliłam wiosną.
Zostaje tylko Comciowa i jedna herbaciana.
I wystarczy.
Natomiast ( nie żebym słodziła, i mówiła, że ładnie... nie, nie

) żywopłocik z bukszpanu mi się widzi. Bo lubię bukszpan za bezproblemowość.
Padnięta (skopana

) pozdrawia padniętego
