Halinko dziękuję

tak to prawda wiosną altankę się naprawi, wczoraj poszłam z córki chłopakiem trochę to uporządkować, mój mąż niestety leży w domu obolały

i straty nie są aż takie duże , pękły jedynie dwie belki....
Witaj Tulipanku 
dziękuję za tyle miłych słów...czekam do wiosny aby te moje oczko troszkę przerobić

będzie trochę większe i będzie miało inny kształt ...
Tulipanku co do aksamitek to mówiłam Ci już w ubiegłym roku...widziałam jak siejesz w doniczkach i pikujesz. Wiem że zadajesz sobie sporo trudu ale można posiać prosto do gruntu, nasionkom nic się nie stanie. Podobnie jak w nagietek rozsiewa się jesienią i nasionkom przez zimę się nie dzieje, podobnie jest z aksamitką...
Liseczko moje grzesinki tez pójdą prosto do gruntu, tylko że na razie jeszcze ich nie mam

miłego dnia życzę
Witaj Krysiu 
to musisz mieć dobre koleżanki, ale czasami warto posiać niektóre jednoroczne...dodatkowo zdobią ogród a co niektóre same się wysiewają i co roku mamy je w ogrodzie....
Izuniu 
tak masz zupełną rację, właściwie chciałam powiedzieć że grzesinki bezpośrednio w gruncie lepiej rosną niż w doniczkach, może te wysiane w domu nieco wcześniej zakwitają i to jest może zaletą. Izuniu powiem Ci że ja swoją puściłam luźno i rosła sobie płożąc po ziemi, ładnie wyglądało

to jest fotka z września ale w lipcu i sierpniu piękniej rosła i kwitła...
Alu

dobrze mam że mąż potrafi wszystko zrobić, taka złota rączka
I moja pergola
Romciu dziękuję i miłego dnia życzę
Mariolu tak masz zupełną rację, altanka miała konstrukcję dachu, ale jeszcze nie była zadaszona, nakryliśmy taką plandeką bo jak padał deszcz mogliśmy pod nią siedzieć...
Faktycznie powodem że się złożyła był śnieg zalegający na tej plandece.
A co śmiesznie jakiś czas temu, mój mąż popatrzył i powiedział " aż dziwne że ten materiał utrzyma tyle śniegu ''

i zamiast go strącić to nadzwyczajnie to zbagatelizował to teraz ma dodatkową robotę.
Ale mądry Polak po szkodzie...
Buziaki Kochanie
